ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach wrzesień 2023 nr 302

Pro Medico wrzesień 2023 10 Z TEKI RZECZNIKA Minister złamał prawo Minister zdrowia ujawnił, jaką receptę przepisał lekarz. Lekarz, który receptę wystawił pisze: „Jest to potencjalne naruszenie artykułu 51 Konstytucji, w którym jest mowa o tym, że władze publiczne nie mogą w ten sposób operować danymi obywateli”. Pojawiły się głosy, że minister naruszył tajemnicę lekar- ską. Jest to jednak dość słaby argument, ponieważ – jak określa to ustawa w art. 40 – lekarz ma obowią- zek zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu. Obowiązkiem władzy publicznej jest działanie w granicach i na podstawie prawa, bo tylko to budzi zaufanie do państwa, a obywatelom zapewnia poczucie bezpieczeństwa i poszanowanie życia prywatnego. Wielokrotnie pisałem, że ta władza lekarzy nie lubi. Jej nieudolność w zarządzaniu opieką zdrowotną, ciągłe wpadki i złe decyzje mogą wywoływać frustrację. To z kolei rodzi agresję w stosunku do lekarzy. Wynika z tego, że tajemnica lekarska dotyczy tylko lekarzy. To, co zro- bił urzędujący minister, jest złamaniem prawa. Ale moim zdaniem, stało się coś znacznie bardziej niebezpiecznego.Władza udowodniła, że ma wgląd we wszystkie dane dotyczące stanu zdrowia obywateli, a jest to wiedza niezwykle użyteczna i nie- bezpieczna w rękach polityków. Wystarczy wyobrazić sobie, że mają oni dostęp do naj- bardziej wrażliwych danych o obywatelu, jakimi są informacje o zdrowiu. To inwigilacja w najwyższym stopniu. Obo- wiązkiem władzy publicznej jest działanie w granicach i na podstawie prawa, bo tylko tobudzi zaufanie dopaństwa, a obywatelom zapewnia poczucie bezpieczeństwa i posza- nowanie życia prywatnego. Wielokrotnie pisałem, że ta władza lekarzy nie lubi. Jej nie- udolność w zarządzaniu opieką zdrowotną, ciągłe wpadki i złe decyzje, mogą wywo- ływać frustrację. To z kolei rodzi agresję w stosunku do lekarzy. Minister tłumaczy, że jego działania są odpowiedzią na nieprawdy głoszone przez lekarzy o braku dostępności do nie- których leków. Próbuje nas przekonać o tym, że jego działania mają na celu nie tylko zwiększenie dostępności do leków, ale i ukrócenie działalności tzw. recepto- matów. Należy też uderzyć się w pierś. Rzecznicy w całej Polsce otrzymali bardzo długą listę lekarzy, którzy działają w tej strefie, tzn. receptomatów. Bezsprzecznym jest, że nie- którzy lekarze posiadający uprawnienia do wystawiania zwolnień lekarskich, orze- czeń i recept robią to za„stosowną odpłatno- ścią”. Może są, może nie sa świadomi naruszenia przepisów Kodeksu Etyki Lekarskiej. Nie ukrywam, że przykro czasami słuchać ich wyjaśnień składanych przed rzecznikiemczy sądem lekarskim, pokrętnych, pół- prawd i postaw nieprzystających do prestiżu zawodu lekarza. Nie dziwią za to konsekwencje lekarskich sądów orzekających w takich sprawach o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu, co jest jedynym środkiem ograniczającym osiąganie nienależnych przychodów. Wtedy z reguły przychodzi otrzeźwienie, szczególnie przy dokonaniu analizy zysków i strat, w tym również finansowych. Ciekawym zjawiskiem jest też to, że kie- dy lekarze składają wyjaśnienia w tych sprawach oraz ci zalegający ze składkami, pytani o Kodeks Etyki Lekarskiej, mówią, że co prawda trochę się z nim zapoznali, ale szczegółów nie znają. A szkoda. Warto może przypomnieć, że po począt- kowym okresie, po uchwaleniu KEL, był on odbierany jako zbiór luźnych dyrek- tyw postępowania w praktyce zawodo- wej, „dobrych rad dla kolegów” czy wręcz naiwnych i pobożnych życzeń samorządu zawodowego lekarzy. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego przesądziły, że Kodeks nie jest źródłem prawa w rozumieniu Konstytucji, ale ponieważ został uchwalony przez Krajo- wy Zjazd Lekarzy na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 2 i art. 33 pkt 1 ustawy z dnia 17maja 1989 r. o izbach lekarskich, które upoważ- niają samorząd lekarzy do ustanowienia dla wszystkich lekarzy zasad etyki i deon- tologii, to stanowi on podstawę do orze- kania o odpowiedzialności lekarzy przed sądami dyscyplinarnymi za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii lekarskiej. Warto, aby z tą wykładnią zapoznali się przede wszystkim ci, którzy tak ochoczo ostatnio występują z propozycją likwidacji samorządu, a co za tym idzie pionu odpo- wiedzialności zawodowej. Kodeks wymaga zmian. Prace nad nowelizacją są już ukończone i naj- prawdopodobniej projekt zmian będzie poddany głosowaniu na naj- bliższymKZL. Czy ci, którzy uważają samorząd za niepotrzebny, mają świadomość, kto zajmie się odpowiedzialnością zawodową? Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5