ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach wrzesień 2023 nr 302
Pro Medico wrzesień 2023 15 Choroba zawodowa, której nie było Pewnego razu jedna z prokuratur zleciłami wydanie opinii na temat ustalenia, czy u zgłaszającego możliwość popełnienia przestępstwa istnieje choroba zawodowa, której u niego nie rozpoznawa- no, a więc nie stwierdzano. Z PAMIĘTNIKA BIEGŁEGO SĄDOWEGO Dr n. med. Ryszard Szozda biegłysądowy,sędzia NaczelnegoSąduLekarskiego Ze zgromadzonego materiału wynika- ło bowiem, że skarżący aż czterokrotnie składał wniosek do inspekcji sanitar- nej o stwierdzenie choroby zawodowej i za każdym razem mu odmawiano. W pierwszym przypadku wniosek doty- czył zespołu cieśni kanału nadgarstka – niestety, w trakcie badania orzeczni- czego nie rozpoznano tego schorzenia, a co za tym idzie, powiatowy inspek- tor sanitarny wydał opinię odmowną, a wojewódzki utrzymał ją w mocy. W drugim przypadku sprawa dotyczyła przewlekłego zapalenia okołostawowe- go barku. W postępowaniu pierwszo- instancyjnym choroby zawodowej nie rozpoznano. Instytut medycyny pracy wydał podobne orzeczenie. Wojewódz- ki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się przekroczenia przepisów. Gdy zaintere- sowany złożył skargę kasacyjną do NSA – nie została ona przyjęta do rozpatrze- nia, właśnie z uwagi na brak naruszenia przepisów. W trzecim przypadku sprawa dotyczyła tym razem alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Dokumentacja z instytu- tu medycyny pracy nie potwierdziła jed- nak takiego faktu. Czwartą chorobą miał być nowotwór zło- śliwy. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny odmówił wszczęcia postępo- wania uznając, że nowotwór zdiagnozo- wany u pokrzywdzonego nie mieści się w katalogu chorób zawodowych. Inspek- tor wojewódzki podtrzymał ową decy- zję, a Wojewódzki Sąd Administracyjny ją uchylił. Natomiast w toku postępowa- nia inspektor sanitarny wskazał, że skar- żący nie pracował w warunkach szkodli- wych dla zdrowia. Zarówno WOMP, jak i instytut medycyny pracy, wydały opinie, w których nie stwierdzano choroby zawo- dowej. Po ponownej decyzji powiatowe- go inspektora sanitarnego negatywnej dla skarżącego, zaniechał on odwołania do drugiej instancji. Zgłaszający sprawę zgłosił zastrzeżenia do ośrodków medycyny pracy. Jego zda- niem, zarówno powiatowy, jak i woje- wódzki inspektor sanitarny, prowadzili swoje postępowania w sposób nierzetel- ny, nie uwzględniając zgłaszanych przez niego dowodów oraz oceniając je niepra- widłowo, czego efektem było wydanie niekorzystnych dla niego decyzji. W mojej opinii wskazałem, że z ujawnio- nego materiału dowodowego wynikało, iż postępowania w sprawie ww. chorób przeprowadzano prawidłowo. U skar- żącego brak było podstaw rozpoznania zespołu cieśni nadgarstka, więc brak było podstaw do rozpoznania choroby mają- cej być chorobą zawodową. W drugim przypadku brak było z kolei narażenia zawodowego, powodującego możliwość powstania zapalenia okołostawowego barku. W trzecim przypadku, pomijając fakt braku podstaw do rozpoznania aler- gicznego zapalenia skóry, brak było nara- żenia zawodowego. W czwartym przy- padku istotnie rozpoznawano nowotwór, ale nie był onwymieniany wwykazie cho- rób zawodowych. Poza tym także nie ist- niało stosowne narażenie. Dlatego uzna- łem, że brak jest podstaw do skarżenia, czy to poradni chorób zawodowych czy instytutu medycyny pracy oraz inspekcji sanitarnej, związanej w tym przypadku urzeczeniami jednostek orzeczniczych nie rozpoznających choroby zawodowej. W podsumowaniu pragnę wskazać, że z podobnymi sprawami będzie- my spotykać się coraz częściej. Z tytu- łu stwierdzenia choroby zawodowej bowiem możliwe jest uzyskanie odszko- dowania, renty, renty wyrównawczej czy zadośćuczynienia. W ten sposób osoby kończące pracę po uzyskaniu świadczeń emerytalnych pragną uzyskać dodatko- we odszkodowanie twierdząc, że praco- wały w ciężkich i szkodliwych warunkach. Tymczasem nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5