ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2020 nr 273
Pro Medico • październik 2020 16 stowy powrót do pracy i pełną mobilizację. Nikt nie miał wątpli- wości, że jedynym szpitalem, gdzie mógł trafić zmasakrowany kolarz, to dyżurujące nieustannie Centrum Urazowe w Szpitalu św. Barbary w Sosnowcu. Natychmiast rozdzwoniły się telefo- ny. Na miejscu czekał już doświadczony anestezjolog Paweł Lis , a Jakub Kaftan i ściągnięty z domu Szymon Szymański przygo- towywali się do tej – wyjątkowej w ich dotychczasowej karierze – operacji. Dr Paweł Gruenpeter też już był na miejscu, bo trzeba było błyska- wicznie zorganizować wolne łóżka i sprzęt ratowniczy oraz popro- wadzić akcję. Sosnowiecki SOR – jak każdego dnia – otoczony był kilkudziesięcioma pacjentami odesłanymi z innych szpitali, gło- śno domagającymi się badań i testów na COVID-19. Na szczęście nie trzeba było wiele im tłumaczyć, gdy – pilotowane przez radio- wóz – na szpitalny parking wpadły na sygnale karetki z dwoma kolarzami. Jednym z nich był ciężko ranny Fabio Jakobsen. 27-letni dr Kaftan i 29-letni dr Szymański dziś mówią, że mimo kilkuletnich doświadczeń w chirurgii szczękowej, tak ciężkich obrażeń jeszcze nie widzieli. Jakobsen praktycznie nie miał twa- rzy. Wszystko zmiażdżone i porozrywane. Na szczęście, dzięki sku- tecznej reanimacji, przeprowadzonej bezpośrednio na ulicy, nie było zatrzymania oddechu i krążenia. Najpierw więc ważne sta- ło się zabezpieczenie drożności dróg oddechowych i ratowanie mózgu oraz zatamowanie krwawienia. Potem pełna tomografia i chwile czekania na odpowiedzi: co z mózgiem i co z rdzeniem kręgowym? Wtedy na dobre zaczęła się całonocna operacja kolarza, w zespo- le wielospecjalistycznym (chirurgów szczękowo-twarzowych i laryngologów), którą bacznie śledziły niemal wszystkie krajowe i zagraniczne media, a dziennikarze oraz telewizyjne wozy trans- misyjne koczowały przed szpitalem, czekając na kolejne komuni- katy. Tymczasem na sali operacyjnej kilka godzin trwało oczyszczanie brudnych ran i precyzyjne plastyczne odtwarzanie tkanek. Precy- zja, spokój, świetna współpraca z anestezjologami zdecydowały, że zespół operacyjny z godziny na godzinę robił postępy. Kiedy udało im się przywrócić ciągłość tkanek twarzy, było wia- domo, że sukces jest bliski. Na wszelki wypadek nad wszystkim czuwał bardzo doświadczony laryngolog dr n. med. Jacek Pałac . O 5.30 było po wszystkim. I można było ogłosić dziennikarzom, że operacja się udała, a konsultujący poszkodowanego specjalista chirurgii plastycznej z macierzystego Oddziału Szpitala był wręcz zachwycony precyzyjnym odtworzeniem zniszczonych fragmen- tów twarzy. Przez kilka dni sosnowiecki szpital św. Barbary był na ustach całej Polski. Jego lekarze stali się bohaterami także dla holenderskich lekarzy i dziennikarzy, którzy z podziwem recenzowali efekty ich pracy. A 23-letni kolarz Fabio Jakobsen na tyle dobrze się dziś czuje, że planuje w przyszłym roku start w wyścigu. Obiecuje, że wcze- śniej zadzwoni podziękować lekarzom z sosnowieckiego szpitala: Jakubowi Kaftanowi i Szymonowi Szymańskiemu – niewiele star- szym od niego młodym medykom, którzy nie tylko uratowali mu życie, ale i umożliwili powrót do sportu. Bohaterowie tej feralnej nocy: lek. dent. Szymon Szymański, dr n. med. Paweł Gruenpeter, lek dent. Jakub Fatan. Przez kilka dni sosnowiecki szpital św. Barbary był na ustach całej Polski. Fot. Wiki Kot Fot. Wiki Kot
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5