ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2022 nr 287
11 Pro Medico • marzec 2022 Zacznijmy od pandemicznych teoretyków, zwanych publicznie antyszczepionkowcami. To, że w szczepionkach są/były czipy Billa Gatesa, które umożliwiają mu panowanie nad światem należy już do przeszłości. Wbudowanie„wirusa” szczczepionki w DNA zaszcze- pionego powodujące po pięciu latach od zaszczepienia raka (jakie- go?) też już nie jest newsem. Konsekrowane ręce też nie przenoszą koronawirusa, a nawet chyba wirusów też nie jest już odkryciem. Ale w ostatnim czasie pojawiło się novum. Ekonomicznie doskonała walka z pandemią. Otóż, według prawie już oficjalnej wersji pande- miawirusaCOVID-19 jest poprostu taką sobiegrypą. Dogrypywszy- scy przywykli. Jest już znana i oswojona. No i po problemie. Po problemie jest też okres jeszcze mocno tajemniczych tzw. powi- kłań pocovidowych. W zależności od doniesień liczba tzw. pocovi- dowych powikłań rezydualnych to około 30% ozdrowieńców. Jako przewodniczący konsultantów medycznych przy prezydencie Kato- wic zwróciłem się do Władz Miasta z sugestią stworzenia poradni pocovidowej. Sam Wiceminister Zdrowia, Sekretarz Stanu w Mini- sterstwie Zdrowia odpisał wnioskodawcom, że taka poradnia nie jest potrzebna, ponieważ: każdy poszkodowany przez covid obywatel, umownie nazwijmy go ozdrowieńcem, a może lepiej po lekarsku „chorym”, ma pełny dostęp do szerokiego grona poradni specjali- LEKARSKA NIERZECZYWISTA RZECZYWISTOŚĆ Mało kto tak jak my współcześnie, podczas dramatu pandemii spotyka się z czymś, co jakby to powiedział Ferdynand Kiepski: „nie śniło się fizjologom”. prof. dr hab. n. med. dr h. c. multi Aleksander Sieroń stycznych, w tym„poradni gruźlicy”, dostęp do licznie ogólnodostęp- nychbadańpocząwszy odEKG, poprzezHoltera,TK iMRI itd., itp. Czyli tak naprawdę po jaką cholerę tworzyć twór poradniany selektywnie pomagający tym, którymudało się przeżyć. Jestemoczywiściepewny, żepowstające takieporadnie jużwkrajach tak dzikiego zachodu, jak Niemcy czy Francja, spowodują wpewnym momenciewPolsce też uniektórych zmianę stanu świadomości i zło- touści politycy powiedzą, że dla dobra NARODU i POLSKIEGO ludu takie poradnie będą utworzone. Wspaniały jest też stan świadomo- ści łóżkowej. Otóż nie przypominam sobie, aby jednym z tematów wykładowych na moich studiach był przedmiot„liczba łóżek a zdro- wie”. Uczono mnie że za zdrowie chorego odpowiada lekarz z zespo- łembiałego fartucha, a samo łóżko nie jest ani środkiemdiagnostycz- nymani terapeutycznym. Warto więc przyswoić sobie ten nowy stan świadomości lekarskiej, że jedną z dobrych form leczenia są łóżka szpitalne – stałe lub tym- czasowe, nawet jak wokół nich nie ma kadry. Kadry lekarskiej, pielę- gniarskiej, fizjoterapeutycznej. Może czas oddać takie łóżka z chory- mi w opiekę ekonomistom, socjologom i filozofom. Wystarczy może ich tylko trochę przyuczyć. sprawność. To najtańsza forma leczenia i przywracania zdrowia pacjentów. Nie ma nic tańszego, ale to świadczenie musi być wła- ściwiewycenione, obecnie deficyt wyceny to ok. 30-50%. Po rehabi- litacji pracodawca będzie mógł jeszcze bardziej skorzystać z moż- liwości pracownika, bo ten będzie zdrowy i bardziej wydajny. Musi- my jednak zwrócić uwagę na jesz- cze jedną ważną sprawę. Pracow- nicy chcący dojść do sprawności i szybko powrócić na rynek pracy, albo pacjenci w stanie ostrym, mają utrudniony dostęp do reha- bilitacji. Między innymi przez to, że pacjenci przewlekli korzystają z rehabilitacji wsposóbniekontro- lowany. Kończą jedną, a zaczynają drugą rehabilitację ambulatoryj- ną. Jest to niewłaściwe, bo zabie- rają miejsca tym potrzebującym – po urazach, w ostrych fazach choroby, po operacjach, zawałach serca, udarach mózgu. To właśnie ci pacjenci powinni mieć dostęp do rehabilitacji w pierwszej kolej- ności. Norbert Komar, dyrektor Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji„Repty”w Tarnowskich Górach: – Rehabilitacja medyczna to zdecydowanie kierunek przyszłości. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się, nie każdy ma szansę uzyskać pomoc w warunkach ambulatoryjnych. Nasz szpital pokazuje jak bardzo rehabilitacja jest potrzebna. Trafiają do nas najcięższe przypadki osób po urazach, udarach, zawałach rdzenia kręgowego. Czasem wydaje się, że są to pacjenci bez szans na wyzdrowienie, a wychodzą niejednokrotnie w pełni sprawni. Ten kierunek może być również alternatywą dla lekarzy innych specjalizacji, którzy chcą rozwijać swoją karierę. Nie jest jeszcze wśród lekarzy tak bardzo popularny, bo go nie znają. Tymczasem rehabilitacja medyczna stwarza możli- wości rozwoju i szansę dla lekarzy – na przykład – wypalonych zawodowo. Po rehabilitacji neurologicznej czy kardiologicznej profilem przyszłości wydaje się rehabilitacja onkologiczna, którą chcemy uruchomić w naszym ośrodku, a także – rehabilitacja dla dzieci. Badania pokazują, że 95% dzieci ma wady postawy, na które składają się siedzący tryb życia, spędzanie wolnego czasu przy smartfonach i komputerach, a obec- nie także pandemia. Jeśli zaczniemy ich rehabilitować za młodu, utrwalimy w nich dobre nawyki. Mamy też nadzieję, że pacjenci, którzy opuścili nasz ośrodek po długich tygodniach rehabilitacji, będą poważnie podchodzić do aktyw- nego trybu życia, jako profilaktyki. System ochrony zdrowia traktuje dziś rehabilitację nieco po macoszemu. Tymczasem to właśnie w takich ośrodkach, jak nasz, pacjent powraca do zdrowia, do domu, do pracy. Ale to wymaga czasu. Otoczony jest sztabem specjalistów, którzy pracują nad każdym postępem: poruszeniem ręką, uściskiem dłoni, samodzielnym siadem czy postawieniem pierwszego kroku. Te sukcesy nie są tak widowiskowe jak spektakularne operacje, ale dla naszego pacjenta są osią- gnięciem na miarę wejścia na Mount Everest. Trzeba było epidemii SARS-CoV-2, która na szeroką skalę uświadomiła społeczeństwu, że powrót pacjenta do sił po ciężkiej chorobie to długotrwały proces, który wymaga rehabilitacji – pracy i zaangażowania wielu profesjonali- stów. Tych profesjonalistów potrzebujemy.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5