ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2023 nr 297
25 Pro Medico marzec 2023 Generalnie chodziło mu o to, że w pew- nych podstawowych dziedzinach medy- cyny kobiety się nie sprawdzą, ponieważ nie mają tyle siły fizycznej i psychicznej, są zbyt delikatne i wrażliwe. No bo jak kobieta miałaby sobie poradzić ze zwich- niętym stawem biodrowym, z opatry- waniem ran, z których „krew leje się stru- mieniem” czy przepukliną pachwinową u mężczyzny, o diagnozowaniu „męskich chorób wenerycznych” nie wspomnę? Prof. Rydygier podważał nawet pogląd, że ewentualnie kobiety mogłyby spraw- dzić się w położnictwie i tzw. chorobach kobiecych. Kiedy rok później od słynnej publikacji, doktor Anna Tomaszewska-Do- brska (1854-1918) jako pierwsza przepro- wadziła z powodzeniem zabieg cesarskie- go cięcia w polskim szpitalu, prof. Rydy- gier przemilczał ten fakt. WOJOWNICZE BUJWIDÓWNY Do legendy przeszedł też egzamin Kazi- miery Rouppertowej (1888-1944), naj- starszej córki pierwszego polskiego bakteriologa prof. Odona Bujwida przed prof. Rydygierem. W tym czasie egzaminy zdawało się publicznie, w obecności innych studentów. Prof. Rydygier, rozpoczynając egzamin, zasu- gerował studentce, że fakt bycia córką profe- sora Bujwida nie ułatwi jej zdania egzaminu, wręcz przeciwnie: „Przedtem tu mi włosy na ręku wyrosną zanim kobieta zda u mnie egzamin z chirurgii”. Na takie dictum rezolut- na i urodziwa Rouppertowa miała mu odpo- wiedzieć: „włosy na dłoni wprawdzie Panu Profesorowi nie wyrosną, ale zapewniam Pana, że córka Bujwida zda egzamin, bo jest przygotowana z chirurgii”. Egzamin trwał wyjątkowo długo, po godzi- nie Rouppertowa oświadczyła, że ma małe dziecko, że zbliża się pora karmienia, wstała i... wyszła z sali. Następnego dnia wróciła i po równie długim przepytywaniu egzamin zdała. Pomimo że prof. Rydygier publicznie zarzekał się także, że nigdy nie poda ręki kobiecie lekarce, musiał to zrobić i to jako dziekan, kiedy gratulował właśnie Kazimie- rze Rouppertowej uzyskania dyplomu leka- rza na Uniwersytecie Lwowskim! Nomen omen: średnia córka prof. Bujwida – Zofia Mostowska (1890-1962) była pierw- szą Polką z doktoratem z chirurgii (1914 r.), opracowała również nowatorską metodę operacji ślinianek; natomiast najmłodsza, Helena Jurgielewiczowa (1897-1980) – była pierwszą w historii kobietą lekarzemwetery- narii (1923 r.). Czas płynął, kobiety powoli dochodziły swoich praw na sali operacyjnej i w zawo- dzie lekarza. Lata wojny dały białogłowom dyspensę – nikogo nie dziwił widok kobie- ty chirurga w zakrwiawionym fartuchu przy stole operacyjnym. Po wojnie zgod- nie z zasadą„wszystkie ręce na pokład” nie gardzono kobietami w tym zawodzie. MEDYCYNA SPRAWIEDLIWA DLA PAŃ Czasy dyskryminacji kobiet ze względu na płeć, przynajmniej w dziedzinie medycy- ny, odeszły do przeszłości. To panie stanowią większość stanu lekarskiegowPolsce (57,3%, w ŚIL na 18 782 lekarzy i lekarzy dentystów 62,7% to kobiety!) i nie ma specjalizacji, w której nie mogłyby się realizować. Jednak- że kobieta chirurg to temat nadal wywołują- cy skrajne emocje. Chirurgia od zawsze była kojarzona z męż- czyznami, a co za tym idzie: z siłą, domi- nacją, odpornością i władzą. Może właśnie dlatego mężczyźni mocno dzierżą w dłoni ten skalpel, niczym berło, żeby kobiety nie pozbawiły ich tych splendorów. W Polsce mamy 6,5 tysiąca chirurgów, wśród których znajduje się jedynie 876 