ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2022 nr 287

Pro Medico • marzec 2022 14 wymiarze czasowym. Średnio co trzeci przekroczył 60. rok życia, a co piąty uzyskał wiek emerytalny. Jeśli ci ostatni odejdą, kto ich zastąpi? A absencje spowodowane chorobą? POZ jest czynny w dni powsze- dnie od 8.00 do 18.00, czyli, zakładając, że lekarz (np. właściciel przychodni) pra- cuje 10 godzin, a pacjenci są umawiani co 10 minut, teoretycznie może przyjąć 60 pacjentów – osobiście lub za pomocą tele- porady. Teoretycznie, bo nie uwzględniłem wizyt domowych ani przerwy na posiłek. Jaki stąd wniosek? Lekarz przyjmujący 50-70 pacjentów pracuje w nadgodzinach, załatwiając problemy pacjentów po godzi- nie 18.00 z własnej i nieprzymuszonej woli w trosce o ich zdrowie. 25 stycznia 2022 r. weszło w życie Rozpo- rządzenie Ministra Zdrowia, wmyśl którego „w przypadku pacjentów powyżej 60. roku życia, skierowanych do odbycia izolacji wwarunkachdomowych, lekarz podstawo- wej opieki zdrowotnej udziela pacjentowi, nie później niż przed upływem 48 godzin odbywania tej izolacji, porady, podczas której na podstawie badania fizykalnego dokonuje oceny stanu zdrowia pacjenta. W przypadku, gdy termin udzielenia pora- dy upływa w dniu uznanym ustawowo za dzieńwolny od pracy lubw sobotę, pora- da odbywa się następnego dnia, który nie jest dniemwolnymod pracy ani sobotą”. Anna Wójtowicz Lekarzrodzinny Czy domowe wizyty pokonają pandemię? Niesamowicie zadziwiło mnie nowe rozporządzenie ministra zdrowia doty- czące obowiązków lekarzy rodzinnych. Szef resortu zaleca lekarzom naszej spe- cjalności badanie bezpośrednie covid- dodatnich osób w wieku 60+ w ciągu 48godzinodzarażenianawizyciedomo- wej lubwprzychodni. Słyszałam, jak pan minister zdrowia mówił w radiu dość swobodnie: „Lekarze mogą chodzić na takie wizyty domowe po godzinie 18.00”. Z miejsca poczułam ulgę, że na razie jestem w covidowej izo- lacji od takich nowatorskich pomysłów. Mam czas się zastanowić, dlaczego zatło- czone, mimo wymogów pandemii, przez pacjentów przychodnie POZ są nadal Czy system poradni podstawowych przed tym roz- porządzeniem działał źle? Czy nie zapewniał opieki nad pacjentami zarażonymi wirusem SARS-CoV-2? Jeśli działał dobrze, to po co te zmiany? A jeśli źle, tocobyłozłegowpracy lekarzy rodzinnych?Czynało- żenie dodatkowych obowiązków jest karą za zbyt sła- be zaangażowanie POZ w walce z pandemią? Czy system poradni podstawowych przed 25 stycznia działał źle? Czy nie zapewniał opieki nad pacjentami zarażonymi wirusem SARS-CoV-2? Jeśli działał dobrze, to po co te zmiany? A jeśli źle, to co było złego w pracy lekarzy rodzinnych? Czy nałożenie dodat- kowych obowiązków jest karą za zbyt słabe zaangażowanie POZ w walce z pandemią? Czytelnik sam może odpowiedzieć sobie na te pytania. I jeszcze jedno. Co z pacjenta- mi niechorującymi na koronawirusa, którzy nie będą mogli skorzystać z opieki medycz- nej, bo zabraknie dla nich czasu? Lekarze POZ zostali postawieni w sytuacji bez wyjścia. Należy spodziewać się skarg niezadowolonych pacjentów, bo lekarz ich nie przyjął, bo nie przyjechał na wizytę domową, bo nie wypisał recepty, skierowa- nia itd. I hejtu, jeszcze bardziej nasilonego. PS. Niektóre placówki przyjęły dobrowol- nie kolejne wyzwanie, w trosce o zdro- wie swoich podopiecznych – rozpoczęły leczenie molnupiravirem, czyli pierwszym lekiem przeciwwirusowym przeznaczo- nym do leczenia COVID-19, który może być stosowany przez pacjentów samodzielnie wdomu. Dziękuję za pomoc w napisaniu artykułu dr Małgorzacie Tyrek i dr. Andrzejowi Siu- dyce. obiektem jeszcze większych wymagań. Już przecież doszło do sytuacji, gdy porady związane z epidemią koronawirusa (wyja- śnienia dotyczące szczepienia, wysłuchiwa- nie antyszczepionkowców, generowanie testów, 2 teleporady na osobę w izolacji i na kwarantannie, kwalifikacja do dalszej pracy, różne medyczne kontrole po przeby- tymCOVID-19, wsparcie psychiczne, skiero- wania itp.) zajmują większośćmojego czasu wporadni. Gdzie jest miejsce dlamedycyny rodzinnej, w której się specjalizowaliśmy? Kiedy zaczniemy na nowo, systematycznie przyjmować chorych na choroby prze- wlekłe, takie jak cukrzyca czy nadciśnie- nie; leczyć i kontrolować, inne niż Covid, ostre zachorowania; przejmować leczenie po pobycie w szpitalu; zajmować się profi- laktyką? Przecież „zwyczajne”, niemedialne, a jednak niepokojące, dokuczliwe i ciężkie choroby sprzed epidemii nie przestały ist- nieć! Teraz traktowane są mimochodem, bo wypiera je z poradni POZ nagłaśniany i promowany ogólnoświatowo problem COVID-19 oraz przejęci nimpacjenci.To nie- bezpieczna konkurencja dla innych, „zwy- czajnie”chorych. Utrudnia imdostępdodia- gnostyki i leczenia. Część z nich wyraźnie obawia się przyjść do poradni, ale niektórzy nie mogą czekać. Śmiertelność z powodu schorzeń nieinfekcyjnych znacząco rośnie! Minister zdrowia dodatkowo chce uzyskać porady osobiste albo wizyty domowe dla zakażonych wirusem COVID-19 seniorów. Bilans czasowy jest prosty. Jedna wizyta domowa z dojazdem zajmuje cenny czas

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5