ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2025 nr 317

Pro Medico marzec 2025 8 – Na pewno trzeba otworzyć dostęp do specjalizacji. Do tej pory bywają przy - padki, że żeby być specjalistą w wyma - rzonej specjalizacji trzeba jechać na drugi koniec Polski. A przecież im więcej będzie - my mieli specjalistów w każdym regionie, tym kolejki do nich będą mniejsze. Podob - noopodzialespecjalizacjidecydująpotrze - by systemowe. Ale nawet jeśli kogoś zmusi się do bycia chirurgiem, to długo nim nie pobędzie, bo się szybkowypali zawodowo. Kiedyś lekarze wyjeżdżali z Polski douczyć się na zachodzie i wielu wracało. Teraz już mamy inną medycynę. Staże zagraniczne, owszem są świetnym pomysłem i jeśli ktoś ma marzenie, aby doszkolić się w stoso - waniu nowych technologii, których w Pol - sce jeszcze nie ma, to wyjazd zagraniczny jest super. Jeśli warunki dalszego rozwoju będą w Polsce dobre, to wielu wróci. – Czego młodym lekarzom dziś najbar- dziej potrzeba? – Najbardziej potrzeba nam dziś komfor - towego środowiska pracy, czyli zespołu zgranego, wspierającego, w którym jest prawo do popełniania błędów i wyciąga - nia z nich wniosków. Potrzeba mentorów, którzy nauczą nas, jak leczyć najlepiej i spo - kojnego trybu pracy – bez krzyków, poga - niania w szpitalach. Czasem wielu z nas ma z tyłu głowy odpowiedzialność karną, która nadal towarzyszy pracy lekarza. Idę do pracy i myślę, a co będzie, jeśli ten jeden procent niepewności zdecyduje, że jednak się mylę? I co wtedy? Prokurator nie powi - nien stać za plecami lekarza, bo oczywiste jest, że działamy dla dobra pacjenta i robi - my wszystko, żeby polepszyć stan zdrowia chorego. Jak ja sobie radzę z zapobiega - Nie przepadamy za systemem pracy do upadłego. Planowe dyżury i stałe godziny pracy to jedno, a nadgodziny to drugie. Ja i moje koleżanki i koledzy wolelibyśmy wiedzieć, kiedy pracujemy, a kiedy mamy wolny czas, ale to nie znaczy, że migamy się od pracy. Chcemy mieć czas dla przyjaciół, dla rodziny, dla siebie. Chcę móc wyjechać na urlop, uprawiać sport, iść do kina i teatru, a nie spędzać całe życie w szpitalu. Wcale nie uważam, że przekreśla to ideały lekarskie. niem wypaleniu zawodowemu? Staram się nie myśleć o pracy po pracy. Chodzę na siłownię, jeżdżę rowerem, spotykam się z przyjaciółmi, po prostu żyję nie tylko medycyną. – Co teraz sprawia pani satysfakcję? Co dalej z karierą lekarza? – Wiadomo, że zawsze cieszy powodze - nie terapii, gdy pacjent zdrowieje. A jeśli jest to efektem m.in. moich decyzji, to jest nieoceniona radość. Wybieram więc spe - cjalizację z kardiologii, w której efekty będą widoczne szybko. Myślę, że przez najbliższe lata wiele godzin spędzę w szpi - talu, potem przejdę w spokojniejszy tryb, standardowe godziny pracy w szpitalu i może w moim prywatnym gabinecie. Nie zrezygnuję z wolnego czasu, który będę spędzać tak, abymócmieć wsparcie u uko - chanej osoby, przyjaciół i rodziny. Widzę na co dzień jakie to jest  ważne. Niektórzy starsi lekarze, świetni fachowcy, którzy poświęcili się pracy i zaniedbali rodziny, teraz jej niemają. Ani ja, ani moje koleżanki i koledzy ze studiówmedycznych nie chce - my tak żyć. Rozmawiali: Alicja van der Coghen i Piotr Biernat Całą rozmowę obejrzeć można na videoca - ście na kanale YouTube „SILne Argumenty”, wysłuchać na Spotify, Apple Podcast oraz na stronie internetowej ŚIL. Fot. Adobe Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5