ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach wrzesień 2024 nr 312
Pro Medico wrzesień 2024 11 Współczesnym okiem Pokawałkowana całość Joanna Andrzejewska Medycyna holistyczna zgodnie z definicją słownikową, to medycyna „opierająca się na założeniu, że stan umysłu, ducha i ciała wzajemnie wpływają na siebie i że należy leczyć cały organizm, a nie tylko jego chorą część”. Brzmi pięknie i intuicyjnie czujemy, a czasem – z uwagi na osobiste doświadczenia – mamy pewność, że stan ducha wpływa na to, co się dzieje z naszym ciałem (chociażby kołatanie serca czy bezsenność związana ze stresem). Dlaczego więc holistyczna medycyna czai się wciąż w podziemiu, skąd wobec niej tyle nieufności, skojarzeń z magią, wrzu- canie do jednego worka z szarlatanerią – alternatywnymi do popartych nauką metodach terapii, wlewami z witamy C czy kamizelkami emitującymi „lecznicze” pole magnetyczne? Holizm to teoria zakładająca, że świat stanowi całość, niedającą się sprowadzić do sumy części. I w tej „sumie części” psa chyba pogrzebano. Proces diagnostyczny opiera się bowiem na rozczłonkowaniu, parcelacji, rozbiciu na atomy. Badania obrazowe z opisem każdego organu z osobna; badania krwi, moczu, kału; wymazy; wycinki. Hormony, elektrolity, płytki, krwinki. Serce; jego rytm, budowa; izolowany zawał komory prawej lub współwystępujący z zawałem ściany dolnej komory lewej… Medycyna tnie na kawałki. Rozwarstwia. W dużej mierze jest nauką przyrodniczą, bo organizm nie działa dzięki magii, lecz poddany jest prawombiologii, chemii i fizy- ki. Dlatego medycyna bada odstępstwa od prawidłowej budowy, stężeń, wydziela- nia, przewodzenia. Do tego potrzebne jest szkiełko i oko, to oczywiste. A pod szkiełko wejdzie tylko fragment człowieka. Jego część. Medycyna bada odstępstwa, a więc je stwierdza, a następnie próbuje je zni- welować. Po drodze jednak musi paść pytanie o przyczynę dysfunkcji. Jedno- razowych, nawracających, przewlekłych i tzw. nieuleczalnych. Ile patologii, tyle genez. Na wszystko jest odpowiedź, poza „przypadkami”, na które odpowiedzi brak. Często w sytuacjach, gdy patogeneza jest nieznana, mówimy o czynnikach środo- wiskowych, genetycznych lub po prostu czekamy wnadziei, że odpowiedź wkrótce przyniesie namnauka. Czy dzisiaj byłoby możliwe odejście od medycyny, która bazuje na„sumie czę- ści”? Chyba nie, w każdym razie, proszę na mnie tego nie próbować! Jednak, czy faktycznie jesteśmy skazani na dualizm: albo szkiełko i oko albo śmiech na sali? Czy możliwa jest próba pogodzenia tych żywiołów: nauki i …. (przecież) nauki? Psy- chologia też jest nauką, a tam nie ma wąt- pliwości o wpływie np. traum na funkcjo- nowanie organizmu. Niektórzy zmieniają dietę, żeby schudnąć. Inni rzucają palenie, żeby uniknąć zawału. A niektórzy mimo udaru nie mogą zmienić ani diety ani zre- zygnować z używki. Pytanie „dlaczego?” nie sprowadza się zawsze do siły charak- teru. Być może jednak warto czasem zrobić krok wtył. Żeby objąć pokawałkowaną całość. Przez setki lat medycyna skupiona była przede wszystkim na posiadaniu przez lekarzy wiedzy. Mędrca szkiełko i oko mówiło silniej niż czucie i wiara. Widziano chory narząd, dopasowywano leki, udoskonalano procedury zabiegów. Sferę psychiki traktowano marginalnie, nie przypisując jej wielkiego znaczenia w procesie leczenia. n. med. Jadwiga Jośko-Ochojska, pro- pagatorka idei medycyny integracyj- nej, przyznaje w jednym z wywiadów: „Potrzebuję lekarzy otwartych i odważ- nych, którzy co prawda skończyli medy- cynę klasyczną, ale powiedzieli: Sześć lat studiowaliśmy i wiemy jedno – to jest niewystarczające. To podstawa, ale to jest niewystarczające”. Przez setki lat medycyna skupiona była przede wszystkim na posiadaniu przez lekarzy WIEDZY. Mędrca SZKIEŁKO I OKO mówiło silniej niż CZUCIE I WIARA. Widziano chory narząd, dopasowywano leki, udoskonalano procedury zabiegów. Sferę psychiki traktowano marginalnie, nie przypisując jej wielkiego znaczenia w procesie leczenia. Zdecydowanie potrzebujemy przebu- dzenia zbiorowej świadomości i powrotu, TAK, POWROTU! do medycyny holistycz- nej. Patrzenie na człowieka w szerszej perspektywie nie jest bynajmniej odkry- ciem XXI wieku! Ajurweda – piękna sta- rohinduska sztuka medyczna – obchodzi swoje 5-tysięczne urodziny. Uchodzi za najstarszy system leczniczy na świe- cie, który podkreśla znaczenie równo- wagi ciała, umysłu i ducha, a w którym diagnozuje się nie chorobę, lecz całego człowieka.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5