ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2021 nr 283
7 Pro Medico • październik 2021 Fot. Marek Stankiewicz tościami, a także oceną społeczną, niesie ryzyko moralne. Obie strony sporu płaco- wego testują przywiązanie przeciwnika albo do rachunku ekonomicznego, albo do etyki. Form i powodów do protestów mieliśmy sporo: odmawialiśmy wydawania dru- ków L-4 o niezdolności do pracy i innych zaświadczeń (1993), kart statystycznych i aktów zgonu (1996-98), zwolnienia gru- powe i przechodzenie na kontrakty (1997), protest głodowy (1997), ostrodyżurowy strajk włoski (1996 i 1998), misiowe (2004), zadłużenie szpitali (2004), strajk szpital- ny (2005-2007), białe miasteczko (2007), opt-out (2008), czas pracy i dyżury (2008 – Strasburg), zaniżanie wyceny świad- czeń (2008), protest pieczątkowy o refun- dacji leków (2012), nakłady finansowe na ochronę zdrowia (2014), status lekarzy rodzinnych i pakiet onkologiczny (2015), rezydenci (2016), głodówka rezyden- tów (2017), niedofinansowanie ochrony zdrowia (2019)... Zakończenie protestów, manifestacji i strajków rzadko było hap- py endem, bo o spełnieniu postulatów decydowała grupowa solidarność i konse- kwencja w negocjacjach z pracodawcami, którzy różnymi metodami testowali deter- minację lekarzy. Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Straj- kowy Pracowników Ochrony Zdrowia, który zorganizował 11 września br. manife- stację wWarszawie, ma osiem postulatów: zmianę ustawy o najniższym wynagro- dzeniu, realną wycenę świadczeń, zmiany wnormach zatrudnienia, przyznanie statu- su funkcjonariusza publicznego zawodom medycznym, uchwalenie ustaw o medy- cynie laboratoryjnej i zawodzie ratownika medycznego. Przemarsz przez Warsza- wę był zdominowany przez ratowników medycznych i związek zawodowy pielę- gniarek. Te grupy zawodowe są dość jed- nolite, bo skonsolidowane pod względem żądań. Rada Lekarska, nauczona smutnym doświadczeniem poprzednich konfronta- cji z administracją rządową, ograniczyła się do ponadczasowych haseł: szacunek, bezpieczeństwo, dostępność – co miało odnosić się i do lekarzy, i do pacjentów. Aktualnie w środowisku lekarskim obserwujemy „wypalenie strajkowe”, co na szczęście nie dotyczy młodzieży lekarskiej, która uwierzyła, że„te pieniądze po prostu się nam należą”. Tyle, że pod- wyższenie wynagrodzeń to podcinanie gałęzi, na której wygodnie siedzi admini- stracja rządowa, bo tylko głodowe pensje zmuszają medyków do pracy wieloetato- wej. Niskie zarobki ratowników, pielęgnia- rek i lekarzy są wpisane w system funk- cjonowania ochrony zdrowia w naszym kraju. Hasło z lekarskich marzeń: „jeden etat – jeden lekarz” jest nierealne, bo skut- kowałoby załamaniem się świadczeń zdro- wotnych w skali kraju. Jak wynika z doświadczeń związku zawo- dowego lekarzy, najskuteczniejszą for- mą nacisku na pracodawcę jest grupowe zwalnianie się z pracy. Paradoksalnie, nie- dobory kadrowe są okolicznością sprzy- jającą realizacji postulatów wszystkich zawodów medycznych. Czy testowanie rządu przy pomocy groźby masowych zwolnień w poszczególnych placówkach służby zdrowia przyniesie jakiś skutek? Być może warto posłuchać marszałka, że „musimy szukać rozwiązań drastycz- nych”, a alternatywą jest:„Niech jadą!”. W kilka dni od założenia kolejnego Bia- łego Miasteczka pod Urzędem Rady Ministrów, choć merytoryczne rozmowy pracowników ochrony zdrowia ze stro- ną rządową jeszcze się nie rozpoczęły, to natychmiast pojawiły się w wypo- wiedziach polityków sugestie, że postu- laty protestujących są niemożliwe do uwzględnienia i wynikają z niechęci do obecnego rządu. Kolejnym i stałym elementem walki z żądaniami personelu służby zdrowia będą próby skonfliktowa- nia ze społeczeństwem. Minister zdrowia usztywnił stanowisko wobec protestują- cych, proponując negocjacje w Komisji Trójstronnej, w której lekarze nie mają swojej reprezentacji. Kto ma przetesto- wać intencje rządu zażegnania katastrofy w ochronie zdrowia? 13 września 2021 r. Autor tekstu drM. Dziedzic podczas protestuw2007 r.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5