ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2024 nr 313

Pro Medico październik 2024 18 w sposób dowolny, przypadkowy, przy uży- ciu języka potocznego, awięc nie zapewnia- jąca rzetelności przekazywanej informacji o usługach zdrowotnych. Spółka ZnanyLekarz zagroziła lekarzowi postępowaniemsądowymwprzypadkunie- uiszczania opłaty abonamentowej i scedo- wała roszczenia na chorzowską spółkę akcyj- ną zajmującą się profesjonalną windykacją długów. Chociaż pierwotna kwota sporna wynosiła kilkaset złotych, to ZnanyLekarz był przekonany, że proces o roszczenia finanso- we z lekarzemodstępującymod umowy jest uzasadniony. Byćmoże liczonona efektmro- żący wobec lekarzy, którzy zamierzali wyco- fać się z pochopnie zawieranych umów. Mie- sięczne przychody spółki z o.o. można łatwo obliczyć z podanych danych reklamowych: z tytułu umów z 60 tys. lekarzy x 800 zł, plus z 1500 placówek x 900 zł i za 1,8 mln porad x 20 zł = policz sam! O wstąpieniu na drogę sądową wobec por- talu ZnanyLekarz nie zadecydowało tylko pieniacze usposobienie lekarza, ale przede wszystkim stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej z listopada 2020 roku: „lekarz, który zawarł z portalem umowę o prze- twarzanie danych, nie może zasłaniać się faktem, że niema wpływu na format profilu w portalu publikującym te dane; w szcze- gólności lekarz ponosi odpowiedzialność za jasną i przejrzyście uwidocznioną infor- macjęo swoichkompetencjach”oraz„lekarz ponosi odpowiedzialność za treść i formę informacji widniejących na jego profilu, w tym za zgodność z zasadami etyki zawo- du i przepisami prawa”. W orzeczeniu Sądu Najwyższego z 2018 roku (sygn. SDI 30/18) w sprawie portalu ZnanyLekarz wpisano: „układ treści na portalu powinien być tak skonstruowany, aby przewidywał możli- wość wpisania określeń właściwych dla posiadanej specjalizacji.” Od dawna były znane nieprawidłowości w działaniu portalu ZnanyLekarz w zakre- sie informacji dotyczących kompetencji lekarzy, przedstawianie na portalu osób niebędących lekarzami, np. techników dentystycznych i wpisywanie specjalności nieistniejących (np. medycyna estetyczna), a przy odszukiwaniu „specjalisty” okazało się, że lekarz jest dopiero w trakcie zdoby- wania specjalizacji. Wyrok Sądu Rejonowego Katowice-Wschód potwierdził, że odstąpienie lekarza od umo- wy ze ZnanyLekarz było uzasadnione. Wniesiono apelację, ale także Sąd Okręgo- wy przyznał rację lekarzowi, potwierdzając ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji, gdyż„serwis miał umoż- liwić znalezienie lekarza oznaczonej specja- lizacji przez pacjenta poszukującego lekarza oznaczonej specjalizacji”. Batalia z portalem ZnanyLekarz zakoń- czyła się po czterech latach. Kodeks Etyki Lekarskiej w nowym art. 73 przypomina, że „(…) lekarzowi nie wolno stosować metod nieuczciwej konkurencji, szczegól- nie w zakresie nierzetelnego informowania o oferowanych usługach, posiadanych kom- petencjach, jak i kosztach leczenia”. Konkluzja wyroku sądowego jest jedno- znaczna: usługi lekarza można sprzedawać, ale nie w opakowaniu zastępczym. Mieczysław Dziedzic Rzecznik Praw Lekarzy ŚIL, Katarzyna Różycka Radca Prawny ŚIL Dr n.med. Katarzyna Pardela Psychologkliniczny,psychotraumatolog, praktykpsychoterapii integrującej. AutorkaprogramuWBFDwspierającego dobrostanpsychofizyczny lekarzy Lekarze zadbali o siebie W nawiązaniu do mojego artykułu w ProMedico opublikowanego w paź- dzierniku 2022 r. zostałam poproszona o odpowiedź na pytania: „Czy tamte lęki i słaba kondycja oraz beztroska lekarzy o swoje zdrowie psy- chiczne to już przeszłość? Może to był początek uświadamiania leka- rzom, że nie są niezniszczalni?” Wydaje się, że grupa lekarzy przestała być homogeniczna, zaczyna się rozwarstwiać. Jedna linia podziału przebiega między prywatnie finansowaną ochroną zdrowia a tą opłacaną przez NFZ, kolejna między lekarzami ze specjalizacją i tymi w trak- cie/bez specjalizacji, następna to lekarze pracujący w ramach własnej praktyki spe- cjalistycznej, etatu albo kontraktu i linia pomiędzy tymi, którzy zdecydowali się o siebie zadbać i tymi, którzy z różnych przyczyn (często finansowych lub kształ- cenia) jeszcze się na to nie zdecydowali. Znacznie spadła liczba nowych publi- kacji prezentujących wyniki badań nad zdrowiem i dobrostanem psychofizycz- nym lekarzy, dlatego będę się tu opie- rała na wywiadach, które przeprowadzi- łam z lekarzami, z psychoterapeutami i na obserwacjach z prywatnej praktyki psychologa klinicznego i psychotrauma- tologa. Przyjmując perspektywę gabinetu psycho- terapeutycznego, widać zmiany wywołane zwiększeniem samoświadomości lekarzy. Być może psychoedukacja kierowana do nich zaczyna dawać efekty. A może została przekroczona masa krytyczna obciążeń nakładanych na tę grupę zawo- dową? Sporo się w podejściu lekarzy (dla przejrzystości tekstu i ułatwienia czyta- nia używam określenia „lekarze”, mając na myśli zarówno lekarki, jak i lekarzy) do własnego dobrostanu psychofizyczne- go zmieniło i to jest świetna wiadomość. Coraz więcej się o tym otwarcie mówi, coraz większa grupa osób szuka dla siebie psychoterapii i, co ciekawe, specjalistycz- nej terapii traumy. Zazwyczaj mają wspólną, racjonalną nar- rację: „próbowałem sama/sam, ale to nie dało rezultatów, potrzebuję specjalisty” . Zmęczenie, wyczerpanie psychofizycz- ne, bezsenność, zaburzenia odżywiania i jedzenia, funkcjonowanie w stałym obronnym pobudzeniu, w stałym obron- nym wycofaniu albo pomiędzy tymi sta- nami, pogorszenie relacji, kontroli wła- snych zachowań, irytacja, rozdrażnienie, choroby psychosomatyczne, psychofi- zyczne skutki długotrwałej samomedyka- cji, wypalenie, zmęczenie współczuciem, ale też próbami sprostania niemożliwym żądaniom i oczekiwaniom, ostre (ASD),

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5