ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2020 nr 273
11 Pro Medico • październik 2020 Autorami skarg są w ogromnej większości pacjenci lub ich przed- stawiciele. Nierzadko skargi na swoich kolegów piszą lekarze. Do tego jesteśmy już przyzwyczajeni i wiemy, jak w takich przy- padkach postępować. Jednak od pewnego czasu zauważa się, że wzrasta liczba skarg pisanych przez ratowników medycznych na lekarzy. Dotyczy to zarówno skarg na lekarzy członków zespołu ratowniczego, jak i lekarzy dyżurujących w SOR-ach czy izbach przyjęć. Skargi dotyczą głównie relacji pomię- dzy ratownikami medycznymi a leka- rzami, ale są i takie, w których ratow- nicy medyczni wręcz podważają kom- petencje lekarza. Skargi są na niewłaściwe zachowa- nie lekarza w stosunku do ratownika medycznego, wulgaryzmy, przepy- chanki słowne, a nawet zarzuty naru- szenia nietykalności przez lekarza. Wielokrotnie z kolegami z zespołu rzecznika zastanawialiśmy się nad przyczynami takich skarg. Konflikty są obecne w każdym obszarze relacji międzyludzkich. Szczególnie te w miejscu pracy angażują emocje i zabierają nasz czas. Rosnące napięcie i eskalacja konfliktu wmiejscu pracy wpły- wają negatywnie na pracowników, a przez to na ich pracę. Musimy pamiętać, że w opiece zdrowotnej mamy do czynienia z pacjentem. Podstawą dobrze funkcjonującego systemu (każdego) jest współpraca. W opiece zdrowotnej o dobrostan pacjenta dba cały sztab ludzi, począwszy od tzw. białego personelu, na administra- cji i personelu pomocniczym kończąc. Bez współpracy ten system po prostu nie zadziała. Niestety, znaczące miejsce w systemie opieki zdrowotnej zajmuje konflikt. Szkodliwy i dezorganizujący. Konflikt dotyczy wszystkich grup systemu – pacjentów, pracow- ników i pracodawców. Ponieważ nasze, rzeczników, dotychczasowe doświadczenia dotyczą konfliktów na linii pacjent – lekarz, lekarz – lekarz, to pojawienie się kolejnego: ratownik – lekarz było tylko kwestią czasu. Najprościej mówiąc, konflikt powstaje w momencie, gdy jest Z TEKI RZECZNIKA Ratownik kontra lekarz Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej na mocy ustawy prowadzi postępowania wyjaśniają- ce w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów za czyny sprzeczne z przepisami normującymi wykonywanie zawodu lekarza, z zasadami etyki i deontologii zawodo- wej. Zakres i tematyka spraw, jakie trafiają do rzecznika, jest szeroka i obejmuje w zasadzie wszyst- kie dziedziny medycyny i postępowanie zawodowe lekarzy. Skargi dotyczą, między innymi, niewłaściwego zachowanie lekarza w stosunku do ratownika medycznego, wulgaryzmów, przepychanek słownych, a nawet naruszenia nietykalności przez lekarza. Stefan Kopocz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej jakieś dobro, które nie może być w posiadaniu wszystkich stron, które chcą je mieć. Dobro to może mieć postać rzeczy, stanowiska, władzy, ale także racji czy czegoś innego („Urszula Marcinkowska socjologia, zdrowie publiczne – Rozprawa doktorska”). Konflikt najczęściej powstaje wtedy, gdy nie są jasno określone kompetencje, a jeśli są, to nie zawsze są przestrzegane. W jednej ze skarg ratownik skarży się na lekarza, że ten obraził go słownie, kiedy po raz kolejny przywiózł do SOR tego samego pacjenta uważając, że lekarz zaopa- trzył go nieprawidłowo. Okazało się, że zaopatrzenie pacjenta było zgod- ne z zasadami i przyjętymi standar- dami, ale tego ratownik nie wiedział. W kolejnej skardze ratownik medycz- ny żali się, że lekarz zwraca się do niego wulgarnymi słowami, a sam nieprawidłowo podejmuje decyzje medyczne. Okazało się, że konflikt ma podłoże prywatne i skarga ma być formą zemsty na lekarzu. Kolejna skarga dotyczy awantury w jednym z SOR-ów, u pod- stawy której leży decyzja ratownika o przywiezieniu pacjenta do tego, a nie właściwego szpitala, bo było bliżej. Ratownik skarży się na wulgarne słownictwo i naruszenie przez lekarza jego nietykalności. Rodzi się pytanie, jak zaradzić tego typu konfliktom? Oczywistym sposobem jest ścisłe określenie kompetencji i ich przestrzeganie. Powołanie tzw. „trzeciej strony” konfliktu może być pomocne do jego rozstrzygania. PS. Na bazie powyższych rozważań zastanawiam się, czy organi- zatorzy opieki zdrowotnej nie zafundowali nam kolejnego, zna- czącego konfliktu, poprzez możliwość nieprzyjmowania tzw. oso- bistego pacjentów tylko jednej grupie zawodowej lekarzy POZ. Inni lekarze – specjaliści muszą osobiście przyjmować pacjentów, którzy otrzymali skierowanie bez ich badania. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy, dlaczego w sklepie można się kontaktować, dzieci idą do szkoły, a lekarze POZ nie muszą przyjmować pacjentów...
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5