ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2021 nr 277

Pro Medico • marzec 2021 24 TROCHĘ HISTORII Medycyna jest kobietą W 1901 r. w Wiedniu, na 10. wystawie secesjonistów, zaprezentowany został obraz Gustawa Klimta „Medycyna”. Miał być częścią plafonu w auli Uniwersytetu Wiedeńskiego, a stał się przedmiotem skandalu. Na obrazie dominuje kłę- bowisko nagich ludzkich ciał (tzw. „rzeka życia”), w środku której stoi Śmierć. Na czele kolumny stoi władcza córka boga medycyny – Higieja, z wężem Eskulapa na ramionach i kielichem wody ze źródeł niepamięci. Obok, swobodnie w przestrzeni unosi się postać nagiej kobiety z noworodkiem u stóp, symbolizującej życie. Wir Higieji powoli wchłania kobietę... Czy ktoś stworzył lepszą alegorię medycyny? Katarzyna B. Fulbiszewska koordynatorOśrodka DokumentacjiHistorycznejŚIL Od początku świata kobiety były spycha- ne na margines medycyny. To mężczyźni zdecydowali, że z uwagi na płeć nie nadają się na lekarzy i nie mają prawa się na nich kształcić. Podobno nawet Hipokrates nie tolerował w swoim szpitalu kobiet. Zasadniczo aktywność kobiet w medycy- nie przejawiała się w położnictwie, a więk- szość z nich wykonywała swoje obowiązki bez formalnego wykształcenia. Kobiety akuszerki często szykanowano, ogranicza- jąc znacznie zakres ich prac. Wytaczano im procesy, rozpuszczano plotki o nieudolno- ści, wyśmiewano, a nawet stawiano przed inkwizycją. Nie każda akuszerka miała tyle szczęścia, co słynna madame Boursier, któ- rej Ludwik XV nadał tytuł profesora położ- nictwa i anatomii na całe królestwo Francji! To Madame Boursier stworzyła fantom kobiety i noworodka. W podobnej marginalnej sytuacji były pacjentki znajdujące się na łasce mężczyzn, którzy nie rozumieli ich dolegliwości, potrzeb i różnic anatomicznych. W takiej sytuacji bagatelizowano poważne schorze- nia kobiece, a nawet praktykowano lecze- nie chorób absolutnie fikcyjnych, jak choć- by słynna histeria. CEL UŚWIĘCA ŚRODKI Kobieta ma w swojej naturze coś takiego, że jeżeli coś jest zakazane, a ona o tym marzy, to zrobi wszystko, żeby to mieć. Regina Salomea z Rusieckich Pilsztyno- wa (1718-1763) medycyny studiować nie mogła, ale mogła wyjść za mąż za lekarza. Wwieku 14 lat poślubiła Jakuba Halpira, specjalistę od chorób oczu. Regina poma- gała mu w prowadzeniu praktyki medycz- nej i uczyła się sporządzania różnych mik- stur leczniczych.W1732 roku przeniosła się wraz z mężem do Stambułu. Tam, w wieku 17 lat, pracowała jako lekarka. Początko- wo zastępowała męża podczas leczenia kobiet, później leczyła również mężczyzn, przede wszystkim urzędników na dworze sułtana. Po rozstaniu z pierwszym mężem pozostała w Turcji i nadal praktykowała medycynę, przy okazji doskonaląc język turecki. Na początku 1739 roku powróciła do Polski, już jako żona Józefa Fortunata von Pichelsteina (Pilsztyna). W Nieświerzu, u hetmana Michała Radziwiłła, pracowała jako lekarka. Podczas leczenia kładła nacisk na higienę i zdrowy sposób odżywiania, a swoje prace badawcze zapisywała w języ- ku polskim. Praktykowała i prowadziła aptekę w Przemyślu, krótko mieszkała też na Wołyniu i w okolicach Kijowa. W roku 1759 ponownie wyjechała do Stambułu. Jej wiedza, umiejętności i doskonała znajo- mość potocznego języka tureckiego, zosta- ły docenione. Sułtan ImperiumOsmańskie- DyplomWydziału Lekarskiego C.K. Uniwersytetu Jagiellońskiego dla Barbary z ŻurówFlorek potwierdza- jący zdanie egzaminu ścisłego z położnictwa z dnia 10.07.1897 r. i udzielający jej „wolnośćwykonywania praktyki położniczej wewszystkich krajach koronnychCesarstwaAustryackiego”. ZbioryODHŚIL.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5