ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2024 nr 307
Pro Medico marzec 2024 20 Z TEKI RZECZNIKA Piętnowanie lekarza Dla lekarzy 2023 rok był bardzo trudnym czasem. Współpraca z władzą, jaka była, każdy widział. Pacjenci doskonale wiedzieli, że lekarze zostali postawieni w bardzo trudnej sytuacji i nie omiesz- kali tego wykorzystywać. Starano się za wszelką cenę osłabiać samorządy, w tym również samo- rząd lekarski. Pracownicy podmiotu leczniczego mają obowiązek przestrzegać norm współżycia społecznego i traktować każdego pacjenta z należytym szacunkiem. A kto wymaga tego samego – symetrycznie, od pacjenta? NIKT. Można liczyć jedynie na dobre wychowanie i obyczaje. Po ośmiu latach destrukcji, a wręcz dewastacji opieki zdrowotnej przez kolejnych pseudofachowców jest naprawdę co sprzątać, a właściwie budować od nowa. Już wcześniej pisałem, że o ile nie zwiększyła się liczba skarg „mery- torycznych”, tzn. tych, które rodzą się na skutek wątpliwości, braku informacji czy niewłaściwego zachowania niektórych kolegów, o tyle zwiększyła się ta, w której pacjenci piętnują leka- rzy za ich zachowanie, niewłaściwe traktowanie pacjentów i ich rodzin. Problem ze skargami jest taki, że gdy się je czyta, a potem stara ustalić rzeczywisty przebiegwyda- rzeń, to zawszemamwrażenie, że czytamniepeł- ny obrazwydarzenia. Skarżący opisuje siebie jako osobę spolegliwą, kulturalną, zastraszaną przez rejestratorki, a potem lekarzy, obrażaną, a nawet poniżaną, zaś lekarzy nie jako osoby niosące pomoc, tylko czyhające, aby naruszyć ich dobra osobiste i godność. Pracownicy podmiotu leczniczego mają obowią- zek przestrzegać norm współżycia społecznego i traktować każdego pacjenta z należytym sza- cunkiem. A kto wymaga tego samego – syme- trycznie, od pacjenta? NIKT. Można liczyć jedynie nadobrewychowanie i obyczaje. Poośmiu latach destrukcji, a wręcz dewastacji opieki zdrowotnej przez kolejnych pseudofachowców, jest napraw- dę co sprzątać, a właściwie budować od nowa. Podstawowe problemy opieki zdrowotnej, któ- re, jak w lustrze, odbiją się w skargach, to kolej- ki do lekarzy, niedofinansowanie diagnostyki oraz całych dziedzin medycyny. No i oczywiście stała narracja o winie lekarzy. A to przekłada się bezpośrednio na szacunek. Sporym proble- mem dla lekarzy byli i chyba dalej będą pacjenci „dr. Google”. Ci przychodzą do lekarza po„towar” z gotową listą żądań. Oczywiście nie potrafią uza- sadnić potrzeby realizacji ich pomysłu na swoje leczenie, ale nie akceptują też odmowy. I piszą skargę, w której czasami domagają sięwręcz ode- brania prawa wykonywania zawodu lekarzowi, aby ten już nigdy nikogo„nie skrzywdził”. Nie chcę, aby z moich uwag wynikało, że lekarze to ci dobrzy, a pacjenci to ci źli. Tak nie jest i musi- my sobie uzmysłowić, że nie zawsze postępujemy właściwie, a bywa, że często nasze zachowania są gotową inspiracją do napisania skar- gi. Liczne telefony do biura rzecznika świadczą o tym, że sporo skarg wynika z bezsilności. Pacjenci, lub ich rodziny, odbijają się od różnych instytucji, jak od ściany. Rzecznik często staje się ostatnią ich nadzieją na przekazanie swoich wątpliwości. Pracownicy Biura OROZ z dużą cierpliwo- ścią wsłuchują się w skargi i oczekiwania pacjentów lub ich opiekunów. Często jestem świadkiem, że takie rozmowy, a właściwie tłumaczenia istoty i zakresu działania rzecz- nika, trwają bardzo długo. Zdarzają się nawet godzinne dyskusje. Wszyscy pracownicy w sposób profesjonal- ny spokojny i rzeczowy starają się tłumaczyć, jak powinna wyglądać skarga, jaki jest zakres zainteresowania rzecznika i jaka jest proce- dura jej rozpatrzenia. Tej pracy biura nikt nie widzi i chyba nie do końca zdaje sobie spra- wę z tego, że tak jest. Profesjonalizm, spokój i cierpliwość, to cechy, które cenię u pracow- nikówbiura najbardziej. Wszystkim nam zależy, aby relacje pacjent – lekarz były jak najlepsze i profesjonalne. Od nich zależy jakość leczenia, nasze zdro- wie i komfort dla obu stron kontaktu. Chcie- libyśmy przyjmować taką liczbę pacjentów, której możemy poświęcić tyle czasu ile oni potrzebują i pracować tak, aby na koniec dnia nie podpierać się nosemo stół. W związku ze zmianami, które teraz zacho- dzą, znowu mamy nadzieję na zaintereso- wanie się opieką zdrowotną w rzeczowy, profesjonalny i całościowy sposób. Polacy wybrali nowy rząd, i niedaje się nie zauważyć, że zmieniły się nastroje i zachowania. Ludzie są bardziej uśmiechnięci i przyjaźni. Mam nadzieję, że poprawi to relacje pacjentów z lekarzami. Dlatego też z nadzieją będę czekał na nowe decyzje. Państwu, pacjentom i sobie życzę dużo zdrowia, wyrozumiałości, szacunku wzajemnego. Nowy rok musi być lepszy, bo na taki sam albo gorszy się już nie godzimy. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5