ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2024 nr 307

Pro Medico marzec 2024 1 Powiem wprost Oczekiwania Jesteśmytakągrupązawodową,któraodwielulatmanadzie- ję i ciągle czegoś oczekuje. Od dłuższego czasu zastanawiam się, czego tak naprawdę potrzebujemy? Wydaje się, że tak naprawdę niewiele. Oczekujemy, abyśmy mogli realizować swój wyuczony i wymarzony zawód, żeby- śmy mogli leczyć swoich pacjentów, żebyśmy mogli żyć w takim porządku prawnym, w którym nie będzie ciągłych zmian i nie trzeba będzie wszystkiego uczyć się od nowa, lawirując wmeandrach zmieniających się przepisów. Chcemy leczyć zgodnie z najbardziej aktualną wiedzą medyczną, nie patrząc na ograniczenia administracyjne, cią- gły niedobór finansów, bez zbędnej oszczędności, a z racjo- nalnym podejściem do problemów zdrowotnych. Chcie- libyśmy godnie zarabiać, żyć i pracować zawodowo, bez tego całego balastu administracyjnych czynności, po to, aby poświęcić się pacjentowi. Nie chcemy, żeby nasze ręce były związane strachemprzed prokuratorem. Zmieniła się władza, widzimy, że zmienia się otoczenie prawne i bardzo wiele rzeczy w naszym kraju. I nasze ocze- kiwania znowu odżyły razem z marzeniami, żeby zdjąć z nas ciężar podejmowania różnego rodzaju decyzji, poszukiwa- nia rozwiązań zupełnie niezwiązanych z medycyną. Potrze- ba kogoś, kto uporządkowałby przepisy prawne tak, aby naszym pacjentom ułatwić dostęp do nas, a nam podejmo- wanie walki o ich zdrowie i życie. Te nadzieje odżyły, ale na razie, oprócz deklaracji, nie widać żadnych konkretnych działań. Natomiast są pewne niepoko- jące sygnały.Walczymy np. o „no fault”. Pani minister obiecała, że podejmie działania, aby depenalizować naszą pracę, żeby- śmy mogli zgłaszać działania niepożądane, wyciągać z nich wnioski i naukę na przyszłość bez odpowiedzialności karnej za nieumyślne zdarzenia. Mamy nieśmiałe sygnały, że pro- kurator generalny może zlikwidować wydziały ds. błędów medycznych w prokuraturach regionalnych. To dobre znaki. Na razie zaczęto od ruchów propacjenckich. Na pierwszym planie pojawiła się sprawa aborcji, tabletki post coitalnej, ale również pojawiły się niepokojące sygnały, że ktoś majstruje przy realiach naszej pracy. Najbardziej zanie- pokoił sygnał o tym, że lekarze będą musieli wypisywać na receptach, zamiast nazw firmowych, międzynarodowe nazwy leków i substancji. Farmaceuci zatem będą decy- dować, który z preparatów wybiorą dla pacjenta. Wyma- gałoby to kolosalnego przestawienia sposobu myślenia, sprawdzania składów chemicznych zapisywanych leków itd. Jeżeli tego rodzaju działania mają nam ułatwić życie, znów będziemy mieli na leczenie coraz mniej czasu. Pojawiają się jeszcze inne problemy. Żebyśmy mogli dobrze leczyć i patrzeć w przyszłość systemu ochrony zdrowia, musimy wychowywać swoich następców, leka- rzy, którzy przejmą po nas pałeczkę. Na nich spoczywać będzie ciężar leczenia w Polsce. Tymczasem cały czas nie- pokój budzą uczelnie medyczne, które nie uzyskały akre- dytacji Polskiej Komisji Akredytacyjnej, a prowadzą zaję- cia na wydziałach lekarskich. Mało mamy czasu, bo pro- blem musi być rozstrzygnięty do maja. Co więc dalej z tymi kierunkami? Czy zostaną zlikwidowane? Studenci muszą zostać gdzieś przeniesieni. Wprawdzie KRAM wychodzi naprzeciw, widząc możliwość przejęcia tych studentów celem kontynuacji nauki np. na stworzonych w latach wyrównawczych, gdzie będą mogli nadrobić niedobory edukacyjne. Czy tak będzie? Jeśli cokolwiek ma się wydarzyć w tej sprawie, musi w tym wziąć udział Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Trzeba podjąć decyzję jak najszybciej, ponieważ po maturach rozpocznie się nabór na kolejny rok i wtedy te pseudomedyczne uczelnie będzie trudno ograniczyć. Lekarzom zaś trzeba zapewnić edukację uniwersytecką, ponieważ to uniwersytety medyczne gwarantują odpo- wiednią kadrę i bazę, możliwości i zaplecze kliniczne oraz laboratoryjne, które w nauce przyszłego lekarza jest nie- zbędne. Czy te oczekiwania zostaną spełnione? Czy zaczniemy żyć w świecie, gdzie lekarz będzie zajmował się tylko lecze- niem? Dr n. med. Tadeusz Urban prezes Okręgowej Rady Lekarskiej

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5