ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2022 nr 293

13 Pro Medico • październik 2022 Fot. Chroma Stock kontaktach z lekarzem, zwłaszcza dla chorych przewlekle, gdy chodzi o wypi- sanie recepty, skierowania do specjali- sty. Realia zaś są takie, że gdy coś dolega seniorowi, to telefonuje lub idzie do leka- rza, ale gdy objawy chorobowe pojawia- ją się u człowieka w okresie zawodowej aktywności, to siada on przed kompute- rem i szuka rozwiązania problemu zdro- wotnego w internecie. W kontekście powstałych jak grzy- by po deszczu kilkudziesięciu portali internetowych oferujących „zaocznie” odpłatne porady lekarskie, e-recepty i e-zaświadczenia ZLA, astronomiczna liczba teleporad kojarzy się z otwarciem puszki Pandory. Za kilkadziesiąt złotych, przez telefon, nieznany lekarz o enigma- tycznych kwalifikacjach zawodowych ustali przyczynę naszych problemów LIST DO REDAKCJI Podziękowanie Dziękujemy, lekarzom oddziału kardiologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku, paniom pielęgniarkom za profesjonalizm leczenia i opiekę podczas naszych pobytów w oddziale, Pani dr n. med. Alicji Gałuszka-Bilińskiej z zespołem za leczenie i opiekę w ramach KOS. WandaWenglarzy-Kowalczyk i JanKowalczyk zdrowotnych, poda rozpoznanie i wdroży leczenie. Możliwość leczenia na odległość nie oznacza automatycznych zmian w stan- dardzie wykonywania zawodu, zwłaszcza rezygnacji ze szczególnej staranności w procesie diagnozowania i leczenia, ale też nie oznacza, że jest dopuszczalna bez ograniczeń. Udzielanie pacjentowi porad telefonicznych w chorobach somatycz- nych może wiązać się z ryzykiem zdro- wotnymdla chorego i ryzykiemprawnym dla lekarza. Świadczą o tym rozpoczęte postępowania w sprawach o błąd lekar- ski. W ślad za tym pojawiają się ze strony NFZ żądania zwrotu refundacji leków i kontrole ZUS, co do zasadności orzeczeń o niezdolności do pracy z konsekwencja- mi finansowymi i cofnięciemupoważnień do ich wystawiania. Dehumanizacja medycyny postępuje. Z dwustronnej relacji leczących z choru- jącymi wykluczono takie niemierzalne czynniki, jak lekarska empatia i zaufanie chorego – dotychczas uważane za nie- zbędne w procesie leczenia. W publicznej służbie zdrowia lekarz stał się anonimo- wy, ale w telemedycynie anonimowy stał się też pacjent, gdyż bezpośredni kontakt przy wykorzystaniu dostępnych środków przesyłania informacji okazał się niepo- trzebny. Wprawdzie w ciągu ostatnich lat stan prawny dynamicznie się zmienia i ustalo- no standardy w rozporządzeniu ministe- rialnym, a samorząd lekarski przyjął odpo- wiednie wytyczne, ale granice dopusz- czalności i konsekwencji udzielania przez lekarzy świadczeń zdrowotnych w mode- lu telemedycyny wymagają szczegółowe- go dookreślenia. W środowisku lekarzy musi odbyć się wnikliwa debata de lege ferenda, czyli należy nakreślić konieczne zmiany w dotychczasowym ustawodaw- stwie i w nowych zasadach świadczenia usług, gdyż plotki o zaniechaniu klasycz- nych, tradycyjnych metod wykonywania zawodu lekarza są przedwczesne. Chociaż prezydiumORL zaleciło odroczenie planowanej debaty na ten temat, to dobrze, że anons ukazał się we wrześniowym numerze PM, bo takich debat publicznych i w innych gremiach nam trzeba.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5