ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2020 nr 273

Pro Medico • październik 2020 26 Czy można spowodować usunięcie profilu z portalu „Znany Lekarz”? Okazuje się, że można, trzeba tylko wiedzieć, jak uzasad- nić swoje żądanie. Moja „przygoda” z portalem znanylekarz.pl zaczęła się kilka lat temu. Mniej więcej w połowie 2015 roku zadzwoniła do mnie przedstawicielka portalu i namówiła do tego, bym uzupełnił swo- je dane na moim profilu. Przyznam, że do tej chwili nawet nie wiedziałem, że mam tam swój profil. Namówiony przez rozmów- czynię zalogowałem się i poświęciłem cały dzień urlopu, by uzu- pełnić swoje dane. Jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia okazało się, że niektóre z nich się w ogóle nie ukazały. Część była zmieniona. Nie było tam mojego numeru telefonu, a mapka pokazująca moje miejsce pracy w Gliwicach, wskazywała Toruń... Mimo licznych prób przekonania przedstawicieli portalu, by pozwolili mi umieścić mój numer telefonu na moim profilu, pozostali oni nieugięci. W związku z tym, za pośrednictwem peł- nomocnika, wystąpiłem do GIODO z żądaniem usunięcia mojego profilu. Urząd odmówił, motywując odmowę dobrem publicz- nym i prawem pacjentów do oceniania lekarzy, choć nie to było powodem mojej skargi. Podobnie postąpiono z odwołaniem (które, o ironio, rozpatry- wał ten sam urząd – GIODO). Skargę na decyzję GIODO, złożo- ną w moim imieniu przez pełnomocnika, rozpatrzył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który po rozpoznaniu sprawy przyznał mi rację! I tu należy zwrócić uwagę na istotną sprawę. Przedmiotem mojej skargi było nie to, na co skarżyło się więk- szość lekarzy wcześniej, czyli oceny znajdujące się na profilach, a mechanizm działania Znanego Lekarza. A jest on następujący: Wbrew opinii, do której przedstawiciele portalu „Znany Lekarz” przekonywali społeczeństwo, a zwłaszcza sądy, portal ten został powołany po to, by zarabiać pieniądze na kojarzeniu pacjentów z lekarzami, a nie po to, by można było oceniać lekarzy i w ten sposób pomagać pacjentom w dokonywaniu wyboru lekarza. Jeśli płaci się portalowi, zarówno w postaci comiesięcznej opłaty, jak i pewnego procentu pobieranego od pierwszorazowychwizyt, można liczyć na reklamę na portalu. Jeśli się nie płaci, to portal – co zrozumiałe – nie reklamuje danego lekarza. Niemniej jednak dla portalu korzystne jest, by na jego stronach znajdowały się profile jak największej liczby lekarzy. Jest tak, ponieważ lekarze niepłacący portalowi, widoczni są w wyszukiwarkach, pacjenci szukając znanych sobie, czy polecanych nazwisk, trafiają na por- tal„Znany Lekarz”, ale nie mogą na nim znaleźć danych kontakto- wych do tego, kogo szukają. Za to podsuwa się im innych. Moja, jak i zapewne wielu Koleżanek i Kolegów obecność na portalu „Znany Lekarz”, służyła uzyskiwaniu materialnych korzyści przez właścicieli tej strony! Naszymi nazwiskami, wizerunkami itd. rekla- mujemy za darmo usługi innych! Sąd Administracyjny po rozpatrzeniu sprawy podzielił moją opi- nię i zwrócił sprawę do GIODO, które w międzyczasie zmieniło nazwę na UODO, a ten, po kolejnych miesiącach odwlekania... umorzył sprawę, ponieważ przestała istnieć przesłanka do jej roz- patrywania – albowiem„Znany Lekarz.pl” – nie czekając na dalsze postępowanie – usunął mój profil! Ten fakt, wobec uporu, z jakim do tej pory przedstawiciele portalu odmawiali usunięcia profili i bronili ich istnienia przed sądami, świadczy o tym, że decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dała im do myślenia. Uważam, że otwiera to drogę do podobnego postępowania dla wszystkich Koleżanek i Kolegów, którzy chcą usunięcia swojego profilu z portalu. Pamiętać jednak należy, żeby w uzasadnieniu żądania nie powoływać się wyłącznie na ochronę danych, ani na niesprawiedliwe oceny, jak to robili lekarze do tej pory, ale zwrócić uwagę na to, że portal Znany Lekarz.pl działa komercyjnie i dla celów komercyjnych wykorzystuje wizerunki lekarzy. Z poważaniem Lech Mucha 21 sierpnia zaopatrzeni w wodę, maseczki i żele odkażające wyruszyliśmy do Brennej. To już kolejny raz (...). Tym razem pogoda nam dopisała, tak że, mimo pewnych ograniczeń związanych z koro- nawirusem, mogliśmy korzystać z uroków tej pięknej miejscowości. Każdy mógł wybrać aktywności dobrane do swoich możliwości – odpoczynek przy szumie rzeki, pływanie w basenach, korzystanie z sauny i jacuzzi, spacery z kijkami i bez (kolega Bolesław Tur- czyński dotarł aż na Błatnią). Dużą atrakcją była możliwość skorzystania z masażu ręczne- go i okładu borowinowego. Jeden wieczór spędziliśmy przy ognisku. Towarzyszył nam góral grający na akordeonie oraz śpiewający góralskie piosenki i opowiadający kawały. Interesującym punktem programu była wizyta w Beskidzkim Domu Zielin „Przytulia”, gdzie zapoznaliśmy się z multimedialną wystawą przedstawiającą życie górali beskidz- kich, poprzez pryzmat ziół i degustowaliśmy ziołowe herbatki. Największą niespodziankę sprawił nam kolega Zygfryd Olak, który z własnej inicjaty- wy odwiedził nas, aby podzielić się wspomnieniami ilustrowanymi zdjęciami ze swoich podróży i nagraniami z koncertów Andre Riu. W tym miejscu chcę wyrazić serdeczne podziękowanie w imieniu własnym i pozostałych uczestników. Danuta Koturbasz wiceprzewodnicząca Komisji ds. Emerytów i Rencistów ŚIL Klub Lekarza Seniora w Katowicach- Ligocie zapraszana spotkanie koleżeń- skie, które odbędzie się 19 października (poniedziałek) o godzinie 14.00 w restau- racji Stajer, ul. Panewnicka 90, Katowice – Ligota. Zapisy przyjmuje dr Weronika Siwiec , tel. 601 822 835. Jednocześnie Komisja ds. Emerytów i Rencistów zaprasza do udziału w jed- nodniowym wyjeździe integracyjnym do Krakowa (30.11.2020 r.). W programie zwiedzanie Fabryki Schindlera, Apteki pod Orłem, dzielnicy Kazimierz. Zapisy pod nr tel. 32 604 42 61. Wyjazd ok. 9.00, powrót ok. 18.00. Koszt ok. 50 zł. LIST DO REDAKCJI LIST DO REDAKCJI Jak wylogować się z portalu znanylekarz.pl Wycieczka Uwaga Seniorzy!

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5