ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2020 nr 273

25 Pro Medico • październik 2020 UŚMIECHNIJ SIĘ, DOKTORZE :) Prezentujemy usłyszane podczas wywiadu lekarskiego autentyczne wypowiedzi pacjentów. Teksty wybrał i spisał w ciągu lat pracy w poradniach chirurgii ogólnej i naczyń dr Włodzi- mierzWalewski. Fot. Paweł Walewski Dr n. med. Włodzimierz Walewski. Karykatura autorstwa prof. Tadeusza Ginko przedstawiająca prof. dr. med. Stefana Slopka – dziekanaWydziału Lekarskiego 1950-1952, rek- tora Akademii Medycznej, kierownika Katedry Mikrobiologii. Rysunek pochodzi z wydawnictwa „Album Karykatur Profesorów Śląskiej Aka- demii Medycznej im. L. Waryńskiego w Zabrzu z okazji 5-lecia Akade- mii”, Zabrze -Rokitnica 1953. – Głos słyszę dobrze, ale chwytanie jego jest takie ciężkie (pacjent ma kłopoty ze słuchem). – Nie lubię kamuflować sprawy, ale ten ból mi dokucza. – Nie wiem co myśleć o tej mojej nodze – zagoiła się na miesiąc i znowu się odgoiła. – Przy chodzeniu, jeśli pozwolę sobie na luksus przystanięcia, to ból mi ustępuje. – Poparzyłem nogę i była długi czas oskórowana. – Czy muszę przystawać przy chodzeniu? Nie, raczej zatorów takich nie mam, żebym musiał stawać na przystawkę. – Uderzyłem pośladkiem ręki o krawężnik (pacjent miał na myśli o kłąb kciuka). – Jak w nocy wstaję z moczem, to chyba pokazuje się prostata. – Nigdy nie jestem w stanie spoczynku. – Mam tę ranę bez uderzenia, z samości. – Jak się pan czuje? – Dziękuję, są konsekwencje, już lepiej cho- dzę. – Nigdy panie doktorze nie piłem, nie paliłem i nie kawowałem. – Mam bóle nóg przy chodzeniu, a o udźwigu nie ma mowy. – Jestem wprost zbulwersowany tą elegancją w poradni, pięknie tu wszystko urządziliście! – Czy dostał pan jakieś leki? – Tak, dostałem panie doktorze. Tabletki trojakie: jedne do używania na noc, po jednej. Inne trzy razy dziennie, a takie małe dwa razy dziennie. – Nie ma pan zapisane, jakie to tabletki? – Zapisane nie mam, ale pamiętam. Ta na noc to duża biała, te inne żółte, a te trzy razy dziennie takie średnie, grube. – Miałem wycinane narosty w zawiasach w kolanie. – Leczę się na ulicy Reymonta, bo białe ciałka zabijają czerwone (chodziło o poradnię hematologiczną). – Czopka nie utrzymam, bo zwieracza nie mam. – Wszystkiemu winne jest niewykształcenie stawów biodro- wych. – Zgadzam się na wszystkie badania, byle tylko nie do tego pie- ca. Bo tammi było tak duszno, że o mało nie zemdlałam (chodziło o badanie TK). – Noszę dwoiste skarpetki (podwójne), a nogi mnie i tak bolują. – Otrzymałem etażerki trzy razy dziennie po jedzeniu (chodziło o drażetki). – Dostałem te leki z darów bożych (chodziło o leki rozdawane przez Kościół). – Te trzy palce mam przy chodzeniu sparaliżowane jak Heine- Medina. Aforyzmy i cytaty dla chirurga zebrał i opracował Moshe Schein, red. wyd. polskiego prof. Tadeusz Tołłoczko: Krwawienie i hemostaza – Chirurg nigdy nie odczuwa większej obawy niż przy wezwaniu do powstrzymania silnego krwotoku. Żadna inna sytuacja nie kła- dzie się tak ostro na szali jego reputacji. – Przy upuszczaniu krwi rozważyć należy trzy główne okoliczności: komu, ile i kiedy. – Jedyna broń, jaką nieprzytomny pacjent może zemścić się na niekompetentnym chirurgu, jest krwotok. – Są cztery stopnie krwotoku śródoperacyjnego: 1. Dlaczegodałem się wciągnąć na tę operację?, 2. Dlaczego zostałem chirurgiem?, 3. Dlaczego uczyłem się na lekarza?, 4. Po co się rodziłem?

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5