kobiet. Jak twier- dzą same zainteresowane, jedną z przyczyn tej dysproporcji może być brak zaintereso- wania lekarek specjalizacjami zabiegowymi ze względu na przykrości, których doświad- czają. Amoże to też wynika bardziej z prag- matyzmu niż wykluczenia. W ŚIL np. chirurgią ogólną parają się 102 kobiety na 578 mężczyzn, ortopedią i trau- matologią – 37 na 471 mężczyzn (z II st. specjalizacji). Chirurgia to niewątpliwie trudna i wymagająca dziedzina medycy- ny. Tak jak nie każdy może być lekarzem, tak nie każdy lekarz może być chirurgiem. Panowie doceniają kobiecą pracowi- tość, precyzję i zamiłowanie do estetyki, Zbiory ODH ŚIL: rząd I, od prawej: 100-lecie Towrzystwa Chirurgów Polskich, Kraków 1989 – awers i rewers, nr 38, sygnowany: Edward Gorol; 40 lat Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Pie- karach Śl.; XXIII Zjazd Polskiego Towarzystwa Ortopedów i Traumatologów, Wrocław 1980; rząd II, od prawej: 40 lat Chirurgii Urazowej, Polowej i Ortopedii Szpitala Klinicznego WAM 1950-1990 (VII Konferencja Ortopedów Wojska Polskiego, Łódź, wrzesień 1990; 51 Zjazd Towarzystwa Chirurgów Polskich, Łódź wrzesień, 1983; 52 Zjazd Towarzystwa Chirurgów Polskich, Gdańsk, wrzesień 1985, autor Wiktor Tołkin; XVIII Zjazd Sekcji Chirurgii Klatki Piersiowej, Serca i Naczyń TChP, Szczecin, listo- pad 1979; rząd III, od prawej: 75 lat Uniwersytecki Szpital Ortopedyczno-Rehibilitacyjny w Zakopa- nem (Kontrowersje i postępy w chirurgii kręgosłupa, Zakopane 2006), sygnowany M. Kot; 75-lecie Szpitala Chirurgicznego w Częstochowie im. Ludwika Rydygiera 1913-1988; 50 Jubileuszowy Zjazd Chirurgow Polskich, Kraków, wrzesień 1980; statuetka Jubileuszowy Kongres Chirurgów, Kraków, wrzesień 1989; IV Konferencja Sekcji Chirurgii Onkologicznej Lublin, kwiecień 1987; Kliniczny Oddział Chirurgii Urazowej i Ortopedii Klinicznego Szpitala Wojskowego w Krakowie (IV Konferen- cja Naukowo-Szkoleniowa OrtopedówWojska Polskiego, Krakówmaj 1987). co w chirurgii jest bardzo ważne. Jednak zawsze pojawiają się argumenty przeciw: brak siły i instynkt macierzyński. Ta praca nie sprzyja kobiecości: to stres, godziny nocne w szpitalu i wielki wysiłek, ale zda- rzają się też mężczyźni, którzy źle znoszą taki nawał obowiązków. Tak naprawdę to tylko kobiety są w sta- nie ocenić swoje predyspozycje: czy ma na tyle siły, odporności psychicznej i determinacji, by sprostać w pełni tej spe- cjalizacji. Pewnym światełkiem w tunelu dla kobiet jest chirurgia robotyczna, któ- ra powoli staje się standardem. Obec- nie na świecie wykonuje się tą metodą ponad 200 typów operacji, w naszym kraju to na razie operacje z zakresu urolo- gii, ginekologii, chirurgii ogólnej, chirurgii głowy i szyi oraz torakochirurgii. Ale tutaj statystyki nie wyglądają dobrze. Według danych z końca 2022 r., na 70 osób certyfi- kowanych do operowania w asyście robota da Vinci są tylko trzy kobiety. Zastanawia mnie jeden fakt. Jeżeli kobie- ta za pomocą ponad dwukilogramowych, długich i wyjątkowo niewygodnych nożyc akumulatorowych obcina wysoki żywopłot wokół posesji, to nie słyszy słowa męskiego sprzeciwu. Natomiast, jeżeli ta sama kobie- ta staje przy stole operacyjnym i wykonuje zabieg wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego, to krzyk męskiego oburzenia roznosi się jak kraj długi i szeroki. I takie mamy równouprawnienie! Fot. Ina Matusiak
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5