ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2025 nr 317
Pro Medico marzec 2025 9 Paweł Jasiński CzłonekPrezydiumORL PrzewodniczącyKomisji ds.MłodychLekarzy Czasem zdarzy mi się usłyszeć słowa w stylu, że młodym się poprzewracało w głowach od tych pieniędzy i nie chce im się pracować. Opinie takie w mojej ocenie są bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe, bo idąc tym tropem należy ograniczyć pensje wszystkim lekarzom, żeby pracowali jak najwięcej za jak najmniej. Współczesny model pracy lekarza w ciągu ostatnich lat zmienił się diametralnie. Nie ma co ukrywać, głównympowodem tej zmiany jest poziomdochodów. Samobserwuję zmiany w tej kwestii od 10 lat, zaczynając na stażu podyplomowym„na rękę”zarabiało się ok. 1800 zł. Szpitale z najlepszymi socjala- mi były najbardziej oblegane, żeby tylko zyskać trochę funduszy. Czy młodym lekarzom chce się pracować? Słuchając niewiele starszych kolegów można się było dowiedzieć, że towcale nie takie złe stawki, bo przecież było gorzej. Dzisiaj stażysta zarabia miesięcznie pra - wie 7000 zł brutto. Stawki za pracę w POZ standardowo są trzycyfrowe w rozliczeniu za godzinę, dwieście złotych za godzinę dyżuru nie budzi zdziwienia, wwielu miej - scach jest wręcz wymagane, żeby ktoś podjął się pracy. Spojrzenie młodego i doświadczonego lekarza na pracę w chwili obecnej często różni się diametralnie. Można wręcz wyczuć czasem napięcie pomiędzy tymi grupa - mi. Słyszy się zarzuty, że młodzi pracują bez powołania, bez poczucia obowiązku za pacjentów. W drugą stronę można usły - szeć, że lekarze na emeryturze powinni odpuścić i iść odpoczywać, a nie za wszel - ką cenę generować zarobki. Słyszałem kilkukrotnie od młodszych lekarzy, że nie będą siedzieć w pracy ani minuty dłużej niż przewiduje to umowa o pracę, słyszałem też, od lekarzy tej „drugiej” grupy, że nie pójdą na emeryturę, bo teraz lekarz w koń - cu dobrze zarabia. Ile w tym rozumowaniu powołania, jakości i dbałości o pacjenta? Na to pytanie musi odpowiedzieć każdy sam sobie. Pisząc te słowa oczywiście nie chcę dzielić lekarzy na dwie grupy. Taka analiza zasta - nawia jednak, jak ten model pracy leka - rza powinien wyglądać? Każdy się cieszy, że finansowanie placówek zdrowotnych wostatnich latach się zwiększyło. Zwłaszcza lekarze cieszą się ze zwiększonych wyna - grodzeń. Zniesienie limitów w niektórych działkach AOS pozwoliło na podratowanie budżetu tych placówek. Szpitale są w stanie zakupić pewne sprzęty dzięki zwiększeniu finansowania leczenia operacyjnego zaćm czy endoprotez stawów. Czasem zdarzy mi się usłyszeć słowa w stylu, żemłodymsię poprzewracało w głowach od tych pienię - dzy i nie chce im się pracować. Opinie takie w mojej ocenie są bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe, bo idąc tym tropem należy ograniczyć pensje wszyst - kim lekarzom, żeby pracowali jak najwięcej za jak najmniej. Wpływ finansów na model pracy działa tak samo nawszystkich lekarzy. Jeśli ktoś bierze swoją pracę na poważnie, nawet mając bezpieczny bufor finansowy, to nie będzie odmawiał wzięcia dyżuru, pozostania w pracy w razie potrzeby czy przyjęcia ponad limitowych pacjentów. I wierzę, że takich lekarzy mamy jak najwię - cej, którzy pracują z pasją, odpowiedzialno - ścią i z pełną rzetelnością. Oczywiście nikt nie jest niewolnikiem i również w tej materii musi pozostać rozsądek. Bardzo krzywdzące jest jednak to, gdy słyszę, że „młodym to się teraz nie chce”, bo chcą szybko wyjść do domu, nie pracu - ją w wymaganym wymiarze czasu pracy, czasem ponadprogramowym. Uważam, że opisywana zmiana modelu pracy leka - rza dotyka wszystkich grup wiekowych, co skutkuje tym, że zarówno lekarz rezy - dent czy specjalista oczekuje konkretnego wynagrodzenia za dodatkową gratyfika - cję, najczęściej finansową. Bo jak „młody” nie zostanie trzy godziny ponadprogra - mowo bez zapłaty, to jest złe, ale jak„stary” wyjdzie z pracy wcześniej te trzy godziny, żeby pracować w innymmiejscu, to już nie jest takie złe. Nie chcę ani bronić, ani oceniać nikogo. Zdaję sobie sprawę, że temat nie jest łatwy, mam nadzieję, że taka analiza pozwo - li na wzajemne zrozumienie w naszym środowisku. Sam niejednokrotnie byłem tym młodym, gdzie się zostawało, zdarza - ło się być tym starym, któremu udało się wyjść wcześniej. Dopóki jest współpra - ca i wzajemne zrozumienie oraz przede wszystkim rzetelność i dbałość o pacjenta, to nie rosną żadne konflikty, nie ma wza - jemnego oceniania, często negatywnego. Liczę na to, że pracując wspólnie w róż - nych placówkach medycznych oraz pomiędzy tymi placówkami, przede wszystkim będziemy się kierować dobrem pacjenta i wzajemnym szacunkiem. Bo przecież o to chodzi w pracy lekarza. Wybierając ten zawód każdy powinien się liczyć z wieloma poświęceniami. Każdy by chciał poświęcić jak najmniej, jednak ta ścieżka zawodowa, bez wyjątku, zawsze wiąże się z wieloma trudnymi momen - tami, wyrzeczeniami oraz koniecznością rezygnacji z części innych elementów naszego życia.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5