ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2018 nr 253

21 Pro Medico • październik 2018 zobaczyłemkoparki na placu budowy. Pomógł szczęśliwy zbieg oko- liczności, amoże Opatrzność? – Pracuje Pan już ponad 60 lat w zawodzie, na przestrzeni tych lat wiele chorób zakaźnych zostało uśmierconych przez szcze- pienia. Co by Pan powiedział przedstawicielom ruchów antysz- czepionkowych? – Jestemwielkimzwolennikiemszczepień. Chyba nasi najwięksi wro- gowie podsuwają nam akcję antyszczepionkową. To jakby działanie hybrydowe. Oczywiście uczulenia czy skutki ubocznemogąwystąpić przy każdej szczepionce. Namoichoczachumierały dzieci.Widziałem ogromne nieszczęście, grozę i rozpacz rodziców. Teraz dzięki szcze- pieniom takich obrazów niema. – Chciałby Pan przenieść się w czasie i kończyć studia medyczne dopiero teraz? – Tak. Chciałbym. Bezwzględnie. Teraz to jest zupełnie inna medycy- na, mamy inne narzędzia, za pomocą którychmożemy diagnozować i leczyć. Gdywalczyliśmy z żółtaczkąmiąższową, na izbie przyjęć trze- ba było diagnozować za pomocą dwóch probówek i dwóch odczyn- ników. Jeśli w jednej próbówce po dodaniu do niej moczu zrobił się pierścień to znaczyło, że mamy do czynienia z podwyższoną biliru- biną. Do drugiej próbówki dodawało się inny odczynnik i jak ciecz zabarwiła się na czerwono, to świadczyło o żółtaczce miąższowej. To było nasze całe laboratoriumw czasie dyżuru. Na podstawie mię- dzy innymi takich prostych badań podejmowało się decyzję, czy zostawiamy chorego na oddziale zakaźnym, czy nie. To wiązało się z dużą odpowiedzialnością. –PanaMałżonka jest lekarzemstomatologiem. Czywdomu czę- sto rozmawialiście omedycynie? – Żonę poznałem na studiach. To była miłość od pierwszego wej- rzenia. O pracy rozmawialiśmy cały czas: albo żona opowiadała mi, co działo się w gabinecie stomatologicznym, albo ja jej relacjono- wałem, co nowego w szpitalu. Zawsze powtarzała i nadal to mówi: „wyszłam nie za Tadeusza, ale za szpital zakaźny”. Dla mnie zawsze celem życia była praca, a drugim domem szpital, jego załoga naj- wspanialszą rodziną. Byliśmy bardzo zżyci ze sobą, każde ręce do pra- cy w szpitalu zakaźnymbyły na wagę złota. – Jaki jest Pana przepis na długowieczność? – Praca, ruch i dobra książka. Nie cierpię śmietany i stronię od mlecz- nych potraw. – Od ponad 20 lat jest Pan na emeryturze, ale tak naprawdę nigdy Pannaniej niebył. Gdyby zrezygnował Pan z pracywszpi- talu, to co by Pan robił? – Zrobiłbym fiszki i porządek w domowej bibliotece. Mammnóstwo rzeczy do uporządkowania, na pewno bym się nie nudził. – Jakie, Pana zdaniem, trzeba mieć predyspozycje, by być dobrym lekarzem? – Do tego zawodu trzeba mieć serce, dużo pokory, być humanistą z zacięciem detektywistycznym. Na początku swojej drogi zawodo- wej niewstydziłemsiępoprosićopomocdoświadczonej pielęgniarki. Tobyłonormalne, niebyłodystansupomiędzy nami, czułemsiępew- niej, gdy potwierdziła moją diagnozę. Młodym lekarzom życzyłbym więcej skromności,mniej zadzieranianosa, niestwarzania sztucznego dystansu w relacji lekarz – pacjent, lekarz – lekarz. Wcześniej lekarze bez względu na staż pracy zwracali się do siebie„kolego”, nikt z nikim nie konkurował, każde ręce do pracy były potrzebne. Brakujemi tego „kolego”. Życie człowieka jest nierozłącznie związa- ne z procesem naturalnego starzenia się, który rozpoczyna się już w trzeciej deka- dzie życia. Od urodzenia dokonuje się szybki rozwój strukturalny i czynnościo- wy młodego organizmu do osiągnięcia szczytowej sprawności fizycznej między 15. a 25. rokiem życia. Po tym okresie sprawność ta ulega stopniowej powolnej redukcji, zmierzając do etapu starości, która jest końcowym okresem starzenia, prowadzącym nieuchronnie do śmier- ci. Starzenie biologiczne jest związane z dynamicznie pojawiającymi się zmia- nami anatomicznymi i czynnościowymi, które zmniejszają rezerwę fizjologiczną i ograniczają zdolności adaptacyjne, zwłaszcza na sytuacje stresowe. Następ- stwem starzenia się jest starość, której początek jest trudno określić. Na przebieg procesu starzenia mają wpływ czynniki biologiczne, środowisko- we, społeczne i psychologiczne. Czyn- niki biologiczne obejmują uwarunko- wania genetyczne, płeć, występowanie przewlekłych chorób, niejednokrotnie stanowiących o wielochorobowości, sto- sowanie wielu leków (wielolekowość) oraz niesprawność będącą następstwem przebytych chorób i urazów. Wśród Do tego zawodu trzeba mieć serce... Uwarunkowania pomyślnego starzenia się Starzeć możemy się zwyczajnie, pomyślnie lub patologicznie. W Polsce starzenie pomyślne obserwuje się zaledwie u 10-20% starszych osób. czynników środowiskowych wymienia się: aktywność fizyczną, odżywianie, używki (papierosy, alkohol), zanieczysz- czenie środowiska i żywności, osiągnię- cia medycyny i higienę. Do czynników społecznych są zaliczane: stan cywilny, zmiana środowiska, instytucjonalizacja, izolacja społeczna, wsparcie społeczne, status społeczno-ekonomiczny, wykształ- cenie, subiektywna ocena stanu zdro- wia, aktywność funkcjonalna i ageizm. Czynniki psychologiczne mające wpływ na proces starzenia obejmują: poczucie niższej wartości, zmianę wyglądu, utratę samodzielności, uzależnienie od pomocy Fot. Archiwum dr. Tadeusza Kraweckiego

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5