ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach wrzesień 2021 nr 282

Pro Medico • wrzesień 2021 12 …CUM GRANO SALIS Postcovidowcy Mieczysław Dziedzic członekOkręgowejRadyLekarskiej wKatowicach Współistnienie ludzkości z innymi formami życia na naszej planecie wymaga stałej walki i czuj- ności. Początkowo wrogami były organizmy wielkogabarytowe, jak np. mamuty, ale współcze- śnie walczymy z tak małymi, tak malutkimi, że właściwie można by przyjąć, że ich nie ma. I tutaj rodzą się wszystkie teorie spiskowe dotyczące pandemii COVID-19, włączając technologię 5G, Billa Gates’a i klan Rocke- fellerów. Recenzowany tygodnik naukowy „Science” przekonu- je, że trzeba zbadać pochodzenie koronawirusa SARS-CoV-2, a w ślad za tym odpowiednie dyspozycje wydał prezydent USA. Do wystąpienia epidemii niektórych chorób zakaźnych niezbęd- ny jest zoonotyczny przeskok, tj. zwierzęcy nosiciel pośredni, czyli wektor zakażenia (tyfus, dżuma, malaria, żółta febra). Cieka- we, jak by się rozwijała populacja gatunku homo sapiens, gdyby Adam i Ewa zjedli węża zamiast jabłka... Czy faktycznie ozdobą stołu w nikomu nieznanym chińskimmia- steczku Wuhan (tylko 11 mln mieszkańców) był nietoperz, przy- rządzony jako specialite de la maison? Drugą hipotezą obecnej pandemii jest ucieczka koronawirusa z rąk naukowców. Takie zdarzenia miały miejsce w 1974 i w 1978 roku, kiedy to wirusy mogły wydostać się z wiodących laborato- riów w Nowosybirsku i Birmingham. Wprawdzie eradykację ospy prawdziwej z powierzchni globu obwieszczono w 1980 roku, (do tej pory stosowano szczepionkę wg Jennera z 1796 roku), ale w 2014 roku zupełnie przypadkowo znaleziono w nieczynnym magazynie FDA 6 fiolek z wirusem variola major. Tak więc ryzyko wymknięcia się niebezpiecznych patogenów z laboratoriów jest bardzo wysokie. Kolejna teoria spiskowa pandemii koronawirusa CoV-2 zakłada, że jest to wirus pilotażowy, uruchomiony w celu ograniczenia liczby mieszkańców naszej planety. Sam pomysł zastosowania broni biologicznej nie jest nowy, bo po raz pierwszy zastosowali ją w 1346 roku Tatarzy, katapultu- jąc zwłoki zmarłych na dżumę i tym samymwzniecając epidemię wewnątrz obleganych murów handlowego miasta Kaffa. Codzienne komunikaty o smogu, który powoduje choroby, a więc i wzrost śmiertelności, zdają się być współczesną wersją średniowiecznej teorii o miazmatach, czyli o złym, morowym powietrzu wywołującym epidemie. Tyle, że wpływ na zdrowie chemicznych zanieczyszczeń jest naukowo udowodniony, a ludz- kość może mieć wpływ na ich stężenie. Natomiast przeraża skala powszechnej głupoty opornej na naukowe dowody, że osiągnię- cia medycyny, np. szczepienia ochronne, są w stanie ochronić przed zakażeniem – choćby wirusem SARS-CoV-2. Argumenty, że „nie, bo nie” i lęk przed ukłuciem w ramię, co przystoi raczej trzylatkowi, udzielają się społeczeństwu. Według różnych ankiet, aż 40-60% populacji jest sceptycznie nastawiona do szczepień chroniących przed realnym zagrożeniem życia. I właśnie ten fakt jest największym zagrożeniem. O antyszczepionkowcach pisałem już trzy lata temu, ale traktowa- łem ich jak prowincjonalny koloryt prowincji. Aż tu nagle dotarły do nas niepokojące wiadomości z Kraju Środka, a zaraz potem koronawirus we własnej osobie, który sparaliżował codzienność w wielu aspektach. Zanim to się stało, Główny Inspektor Sanitar- ny radził rodakom zaniepokojonym epidemią covidu, by sobie włożyli lód w majtki. Dynamika walki organów państwa z pandemią koronawirusa przybierała komiczne formy. Początkowy lockdown zapewnił

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5