ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2023 nr 297

17 Pro Medico marzec 2023 Śląski Uniwersytet Medyczny wKatowicach zaprasza absolwentówWydz. Lekarskiego rocznik 1973, rocznik 1974 Oddz. Stomatologii do udziału w dniu 22 wrześna 2023 r. w Rokitnicy o godz 11.00 w uroczystości odnowienia dyplomu lekarza i lekarza dentysty dla absolwentów Uczelni sprzed 50 lat Zgłoszenia proszę przesłać do 30.06.2023 r. na adres: awilk@sum.edu.pl lub telefon: 32 2083671, podając nazwisko i imię (dla pań z domu) adres zamieszkania, telefon, adres e-mail. Prezes Stowarzyszenia Wychowanków SUM Józef Kurek bogi”). Zdarzyło się, że niczym w wier- szu o lokomotywie: leży sobie pacjent (na internie oczywiście), a żar z rozgrza- nego mu brzucha bucha. Uff, jak gorąco było nam, biednym internistom. Prosimy więc kolegów o miłosierdzie i ratunek. Cóż na to pewien ośrodek chirurgii? „Fak- tury za konsultację!”– woła. Pierwej – nim w brzuch spojrzy – i do tego potwierdzo- nej przez księgową i dyrekcję. Nie sposób szybko kwitów tych zdobyć, a pacjent wyraźnie czekać już nie chciał, bo spie- szyło mu się w złą stronę, wertykalnie jakby. Chciałem się w uniesieniu pode- przeć powiedzonkami typu„salus aegroti suprema lex” czy „miser res sacra”. Wyszło jednak na to, że zamiast się nimi „pode- przeć”, mogę zrobić co innego w ramach rebusu –„p” na„t”. „Najpierw kasa, potem przyjemność” – to przecież znana, wolnorynkowa zasa- da stosowana od wieków, a siłę tradycji szanować trzeba (by napięcie sceniczne opadło, dopowiem, że pomoc nadeszła w porę – podziękowania dla oddziału chi- rurgii szpitala św. Elżbiety – chapeau bas za zoperowanie tego bardzo trudnego przypadku). Psychiatrzy... Psychiatrzy to ludzie inte- ligentni, a więc przenikliwi i błyskotliwi. Pokazują więc czasem, że jako mistrzo- wie też, jak trzeba, umieją wyjść z kon- taktu z pacjentem obronną ręką. „Pri- mum non nocere”, czyli po pierwsze nie (przyjmować) w nocy. Weźmy taką próbę samobójczą o 1 nad ranem – jak się oka- zało, rzecz przykra, acz nie beznadziejna wobsłudze ich izby przyjęć. Spryt i czujność zbierającego wywiad ujawniły, że niedoszły samobójca (w obłąkanym i opłakanym sta- nie psychicznym) zażył... i tu werble: dwie tabletki diazepamu. Przyjęcie na oddział psychiatrii nie mogło się odbyć z powodu podejrzenia ostrego zatrucia, które oczy- wiście musi, w majestacie prawa i migają- cych świateł ambulansu, być odwiezione na internę. Interna jest odpowiednio wypo- sażonama bowiem... krzesło. Na nimto ktoś z oddziału spędził całą noc, by patrzeć na faceta, który rozważał uporczywie wyj- ście via parapet. Na tym obserwacja się zakończyła. Ostrego zatrucia ani widu, ani słychu. Wszystko to jednak jest igraszką w porównaniu z sytuacją osoby starszej i przewlekle chorej. Dla niej, jak się wyda- je, propozycji nie ma. Jak w „Misiu”: „tych klientów nie obsługujemy”. Wszystko to przez tzw. niestosunek masy własnej pacjenta oraz jego masy spadkowej (przeważa zwykle masa wła- sna). Przy tak niekorzystnym rozłożeniu mas, płomienna miłość rodzinna gaśnie niczym knotek. Drzwi do domu krewni trzymają zamknięte, więc karetka z cho- rym po wypisie wraca na... internę. Moż- na by oddziałów dla przewlekle chorych zapytać, ale tam na termin warto zapisać się za młodu. Hospicjum może i jest jakąś szansą, ale by tam z kolei trafić, trzeba spełniać kryteria ostateczne, a są tacy, co mają niewłaściwe ICD. Domy opieki byłyby skłonne raczej okopać się fosą i postawić podwójną palisadę, by takiego chorego nie gościć. Teoretycznie z tymi przyjęciami i licz- bą miejsc na oddziałach itd. to miało być pięknie bo komputerowo i inter- netowo – co, gdzie i kiedy. Jednak, jak życie uczy, prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję i dalej jest klops. Pozostaje rozwiązanie analogowe: piętrowe łóżka dla oddziałów chorób wewnętrznych. Dolne – dla działań statu- towych. Górne – dla reszty świata. Ps. Szczególne podziękowania dla Kli- nicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej w Sosnowcu, gdzie mogłem przekazać poważnie chorego pacjenta. Składamy serdeczne podziękowania dla Kierownik Oddziału ChoróbWewnętrznych z Pododdziałem Szybkiej Diagnostyki Kardiologicznej Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Czeladzi – Pani Dr Ewy Wiązani-Gacek oraz całego zespołu za serdeczną opiekę w ostatnich dniach życia śp. lekarza Edwarda Janowskiego. Rodzina Podziękowanie Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5