ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach październik 2023 nr 303
Pro Medico październik 2023 18 Czy warto leczyć wroga? MÓJ FELIETON Każdy ma poglądy. To jego prawo. Lekarza też. Ale czy lekarz może być politykiem? Jak powiedział to kiedyś Lech W. (nazwisko znane redakcji): Jestem za, a nawet przeciw. Kreślę te słowa ponad sześć tygodni przed wyborami i nie będzie to tekst agitacyjno-polityczny. Będzie jednak dotyczył niektórych problemów politycznych. W naszym kraju wszystko jest polityczne. Biegunka słów przy zaparciu myśli też. Dr n. med. Andrzej Wojcieszek Jednym z celów wychowania młodego adepta sztuki lekarskiej jest nauczenie apolityczności. Lekarz może sobie popo- litykować w domu, w gronie przyjaciół. Może mieć dowolne poglądy. Ba, może nawet działać. W stowarzyszeniach, samorządach, a nawet być ministrem zdrowia. Kierować ludźmi jako dyrektor, kierownik. Lekarz jest ekspertem. Nie może być tylko politykiem. Teraz pytanie: dlaczego? Jest jeden powód. Honor przyrzeczenia, które każdy z nas złożył, w momencie, w którym zostaje się lekarzem. Brzmi to pompatycznie. Przytoczę fragment tego tekstu: (…) a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, reli- gia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek; nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci cho- rego (wersja z 1990 roku). Polityka nie pozwala na przestrzeganie tego zapisu. Winni są temu Rzymianie, którzy wpro- wadzili zasadę divide et impera (dziel i rządź). Małe dziecko zapyta: dlaczego? Przecież można leczyć każdego, nawet przysło- wiowego Niemca i za... niezłe wynagro- dzenie. Czy jednak na polu bitwy mam udzielać pomocy wrogowi? Obojętne Niemcowi czy Rosjaninowi. Czy poli- tyk ma prawo segregować ludzi na tych o lepszej wierze, od tych o gorszej? Czy na pewno gorszej? I jeszcze pytanie: które funkcje są dopuszczalne, a które polityczne? Tu oczekiwałbym podpowie- dzi etyków. Może po wspólnej debacie z lekarzami. Tematem jej powinno być stworzenie jak najbardziej uniwersalnych reguł. Czy posłowanie jest dopuszczalne? Uważam, że tak. Czy dyscyplina partyjna zawsze musi być przestrzegana, nawet jeżeli łamie przyrzeczenie? Czy mogę odmówić pełnienia funkcji, jeżeli w toku działania muszę łamać przyrzeczenie? Wbrew pozorom, to nie są błahe pytania. Latami dręczono nas postacią dr. Judyma. Dziś nikt nie chce pracować za darmo. Dziś klauzula sumienia pozwala nie wykonywać części naszej sztuki. Bo choć to jest wiedza, to sztuka też. Przykładowo, spójrzcie na bli- zny pooperacyjne. Poznać po nich chirurga. Temat udzielania pomocy innym, obcym, jest równieżwnaszej literaturze. Szczególnie tej powojennej. Wspomnę dramat Krucz- kowskiego „Niemcy” i choć to staroć i nie na temat medyczny, to ciągle budzi grozę. Takie dzieło jest lustrem. Signum temporis. Nasze Przyrzeczenie też nim jest. Jest pre- ambułą naszego Kodeksu. Miało też korek- ty. Istotną było wykreślenie słów „od chwili poczęcia”(1993). Filozofia jest piękną nauką. Zawsze będą różnice w rozumieniu świa- ta. Lekarze, uczniowie Apollina (lekarza), wychowankowie Asklepiosa oraz sióstr, Hygei, czyli Zdrowia i Panacei, czyli Wszech- leczącej, są sługami światła, nie ciemności. Dlatego idziemy z postępem, ale nie mylcie go z kołtuństwemalbo komunizmem. Marzyłbym, aby po wyborach lekarze posłowie podjęli współpracę, niezależnie od opcji politycznej. Może jeszcze jest szan- są na naprawę ochrony zdrowia. W swoim czasie posłowie śląscy, niezależnie od opcji, wsparli dokończenie budowy Instytutu Onkologii wGliwicach. Argument był jeden. Rak nie wybiera według klauzuli politycznej. Każdy może mieć w rodzinie tę chorobę. Oni przegłosowali wstawienie do budżetu rozbudowy Instytutu. Czy dziś nasi przed- stawiciele mogą stworzyć wspólny plan dla dobra chorych, jak i nas, lekarzy? I tylko tego mogę Wam, przyjaciele sztuki lekarskiej życzyć, nimpostawicie krzyżyk. Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5