ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2021 nr 277

25 Pro Medico • marzec 2021 go Mustafa III mianował ją nadworną lekar- ką haremu. Regina Salomea Pilsztynowa primo voto Halpirowa, chociaż nie posiada- ła formalnego wykształcenia medycznego, wpisała się na trwałe w historię medycyny i jest uważana za pierwszą polską lekarkę. PRECZ Z DZIWOLĄGIEM Wdziewiętnastowiecznej Polsce udręczonej zaborami, feminizacja zawodów medycz- nych następowała znacznie wolniej niż w Europie Zachodniej. Było to spowodo- wane obyczajowością konserwatywnego społeczeństwa i środowiska medycznego, które nie akceptowało kobiet realizujących się w tym zawodzie – w myśl powszechne- go przekonania, że „studyjowanie medy- cyny i wykonywanie praktyki lekarskiej jest w wysokim stopniu nieodpowiednie ani usposobieniu, ani uzdolnieniu, ani charakte- rowi kobiet”. Sam wielki prof. Ludwik Rydy- gier grzmiał na łamach Przeglądu Lekar- skiego (1895 r., nr. 7):„(...) Precz więc z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza”. Profesor publicznieodgrażał się, że„prędzejmuwłosy na dłoni urosną, aniżeli namedycynę wstąpi jakakolwiek studentka”. Kilka lat później, jako dziekan Uniwersytetu Lwowskiego, musiał podać tę dłoń w geście gratulacji, kończącej medycynę Kazimierze Rouppertowej. Z drugiej strony donośnie brzmiał głos emancypantek, które domagały się rów- nouprawnienia kobiet w naukach medycz- nych. Polki, żeby zdobyć upragnione for- malne wykształcenie medyczne, musiały wyjeżdżać za granicę, najczęściej do Paryża i Zurychu. W 1878 roku ówczesny minister oświaty udzielił kobietom z tytułem dokto- ra zezwolenie na„nostryfikację” dyplomów zagranicznych. Przełom nastąpił dopiero w marcu 1897 roku, kiedy uniwersytet w Krakowie i później we Lwowie, pozwolił oficjalnie studiować kobietom na swoich wydziałach lekarskich (wcześniej dopusz- czano je do uczelni w charakterze gości – hospitantek, egzaminy zdawało się„za zgo- dą”Senatu). LEKARZWSPÓDNICY Anna Tomaszewska-Dobrska (1854-1918), dzięki uporowi i determinacji w osiąganiu założonych celów, zapisała się na kartach historii jako pierwsza polska lekarka cho- rób kobiecych i pediatra, która praktyko- wała na ziemiach polskich jako dyplomo- wany lekarz. W wieku 17 lat wyjechała na studia medyczne do Zurychu. Sześć lat póź- niej napisała pracę doktorską pod kie- runkiem Ludimara Hermanna. Po uzu- pełnieniu studiów w Berlinie i Wiedniu, powróciła w 1877 r. do Warszawy pełna wiary, że będzie wykonywać wymarzony zawód bez przeszkód. Niestety spotkało ją rozczarowanie. Najważniejszą kwestią było uzyskanie pozwolenia na praktykę. Zgodnie z prawem, zagraniczne dyplomy wymagały nostryfikacji. Problem polegał na tym, że władze rosyjskie nie przewidzia- ły takiej procedury w stosunku do... kobiet. Przegrała też walkę z warszawskim Towa- rzystwem Lekarskim, które odmówiło uznania jej kwalifikacji. Jej aplikacja zosta- ła odrzucona, pomimo pozytywnej opi- nii prezesa Towarzystwa, prof. Henryka Hoyera. M.in. przeciwny był wspomniany już Ludwik Rydygier, który akurat wtedy postanowił nie piórem, a czynem zwalczać koleżanki„po fachu”. ODSIECZ OSMAŃSKA ZdeterminowanaAnnawyjechaładoPeters- burga, by tamuzyskać nostryfikację. Ale tam też czekała na nią kolejna niespodzianka. W 1876 r. car wydał ukaz, w świetle które- go poddani rosyjscy mieli zakaz studio- wania w Zurychu! Ratunkiem z tej bezna- dziejnej sytuacji okazał się... sułtan Impe- rium Osmańskiego Abdülhamid II, który zagościł w mieście. Na prośbę sułtana Akademia Medyko-Chirurgiczna zamie- ściła ogłoszenie, że poszukuje lekarki znającej biegle języki: niemiecki, angielski i francuski, która opiekowałaby się żona- mi sułtana podczas jego kilkumiesięcznej wizyty. Doktor Tomaszewicz znała biegle wymagane języki i zgłosiła chęć do pracy w haremie. Ponieważ wśród miejscowych lekarek nie było odpowiedniej kandydat- ki, władze„przymknęły oko” na fakt posia- dania przez nią dyplomu szwajcarskiego i zezwoliły na studiowanie w petersbur- skiej akademii. Po dwóch latach dopusz- czona została do egzaminów państwo- Jedyne zdjęcie „Medycyny” Klimta zrobione tuż przed jego zniszczeniem w 1945 r. Dla samego Klimta medycyna nie była łaskawa – zmarł na grypęw1918 r. wWiedniu. Domena publiczna. Portret Anny Tomaszewicz-Dobrskiej z książki Cecylii Walewskiej „W walce o równe prawa. Nasze bojownice” z 1930 roku, rozdział o Annie Tomaszewicz-Dobrskiej. Archiwum Polona,​ Biblioteka Narodowa. wych i uzyskała prawo do prowadzenia praktyki na terenie całej Rosji, a więc i w Królestwie Polskim. Po kolejnym powrocie do Warszawy roz- poczęła prywatną praktykę lekarską. Przez 29 lat pracowała jako kierownik w Przy- tułku Położniczym nr 2 przy ul. Prostej w Warszawie. Zasłynęła w „męskim” świe- cie medycyny w 1896 r., gdy jako pierwsza w Warszawie wykonała cięcie cesarskie. Prowadziła też wykłady dla akuszerek, pracowała jako lekarka w szwalni w War- szawskim Towarzystwie Dobroczynności, w Schronisku dla Nauczycielek i w Towa- rzystwie Kolonii Letnich dla Dzieci. Mając 52 lata rozpoczęła aktywną dzia- łalność społeczną w Towarzystwie Kultu- ry Polskiej, pisywała m.in. do tygodnika „Kultura Polska” i publicznie przemawiała na temat znaczenia praw kobiet. PANTA RHEI… Na początku XX wieku kobiety lekarki na stałe zagościły w szpitalach, przychod- niach i gabinetach prywatnych. Poza działalnością społeczno-lekarską, zaczę- ły zajmować stanowiska ordynatorów. Pierwszą, pełniącą tę funkcję była dr Sta- nisława Popławska, która w 1907 roku ordynowała Oddziałem Chorób Ocznych w Szpitalu Starozakonnych w Warszawie. Współcześnie możemy obserwować peł- ne równouprawnienie, a nawet mówi się o feminizacji zawodów medycznych. Idąc za przykładem Marii Skłodowskiej-Cu- rie, kobiety w XX wieku dwanaście razy zdobywały Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii (od 1947 r.).

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5