ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2019 nr 263

19 Pro Medico • październik 2019 MEDIALNIE Rzecznik prasowy w szpitalu – konieczność czy przesada? Chcę opowiedzieć koleżankom i kolegom o mojej ostatniej wizycie u stomatologa, którą spontanicznie opisałam tego samego dnia, aby dać upust... silnym emocjom pacjenta. W połowie kwietnia tego roku, jak średnio co pół roku, znowu Cię odwiedziłam. Nie boję się dentysty, bo to Ty, koleżanka z liceum mojej młodszej siostry. Czas tak szybko płynie, że jesteś już doświadczonym stomatologiem. Czekam spokojnie z numerkiem w dłoni. Wreszcie wchodzę, ufna jak dziecko siadam na niebie- skim fotelu. Lampa jasno świeci mi w oczy. Przychodzisz już zama- skowana i w rękawiczkach. Łagodnie i wesoło mówisz do mnie na powitanie coś zwykłego i śmiesznego. Wydajesz jakieś pole- cenia dla pań z pomocy dentystycznej. Opuszczasz swoją przej- rzystą przyłbicę. Przegląd uzębienia w skupieniu. Ustalasz cel leczenia. Pogodnie i cicho mówisz do mnie jakiś wstęp do frapu- jącej rozmowy. Cóż, nie umiem już nic odpowiedzieć. Pozostaje mi śmiać się ze swej bezradności. Będąc z natury gadułą, mam już w otwartej szeroko buzi z jednej strony waciki i ślinociąg, a z dru- giej całą niewidzialną (ale czuję, że jest) aparaturę. Mam wielki szacunek do zabiegowców. Preferuję jednak, jeśli się uda, lecze- nie zachowawcze, jako internista (zwłaszcza jako pacjent). Sta- łym punktem leczenia jest u Ciebie jednak użycie wiertła. Jesteś jednak czujna na mój ból, więc i tym razem prawie do niego nie dochodzi. Wibrowanie w okolicy głowy z charakterystycznym dźwiękiem jest jednak dość męczące. Jakie szczęście, że dominu- je koleżeńska wesoła relacja i moje do Ciebie zaufanie... Zasypiam na krótko, bez farmakologicznej narkozy (!) w warkocie wiertła i z otwartą buzią. Budzę się i myślę, że trudno się odpłacić za takie cierpliwe rzeźbienie w plombach, bezbolesność i dyskret- ną dobroć. Bardzo cenię tę artystyczną i fachową dbałość o moje uzębienie i samopoczucie zarazem. Nie ma czasu, by to wyrazić. Czeka kolejka pacjentów. Odsłaniam tylko Twoje dzieła w szero- kim uśmiechu na pożegnanie. Tak się cieszę, że w czasach trud- nych dla medyków, jesteś dla mnie bardzo życzliwą osobą. Jak ktoś z rodziny. Rodziny lekarskiej. Dzięki Tobie i niektórym moim kolegom po fachu starcza mi ufności, że i w medycynie ludzi dobrej woli jest więcej i nie zginie ona, dzięki Nim. Anna Wójtowicz List do koleżanki po medycznym fachu Szpitale dzielą się na te, które mają już za sobą poważny kryzys wizerunkowy i te, które dopiero to spotka. Skąd ta pewność? Ochrona zdrowia to najbardziej narażo- na na takie kryzysy branża. Tak wynika z badań przeprowadzonych podczas Kongresu Profesjonalistów PR w 2018 r. Nic dziwnego. Dotyka najcen- niejszej dla nas rzeczy: zdrowia i życia – własnego lub bliskich. Społeczeństwo jest wyjątkowo wyczulone na wszelkie nieprawidłowości i zaniedbania w placów- kach ochrony zdrowia, bo każdy z nas jest pacjentem. To powoduje, że sprawy dotyczące szpi- tali coraz częściej lądują na czołówkach programów telewizyjnych i zaczynają w mediach społecznościowych żyć wła- snym życiem. Tymczasem kompleksowe podejście do kwestii budowania pozy- tywnego wizerunku i radzenia sobie z niespodziewanymi wizytami dziennika- rzy wciąż stanowi wyjątek w publicznych placówkach. Wyniki badań przeprowadzonych przez Fundację Misja Medyczna nie pozostawiają złudzeń. Na 200 akredytowanych szpitali, które wzięły udział w badaniu, tylko 36% zatrudnia rzecznika prasowego. Przedsta- wicieli pozostałych placówek zapytano, co jest przyczyną braku rzecznika pra- sowego. Aż 62% odpowiedziało, że... nie ma takiej potrzeby. Czyżby? Marian Kreis , dyrektor Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II SPSK nr 6 SUM w Katowicach, pla- cówki, która leczy rocznie 17 tys. małych pacjentów i zatrudnia ponad 1000 pra- cowników, potrzebę posiadania specjalisty od komunikacji zdecydowanie dostrzega. – Duży szpital wielospecjalistyczny, a pedia- tryczny w szczególności, powinien mieć rzecznika – nie ma wątpliwości dyrektor. – Tam, gdzie pacjentem jest dziecko, musi być zapewniona odpowiednia komunikacja, bo dotykamy szczególnie wrażliwego spo- łecznie obszaru – zdrowia i życia najmłod- szych. Czy mały szpital powiatowy też powi- nien zatrudniać rzecznika – tumożna dysku- tować. Decyzja powinnawynikać ze strategii przyjętej przez powiat, który może też wspie- rać szpital w ramach swojego zaplecza PR- owego – dodaje. W GCZD rzecznik prasowy podlega bez- pośrednio dyrektorowi. Pozwala to skrócić do minimum czas potrzebny na reakcję, w przypadku zapytańmediów. Na co dzień do zadań rzecznika należy dbałość o pozy- tywny wizerunek szpitala, pomoc dzienni- karzom w dotarciu do ekspertów z danej dziedziny oraz informowanie ich o cieka- wych tematach związanych z działalnością placówki. – Miesięcznie dziennikarze otrzymują ode mnie 3-4 informacje prasowe. Dotyczą Marcin Kreis , dyrektor GCZD w Katowicach. STOMATOLOGIA Fot. Mat. prasowe Szpitala

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5