ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2020 nr 273

23 Pro Medico • październik 2020 sie ratownictwa i obrony przeciwgazowej na kursach organizowanych przez Ministra Spraw Wojskowych. Przeszkolenie kończy- ło się egzaminem przed specjalną komisją wojewódzką. Ukończenie praktyki i kursu było podstawą do uzyskania zgody na prowadzenie prak- tyki lekarskiej i wpisu na listę członków Izby Lekarskiej. 1 kwietnia 1939 r. wprowadzona została dodatkowa forma doskonalenia zawodo- wego – także warunkująca uzyskanie stałe- go prawa wykonywania praktyki lekarskiej: dwuletnia praktyka lekarska w gminach miejskich i wmałychmiastach. KURSY, SZKOLENIA, ZJAZDY… W II RP szkoleniami zajmowały się m.in. Państwowa Szkoła Higieny, towarzystwa naukowe i uniwersytety. Uczestnicy kur- sów ponosili koszty związane z uczest- nictwem, jak również sami opłacali swój pobyt. I tak: 10-dniowy kurs uzupełnia- jący dla lekarzy przy Wydziale Lekarskim w Wilnie (1938 r.) kosztował 25 zł plus opłata za utrzymanie i mieszkanie – 40 zł. Z kolei XIII Kurs Przeciwgruźliczy (26.01- 16.03.1938 r.), organizowany przez Polski Związek Przeciwgruźliczy z poparciem Ministerstwa Opieki Społecznej, był bez- płatny, można się było ubiegać o przyzna- nie stypendium zwrotnego w wysokości 300 zł, ale trzeba było się zobowiązać do „czynnego zwalczania gruźlicy przy- najmniej przez dwa lata po ukończeniu kursu”. W 1938 r. Izba Lekarska Warszaw- sko-Białostocka zorganizowała 11-dnio- wy kurs doszkalający z zakresu pediatrii, w którym opłata wynosiła 50 zł, dla asy- stentów klinik i szpitali – 30 zł. Uczestnicy kursu w drodze powrotnej mogli skorzy- stać z 50% zniżki kolejowej! Formą samokształcenia były także czaso- pisma medyczne. Pod koniec lat 30. funk- cjonowało około 30 tytułów, np. „Polska Gazeta Lekarska”, „Nowiny Lekarskie” czy „Lekarz Polski”. Wiedzy medycznej dostarczały także ogólnopolskie zjazdy lekarzy, które były forum wymiany poglądów i doświadczeń. Były organizowane w dużych uniwersy- teckich miastach średnio co 2-4 lata. I tak np. do 1939 roku ginekolodzy spotykali się 10 razy, pediatrzy – 6, dermatolodzy – 11, psychiatrzy – 23, a chirurdzy – 12. We wrześniu 1939 roku w Katowicach był planowany XIII Zjazd Chirurgów Polskich, który ze względów oczywistych został odwołany. Pomimo znacznych przeszkód związanych z ograniczoną liczbą miejsc na uczelniach medycznych (na jedną przypadało ok. 700 miejsc rocznie), długich procedur związa- nych ze stażem i kosztami, które ponosili lekarze za doskonalenie zawodowe, liczba lekarzy z 5548 w 1921 r. (pierwsza oficjalna statystyka) wzrosław1938 r. do 12 917 leka- rzy i 3 688 lekarzy dentystów. Otwarcie kursu medycyny tropikalnej w Państwowym Zakładzie Higieny wWarszawie, (kwiecień1931 r.). Foto: Archiwum NAC. Dr Maksymilian Lanksner – psychiatra, kryminolog z Chile, podczas wygła- szania odczytu na temat psychoanalizy kryminalnej dla studentówmedy- cyny i lekarzy (maj 1932 r.). Foto: Archiwum NAC. Nauczyć się być pacjentem Nie chodzi o to, aby padać przed lekarzem na kolana Zostać lekarzem przed wojną, jak czy- tamy, nie było łatwo. Głównie ze wzglę- du na odpłatność studiów i wysokie koszty wszystkiego, co składało się na edukację. Nie inaczej jest dziś, mimo iż sam udział w zajęciach jest bezpłatny, to już cała reszta – od zakwaterowania po podręcz- niki i kursy doskonalące – już nie. Podsta- wowym obowiązkiem lekarza nałożonym przez ustawę jest wykonywanie zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wie- dzy medycznej, z czym wiąże się obo- wiązek (ale też i prawo) doskonalenia zawodowego. Kontrolą prawidłowego przebiegu tego procesu zajmuje się okrę- gowa rada lekarska, która odnotowuje liczbę zdobytych punktów edukacyjnych. Powyższy obowiązek chyba nikogo nie dziwi; nietopowa fryzura lub fason buta sprzed kilku sezonów jakoś ujdzie w tłu- mie, tymczasem za leczenie według nie- obowiązujących już procedur z tłumu lekarza może wyłowić prokurator, więc konsekwencje obejścia wspomnianego obowiązku w tym przypadku mogą być poważne. Czasem jednak, słuchając opowieści leka- rzy, zastanawiam się, po co to wszystko. Wydaje się bowiem, że z perspektywy pacjenta najbardziej dzisiaj poszukiwaną Joanna Andrzejewska radca prawny ŚIL

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5