ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2021 nr 277

Pro Medico • marzec 2021 26 KALEJDOSKOP SPORTOWY Stefan Madej Przewodniczący Komisji Sportu i Rekreacji Śląskiej Rady Lekarskiej w Katowicach Sportowcy Roku W poprzednim wydaniu Kalejdoskopu Sportowego przedsta- wiłem nominacje naszych sportowców do tytułów przyznawa- nych corocznie przez Komisję Sportu i Rekreacji Naczelnej Izby Lekarskiej. Kolega Kazimierz Klecz (na zdjęciu obok) otrzymał Wyróżnienie Specjalne 2020 Roku, za całokształt aktywności sportowej. Z niezrozumiałych dla mnie powodów KSiR NIL nie przyznała w tym roku tytułów w innych kategoriach. Kobiecy mózg medyka Współczesnym okiem Joanna Andrzejewska radca prawny ŚIL Medycynajestkobietą–torzeczoczywi- sta. W każdym niemal języku ma rodzaj żeński, jej sensualnego brzmienia nie zaburza nawet ostra baskijska medi- kuntza. W lekkie zakłopotanie wprawia może læknisfræði, ale wyspiarski świat Wikingów rządzi się innymi prawami. Tymczasem, wspomniany w tekście na poprzedniej stronie, Gustav Klimt nie mógł się mylić, zwłaszcza, że sztuka też jest kobietą… Patriarchalny układ sił, jaki funkcjonował przez wiele stuleci na starym kontynen- cie, zaowocował ruchem emancypan- tek, dzięki którym bez przebierania się za chłopaka mogłam skończyć studia, podobnie jak moja mama czy babcia (obie zresztą lekarki!). Nie wchodzę w analizę, dlaczego mężczyźni blokowali kobietom edukację, w tym na kierunkach medycznych. Może ze strachu? Kto, jak nie kobiety, płonęły na stosach Europy za czary, ziołolecznictwo i propa- gowanie higieny? Czy można przesądzić, która z płci jest bardziej predystynowana do wykonywania zawodu lekarza? Wia- domo, że są specjalizacje zdominowane przez mężczyzn, jak i te mocno sfemini- zowane. Wiadomo, że siłowe czynności ortopedyczne czy położnicze są łatwiejsze dla mężczyzn, a dla drobnej, wątłej lekarki mogłyby być po prostu niewykonalne. Ale to są oczywiste sprawy. Zastanawia mnie inny temat. Głębszy. Otóż nieraz słyszałam od znajomych leka- rzy (mężczyzn), że mając pacjenta, jego wyniki, tezę i gotowy plan leczenia (albo gdy zupełnie nie wiedzą, co dalej robić), nieoczekiwanie „coś ich tknęło”, po czym sprawdzili jeszcze jedną rzecz i nagle ich olśniło. Szósty zmysł, intuicja, ciche podszepty, irracjonalne tropy – są przecież domeną kobiet (i artystów). Który inżynier powie: „czułem, że ten most nie wytrzyma”. Nie – on towyliczy i muwyjdzie (albo źlewyliczy i się zawali). Ale lekarza, po racjonalnym zebraniu faktów i analitycznym wniosko- waniu, czasem będzie dusiło przeczucie, będą kłuły wątpliwości i wreszcie, w pory- wie namiętnej myśli, odnajdzie trop. Dzie- je się tak dlatego, że w istocie mężczyźni praktykujący medycynę, mają kobiecy mózg. Kobiecy spirit. Może jest to zemsta kobiecego ducha, który po wiekach mar- ginalizowania, przeniknął do męskiego umysłu i zawładnął nim bez reszty. Nad- zwyczaj inteligentny triumf kobiecości w iście szelmowskim stylu! A zatem Klimt miał rację. Mimo że pło- mienie pochłonęły także i jego dzieło – co wydaje się mocno symboliczne (cieka- we, kto podłożył ogień?) – poprzez kobie- cy umysł medyka, kobiecość wmedycynie świętuje w marcu podwójnie. POTYCZKI Z HISTORIĄ Fot. archiwum prywatne

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5