ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2021 nr 277

9 Pro Medico • marzec 2021 Dr n. med. Krystian Oleszczyk dyrektorCentrumRehabilitacyj- nego„Repty”w latach1991-2018 Lekarz zawsze bardziej wiarygodny We wrześniu bieżącego roku minie 47 lat od chwili, kiedy lekarz stażysta Krystian Oleszczyk przekroczył próg Szpitala Ojców Kamilianów w Tarnowskich Górach (daw- niej Szpital Miejski nr 2). Perspektywa nie- mal półwiecza pracy zawodowej upoważ- nia do snucia osobistych refleksji i ocen o tym, co było, oraz nadal jest, najważniej- sze w naszej służbie? Bez wahania na to pytanie odpowiadamy: dobro chorego, jego zdrowie i życie. Także godność i cierpienie chorego i jego bliskich. Życie, zdrowie i godność współpracow- ników. A jeśli z tym wiążą się pozycja, los i finanse naszego szpitala? A jeśli trzeba wziąć za nie odpowiedzialność? Czy w tej sytuacji lekarz jest dobrym kan- dydatem na stanowisko dyrektora szpita- la? Czy przedstawiciel innej profesji zrobi to lepiej? Wgorącymokresieprzełomu lat osiemdzie- siątych i dziewięćdziesiątych na zebraniu lekarzy naszego szpitala, koledzy lekarze po tajnym głosowaniu wskazali mnie jako kandydata na stanowisko pełniącego obo- wiązki dyrektora. Zapowiadano powołanie nowego dyrektora Górnośląskiego Cen- trum Rehabilitacyjnego „Repty” po prze- prowadzeniu konkursu. Koledzy lekarze przekonywali mnie o konieczności „wzięcia spraw w nasze, lekarskie ręce”. Złożyłem dokumenty do konkursu i... tak minęło mi 27 lat. Już w czasie szkolenia w Stanach Zjedno- czonych (rok 1999) byłem świadkiem dys- kusji na temat przewagi dyrektorów szpi- tali medyków i niemedyków. Jako lekarz uważam, że predysponowany lekarz jest właściwym wyborem. Jako wizytator akre- dytacyjny, znam liczne polskie szpitale, gdzie dyrektorem nie jest medyk. Sukcesy odnosi, jeśli dzieli ze światem medycznym SYSTEM WARTOŚCI (warunek pierwszy), a jego zastępcą do spraw medycznych jest lekarz o dużym autorytecie zawodowym i moralnym. Dyrektor musi trwać w stałym dialogu. Z właścicielem szpitala (Samorząd Woje- wódzki) i głównym płatnikiem (NFZ). Nie- odłączny jest codzienny kontakt z pracow- nikami. Ten oficjalny i formalny (samorządy zawodów medycznych, związki zawodo- we) i ten indywidualny. Musi odpowiadać na pytania organizacyjne, prawne i medycz- ne. Stały dialog z pacjentami. Ten oficjalny (korespondencja, media, komunikaty, inter- wencje, rozmowy korytarzowe itp.). Stały dialog z dostawcami, współpracującymi podmiotami medycznymi, towarzystwami naukowymi i środowiskami opiniotwórczy- mi. DIALOG (warunek trzeci). Ktobędzie lep- szy w tej roli? Lekarz? Niemedyk? Ten, który nas przekona.Wiarygodny i skuteczny. Kiedy zostałem dyrektorem znaczącego szpitaladodyspozycjimiałem:wychowanie, wykształcenie, skromne życiowe doświad- czenie, wsparcie najbliższych i znaczną przychylność Opatrzności. Moja wiedza medyczna była dla mnie bardzo ważna. Miałem świadomość, czemu służę. Wziąłem się do roboty. Studia podyplomowe, szkole- nia zagraniczne (Szwajcaria, USA), sympo- zja, kursy, konferencje. Stałe doskonalenie wiedzymedycznej.Wtrudnym, pracowitym okresie –doktorat na temat ekonomicznych i klinicznychaspektówrehabilitacji kardiolo- gicznej. Kto w roli dyrektora będzie lepszy? Znam doskonałych dyrektorów nielekarzy. Jeśli swojąWIEDZĘ I DOŚWIADCZENIE połą- czą z siłą autorytetówmedycznych, odniosą sukces. To warunek czwarty. I last but not least: UMIEJETNOŚĆ POSŁU- GIWANIA SIĘ FINANSAMI. Pieniądz jest niezbędnym narzędziem realizacji więk- szości celów. Jest narzędziem, ale nie celem samym w sobie. Jedynym sposobem funk- cjonowania w opresyjnej sytuacji finanso- wej było w moim dyrektorowaniu konse- kwentne trzymanie się czterech wymienio- nych wyżej drogowskazów. System warto- ści. Człowiek przed pieniądzem. Godność przed wynikiem finansowym. Dialog przed konfrontacją.Wiedza i doświadczenie przed dogmatami.Wskazywaniecelówwartościo- wych przed mataczeniem. Dwa razy moi przełożeni stawiali mnie w stan oskarżenia z powodu„łamania dyscypliny budżetowej”. Dwa razy niesłusznie. Dwa razy zostałem oczyszczony z zarzutów. W sierpniu 2018 roku odwołano mnie ze stanowiska dyrektora. Po 27 latach zamknął się bardzo ważny rozdział mojego życia. Przestałembyć dyrektorem. Nigdy nie przestałem być lekarzem. Ale wciąż aktual- ne jest pytanie: czy lekarz sprawniej pozna tajemnice zarządzania, czy nielekarz tajem- nice medycyny? Życie napisze jeszcze nie- jedną historię. Już pisze. Nawet w czasie szkolenia w Stanach Zjednoczonych (rok 1999) byłem świadkiem dyskusji na temat przewagi dyrektorów szpitali medyków i niemedyków. Jako lekarz uważam, że predysponowany lekarz jest właściwymwyborem.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5