ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2022 nr 293

Pro Medico • październik 2022 12 Dehumanizacja medycyny postępuje. W publicz- nej służbie zdrowia lekarz stał się anonimowy, ale w telemedycynie anonimowy stał się też pacjent, gdyż bezpośredni kontakt przy wykorzystaniu dostępnych środków przesyłania informacji oka- zał się niepotrzebny. Dr n. med. Mieczysław Dziedzic KomisjaLegislacyjnaORL Teleporady 24h COVID-19 obnażył oczywistą niewydolność polskiego systemu ochrony zdrowia, wynikającą, mię- dzy innymi, z braków kadrowych. Personel medyczny, będący na pierwszej linii frontu epidemii, był najbardziej narażony na straty osobowe, a to mogło oznaczać całkowitą zapaść lecznictwa w skali kraju, a przede wszystkim znaczne ograniczenia w dostępie do lekarzy podstawowej opieki zdro- wotnej. Przy tym sugerowano, że to głównie w przychodniach i szpitalach rozsiewa się wirusa. Powyższe poglądy ministerstwa na temat przyczyn rozprzestrzeniania się epidemii utrzymywały się jako obowiązek nosze- nia maseczek w szpitalach, aptekach i placówkach służby zdrowia, aż do koń- ca września br. W centrach handlowych, dużych zgromadzeniach ludzi i w komu- nikacji masowej – już dawno ten nakaz nie obowiązuje. Skoro nie można było zapewnić, nawet przy pośrednictwie śp. handlarza bronią i instruktora narciarskiego, odpowied- niej ilości środków ochrony osobistej dla pracujących w przychodniach – wprowa- dzono przepisy umożliwiające leczenie w przestrzeni wirtualnej i „na odległość”, co stało się zalecaną normą w czasie epi- demii. Podobna „rewolucja”, dotycząca fizycznej odległości między lekarzem a pacjentem, dokonała się dwieście lat temu. W roku 1816 doktor Rene Theophile Hyacinthe Laennec, który był uczniem Nicolasa Corvisarta, osobistego lekarza Napole- ona Bonapartego, zamiast przykładać lekarskie ucho do ciała chorego, posłu- żył się zwiniętym rulonem papieru, któ- ry po ulepszeniach materiałowych jest nazywany stetoskopem. Zrazu ten wyna- lazek nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem przez pacjentów, a tym bar- dziej z aprobatą praktykujących medy- ków, którzy roztrząsali w towarzystwach lekarskich, czy aby ten przedmiot nie uwłacza godności lekarskiego zawodu. Wdrażanie nowych technologii i przewi- dywanie społecznych skutków ich zasto- sowania, co jest przedmiotem bioetyki, wymusza dokonanie zmian w fundamen- talnych dla lekarzy przepisach o zawo- dzie. Od 2015 roku lekarze uzyskali pra- wo orzekania o stanie zdrowia pacjenta nie tylko w zgodzie z art. 9 Kodeksu Etyki Lekarskiej mówiącym, że „lekarz może podejmować leczenie jedynie po uprzed- nim zbadaniu pacjenta”, ale według zmie- nionego art. 42 ustawy o zawodach leka- rza, także „po badaniu za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub syste- mów łączności”. Powstała więc rzekoma sprzeczność prawna i deontologiczna, zmieniająca zasady wykonywania zawo- du w kontekście realizacji świadczeń zdrowotnych. Dowodem na to, że potrafimy wykorzy- stać nowoczesną technologię, jest roz- wój nowego działu medycyny, którego przedstawiciele powołali w 1998 roku Polskie Towarzystwo Telemedycyny, a przy Polskim Towarzystwie Lekarskim w 2001 roku powstała oddzielna sekcja. Spectrum„tele”jest szerokie i akceptowa- ne przez profesjonalistów w radiologii, kardiologii, hipertensjologii, diabetologii itp., a co ważniejsze, prawnie dozwo- lone może być realizowanie świadczeń zdrowotnych w nowej formie, która nie wymaga bezpośredniego kontaktu leczącego z chorującym. Wkroczyliśmy w XXI wiek wyposażeni w efektywną metodę diagnostyki i terapii znacznie skracającą drogę do specjalistów. Tele- medycyna jest faktem. Innym zagadnieniem jest przesyłanie wyników badań i konsultacje, a innym jest zastąpienie badania podmiotowego (wywiad chorobowy) i przedmiotowego (badanie fizykalne) rozmową telefonicz- ną z lekarzem. Doraźnie, na czas epidemii, rozsądnym rozwiązaniem chroniącym przed kontaktem z SARS-CoV-2 miało stać się telefonowanie. W stanie wyższej konieczności nie pozostawiono pacjen- tom wyboru, a lekarze zamienili słuchaw- ki fonendoskopu na telefoniczne. Teleporady stały się substytutem wizyt u lekarza w poradni, tak jak praca i nauczanie online. Dla pacjentów są zna- czącym ułatwieniem w bezpośrednich

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5