ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2024 nr 313

Pro Medico październik 2024 12 Z TEKI RZECZNIKA Granica kompetencji Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje każdemu prawo składania skarg i wniosków do organów państwowych, organów jednostek samorządu terytorialnego, organów samorządo- wych, jednostek organizacyjnych oraz do organizacji i instytucji społecznych (art. 221 Kodeksu postępowania administracyjnego). Doświadczenie mówi, że obywatele korzystają z tego upraw- nienia bez ograniczeń. Skargi które wpływają do OROZ są bardzo często środkiem do pozyskania odszkodowania, stanowią krytykę lekarza czy całej placówki. Czasami odnosi się wrażenie, że niektóre skargi są skutkiem frustracji lub niespełnienia oczekiwań. Skargi, którewpływają doOROZ, są bardzo często środkiemdo pozy- skania odszkodowania, stanowią krytykę lekarza oraz całej placówki. Czasami odnosi się wrażenie, że niektóre skargi są skutkiem frustra- cji lub niespełnienia oczekiwań. „Każdy dziś jest lekarzem, uczniem dr Google’a”, i wie, co należy robić, a gdy lekarz nie podziela tego sta- nowiska, to skarga na niego dobrze mu zrobi. Daleki jestem od tego by twierdzić, że wszystkie skargi są motywo- wane niskimi pobudkami, ale spora ich ilość tak. Przykładem niech będą tzw. antyszczepion- kowcy.Lekarzodnotowałwdokumentacjibrak zgody na szczepienie – no to skarga. Lekarz odmówił wypisania skierowana na bada- nia, które zlecił lekarz leczący prywatnie – no to skarga, lekarz nie wydał osobie nieupraw- nianej zaświadczenia – no to skarga, lekarz był opryskliwy w ocenie pacjenta – no to skarga, i wiele podobnych. Piszą pacjenci, ich rodziny, piszą pracownicy opieki zdrowotnej wszyst- kich szczebli.Wydawałoby się, że to wszyscy. Otóż nie. Pojawiła się kolejna grupa zawo- dowa skarżąca się na lekarzy – to ratownicy medyczni. Oczywiście nie wszyscy. Wykony- wanie zawodu ratownika medycznego polega na realizacji zadań zawodowych, w szczegól- ności na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w tym medycznych czynności ratunkowych, udzielanych samodzielnie lub na zlecenie lekarza. Ratownik medyczny to ktoś, kto ukończył studia I stopnia na kierun- ku o tej samej nazwie na uczelni medycznej, jednak nie jest to lekarz. Są to np. pracownicy służb bezpieczeństwa przeszkoleni z zakresu pierwszej pomocy. Oni również nazywani są ratownikami, a posiada- ją zupełnie inne wykształcenie. Większość ratowników medycznych pracuje w zespołach wyjazdowych i jest to jedyne miejsce w ochro- nie zdrowia, któremoże funkcjonować bez lekarza. Zresztą podczas działań ratowniczych, w tej szczególnej sytuacji, pacjenci nawet nie wiedzą, czy pomocy udziela lekarz, czy ratownik. Najczęściej skargi dotyczą relacji lekarz – ratownik w ramach SOR. Typowa skarga to tzw. pyskówki podczas przekazywania pacjenta przez ZRM do SOR. Lekarz, który ma do załatwienia kilkunastu, a cza- sem kilkudziesięciu pacjentów oczekujących w SOR, dowiaduje się, że ZRMprzywiózł kolejnego i bardzo się spieszy. Lekarz tłumaczy, że po pierwsze nie ma miejsca, aby pacjenta przy- jąć oraz czasu, aby w tej chwili się nim zająć. Wywiązuje się ostra i okraszona wulgaryzmami dyskusja. Wtedy do akcji wkracza tajem- niczy„Don Pedro”, czyli koordynator. Medyczny. Szef ZRM oświadcza, że koordynator ratownictwa medycznego kazał pacjenta zostawić i wracać. Lekarz koordynator ratownictwa medycznego, którym kiedyś mógł być tylko lekarz sys- temu, został zastąpiony wojewódzkim koordynatorem ratownictwa medycznego, którym może być lekarz systemu, ratownik medyczny lub pielęgniarka systemu. Co ciekawe, kiedy w ramach prowadzo- nych postępowań wyjaśniających Rzecznik zwraca się do urzędu o dane koordynatora, który podjął decyzję w badanej sprawie, otrzymuje odpowiedź negatywną – że nie ma do tego uprawnień. Kolejny powód do skargi, to sytuacja kie- dy lekarz członek ZRM ma inne zdanie w zakresie postępowania medycznego niż ratownik, nie lekarz, i w sposób dobitny to okazuje. O konfliktach pomiędzy lekarzami i ratownikami medycznymi moż- na przeczytać na forach internetowych takich jak ratownik.med.pl. Co ciekawe, ratownicy składający skargę rzadko potem zgłaszają się na przesłuchania do Rzecznika czy na rozprawy do Okręgowego Sądu Lekarskiego. Zdarza się, że lekarz, obrażany przez ratownika, składa pozew do sądu. W jednej ze spraw ratownik medyczny podczas przyjmo- wania pacjenta znieważył lekarza dyżurnego poprzez używanie wobec niego „określeń powszechnie uznawanych za obraźliwe, ubliżał mu i pogardliwe podważał jego kompetencje zawodowe jako lekarza i zarzucał niewłaściwe wykonywania praktyk medycz- nych”. Ratownik został ukarany przez sąd powszechny. Rodzi się pytanie – jedna grupa zawodowa, jeden cel, a brak współpracy? Gdzie leży przyczyna? Wmojej opinii to brak dokładnie wyznaczo- nych granic kompetencji. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5