ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2025 nr 317

Pro Medico marzec 2025 22 Fot. Chroma Stock Opinia prawdopodobna Pewnego razu jeden z sądów zlecił mi wydanie opinii na okoliczność ustalenia związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem komunikacyjnym a możliwością dalszego wykonywania pracy w zawodzie górnika. Z PAMIĘTNIKA BIEGŁEGO SĄDOWEGO Dr n. med. Ryszard Szozda biegłysądowy,sędzia NaczelnegoSąduLekarskiego Był sobie pracownik, który nie ukoń - czył kształcenia w zawodzie górnika. We wskazanym w tezie dowodowej dniu uległ wypadkowi drogowemu. Został przewieziony do Szpitalnego Oddzia - łu Ratunkowego, a następnie przyjęty na oddział ortopedii, gdzie rozpoznano wieloodłamowe złamanie lewej kości łok - ciowej z mechanizmu Monteggia, złama - nie nosa i ogólne potłuczenie. Złamanie zespolono płytką LCP i wypisa - no go w stanie dobrym. Następnie został przyjęty na oddział chirurgii ogólnej, gdzie rozpoznano tętniaka rzekomego okolicy skroniowej lewej.W trybie nagłym wykonano zabieg operacyjny pod kon - trolą USG. Gdy ponownie był operowany, usunięto część zespolenia złamanej kości promieniowej oraz usunięto głowę kości promieniowej i znów go hospitalizowano na oddziale ortopedii. Po wszystkich zabiegach był rehabilito - wany w stosownym szpitalnym oddziale. Diagnozowano go wykonując badania TK i MR. Zgłaszał się także do Poradni Chi - rurgii Naczyniowej, Ortopedycznej oraz Ogólnej. Ujawniano kartoteki z poradni neurologicznej – niestety nie opisywa - no badań, a jedynie wywiad – oraz kar - totekę z poradni zdrowia psychicznego z wywiadem, ale bez opisu i oceny stanu psychicznego, ale z rozpoznaniem stresu pourazowego. Lekarz towarzystwa ubezpieczeniowe - go wskazywał na wielkość uszczerbku na zdrowiu w związku z uszkodzenia - mi ciała. Podnosił także, iż nie istnieją rokowania odzyskania zdolności do tej samej pracy. Przyjmował za oczywiste, że powód kształcił się w technikum gór - niczym, choć go nie ukończył. Biegły z zakresu ortopedii twierdził, że następstwa urazu dyskwalifikują mężczyznę do wykonywania pracy, acz - kolwiek zapomniał niejako, że powód w zawodzie górnika nie pracował, bo dopiero przygotowywał się do tego fachu. Biegła z zakresu psychiatrii wskazała natomiast na negatywne skutki wypad - ku, powodujące konieczność przemo - delowania życia. Objawy psychogenne ustąpiły samoistnie po 6 miesiącach. Jednorazowa wizyta u psychiatry (1,5 miesiąca po zdarzeniu) nie korelowała z dynamiką zaburzeń adaptacyjnych. Nie stwierdzono ani trwałego, ani długotrwa - łego uszczerbku lub odchyleń w stanie psychicznym. Biegła lekarka nie odniosła się do specyfiki zawodu górnika, do któ - rego powód się przygotowywał. Zbadałem powoda i opisałem rozpozna - nia. Przeprowadziłem analizę przypad - ku. Z ujawnionego materiału wynikało, że powód, w opinii towarzystwa ubezpie - czeniowego, nie jest w stanie wykonywać zawodu górnika. Faktycznie, ów męż - czyzna, pozostając w stanie ogólnym dobrym, był zdolny do wykonywania prac umysłowych oraz fizycznych niewymaga - jących sprawności obu rąk – niesprawna kończyna lewa może być używana jako kończyna „podporowa” z ograniczeniem. Nie był więc zdolny do wykonywania prac wymagających noszenia i przenoszenia ciężarów, co jest częstą czynnością w pra - cy górnika. Nie można wszakże wyklu - czyć, że byłby zdolny do pracy w dozo - rze – aczkolwiek wtedy musiałby przejść poszczególne szczeble kariery zaczynając od pracy fizycznej na kopalni – a do tej jest z uwagi na efekt wypadku niezdolny. Tak więc wnioskiem z analizy wskaza - nej dokumentacji było stwierdzenie, że w następstwie wypadku komunikacyj - nego mężczyzna prawdopodobnie utra - cił możliwość wykonywania każdej pracy zarobkowej w zawodzie górnika, do któ - rej się przygotowywał. Biegli różnych specjalności – w tym przede wszystkim z zakresu medycyny pracy – muszą wykonywać takie „proba - bilistyczne”, czyli prawdopodobne opinie – a ja chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że z takimi „problemami” biegli mają coraz częściej do czynienia.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5