ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2023 nr 303
Pro Medico październik 2023 10 Z TEKI RZECZNIKA Jak chłopcy do bicia Większość artykułów oraz dyskusji o relacjach lekarz – pacjent dotyczy niewłaściwego – w szerokim tego słowa znaczeniu – zachowania lekarza w stosunku do pacjenta. Uderzam się w piersi i przyznaję, że sam wyjątkowo rzadko poruszałem temat w kontekście, gdy to lekarz jest pokrzywdzonym. Wielokrotnie pisałem, że pacjenci mają wyjątkowo szerokie prawa i znikome obowiązki. W starciu pacjenta z lekarzem, ten drugi jest bez szans. Rzecznik praw pacjenta stoi z reguły tylko po jednej stronie i nie jest to strona lekarza. Może zwiększyła się moja czujność, ale zauważam, że od dłuższego czasu, rozpatrując skargi pacjentów na lekarzy, a szczególnie ich, zda- niem pacjentów, niewłaściwe zachowane i, po wysłuchaniu drugiej strony, czyli lekarza, okazuje się, że skarżący zapomniał opisać swoje zachowanie. Znam taką sytuację, kiedy podczas konsultacji pacjen- tów ambulatoryjnych kolejny raz pielęgniarka wywoływała pacjenta, a ten się nie zgłaszał – wezwała zatem kolejnego. Kiedy lekarz badał tego pacjenta, do gabinetu wtargnął rozjuszony pacjent, którego wywoływano wcześniej, z pretensjami, że przyjmuje się pacjenta przed nim i domaga się natychmiastowego badania. Tłumaczył podniesionym tonem, że nie słyszał, jak go wywoływano, bo musiał „wykonać ważny telefon”. Lekarz powiedział, że zaraz, jak skończybadać pacjenta znajdującego się w gabinecie, on będzie przyjęty. Wtedy usłyszał, co pacjent myśli o nim, o szpitalu, o opiece zdrowotnej i nie wyrażał tego językiem naszych wiesz- czów. Stwierdził na odchodne, że wszystkim się w d---- poprzewracało i trzaskając drzwia- mi opuścił gabinet. Lekarz skrupulatnie opisał sytuację wraz z soczystymi cytatami i pod- pisaną załączył do dokumentacji. Po jakimś czasie do szpitala wpłynęła skarga na lekarza, że naruszył prawa pacjenta poprzez odmo- wę udzielenia świadczenia medycznego, przyjmuje znajomych poza kolejnością, a on biedny zapracowany „biznesmen” nie docze- kał się konsultacji. Kiedy wyjaśniono sytuację, w oparciu o notatkę w dokumentacji, skarżący otrzymał odpowiedź i tyle go widziano. Takich lub podobnych zdarzeń jest wiele. Jedni lekarze przyjmują to z pokorą, a inni wkraczają na pole przygotowane przez agresywne- go pacjenta i konflikt gotowy. Co należy zatem zrobić? Wielokrotnie pisałem, że pacjenci mają wyjątkowo szerokie prawa i znikome obowiązki.W starciu pacjenta z lekarzem, ten drugi jest bez szans. Rzecznik prawpacjenta stoi z reguły tylko po jednej stronie i nie jest to strona lekarza. Jedyną szansą jest pozew do sądu o naruszenie dóbr osobistych. Większość powie: ha, ha, ha – i maw tymdużo racji. Proces zawsze jest długotrwały i kosztowny. Jak jednak udowodnić, co stało się w gabi- necie i czy doszło do naruszenia dóbr osobistych? Częstą praktyką jest wezwanie patrolu policji. Skutek jednak jest wątpliwy. Natomiast zawsze należy bezwzględnie przygotować materiał dowodowy, zapi- ski w formie notatek, określić świadków. Dobra osobiste to przede wszystkim dobre imię, cześć, działalność naukowa czy wizerunek. Warto pamiętać, że katalog dóbr osobistych jest w orzecznictwie na bieżąco aktualizowany i ulega powiększeniu. Aby w ogóle mówić o naruszeniu dóbr osobistych, należy wykazać, że zachowania stronymają charakter bezprawny i obiektywny. W praktyce rzecznika spotykamy się dość często z zachowaniami, które naruszają dobra osobiste lekarzy. Z punktu widzenia rzeczni- ka, to np. bezpodstawne zarzucanie lekarzowi popełnienia błędu medycznego, wydania opinii niezgodnej z prawdą, naruszanie niety- kalności cielesnej lekarza. Oczywiście większość spraw dotyczy relacji lekarz – pacjent, ale, i to niepokoi, coraz czę- ściej lekarz – lekarz. Obserwuje się niestety coraz częściej bezprawne działania lekarzy w postaci wpisów na forach internetowych. Pacjenci i lekarze umieszczają wpisy dotyczą- ce innych lekarzy, zarzucając im brak kompe- tencji, niewłaściwe zachowania poza pracą oraz nieuczciwą konkurencję. Należy wskazać, że lekarze i lekarze dentyści obrażani w sieci nie są pozbawieni instru- mentów prawnych dochodzenia roszczeń. Niestety, skarga do rzecznika nie jest dro- gą właściwą, chociażby dlatego, że ten nie posiada odpowiednich instrumentów, aby potwierdzić lub zaprzeczyć takim zachowa- niom. Pozostaje droga postępowania cywil- nego. Jak wynika z analizy powszechnego orzecz- nictwa sądowego, niewiele jest przykładów powództwa oochronę dóbr osobistychprzez lekarzy, co nie oznacza, że ich nie ma, ale wskazuje to na fakt, że leka- rze często swoich praw nie dochodzą. W ostatnim czasie można jednak zaobserwować wzmożoną aktyw- ność środowiska lekarskiego w popularyzacji aspektów prawnych w tym zakresie. Są to działania o charakterze obronnym i wydają się być naturalne. Ich owocem jest powołanie przy Naczelnej Radzie Lekarskiej oraz przy Okręgowych Radach Lekarskich – Rzeczników Praw Lekarza. Podstawowym zadaniem Rzecznika Praw Lekarza jest występowanie w obronie godności zawodu lekarza i obrona zbiorowych interesów lekarzy, a w szczególnych przypadkach podejmuje on interwencję na rzecz konkretnego lekarza. Stoję na stanowisku, że kilka wygranych spraw, które powinno się upublicznić, może ostudzić zapał do negatywnych zachowań w sto- sunku do lekarzy. Jeżeli ktoś z naszych kolegów wygrał w sądzie powszechnym sprawę o naruszanie dóbr osobistych, to warto o tym opowiedzieć innym. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5