ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach wrzesień 2024 nr 312

Pro Medico wrzesień 2024 16 wowego. W mojej opinii – a potrafię taki wywód prawny przeprowadzić – taki obo- wiązek (a nie uprawnienie – wbrew lite- ralnemu brzmieniu przepisu) spoczywa na lekarzu. W sytuacji, o której mówimy staje jednakże problem egzekutywy – np. rodzice zabierają dziecko i wychodzą, podczas gdy lekarz przekonany jest, że to zagraża życiu małoletniego, jak np. przy odmowie żywie- nia pozajelitowego. To są niedostatki prawa medycznego. Lekarz w praktyce nie ma tutaj żadnego imperium do działania. Nie ozna- cza to jednak, że jest bezradny. Po pierwsze, może powiadomić prokuratora albo policję o działaniach rodziców stwarzających bez- pośrednie zagrożenie dla życia, czy zdrowia dziecka, a ponadto może wystąpić do sądu opiekuńczego z informacją, że przedsta- wiciele ustawowi działają wbrew dobru dziecka. AN: Omówmy jeszcze sposób postę- powania lekarza w sytuacji sprzeci- wu dwóch podmiotów: 16-latka i jego przedstawiciela ustawnego. TDN: Podwójny sprzeciw powinien skontrolować sąd opiekuńczy. Jeżeli nie ma czasu na zasięganie opinii sądu opie- kuńczego, to lekarz działa samodzielnie Brak przepisu, który wprost nakazywałby wskazanie osoby lekarza podejmującego działanie wobec konkretnego pacjenta. Lekarz, niestety, zazwyczaj nie rozmawia z pacjentem, ogranicza się do przedłożenia mu pisemnej, schematycznej informacji i odebrania jego podpisu w dokumentacji medycznej. Pozytywnie wyróżniają się anestezjolodzy, którzy rzeczywiście przed znieczuleniem, przeprowadzają bezpośrednią rozmowę z pacjentem, wskazując, kto będzie znieczulał. przełamując sprzeciw i 16-latka i jego przedstawiciela ustawowego. Właśnie dlatego 16-latek jest „jedynie” współde- cydentem, że jeszcze nie jest w pełni doj- rzały do podejmowania decyzji o sobie i z łatwością może być zmanipulowany. AN: Zdarzają się też sytuacje, w któ- rych lekarz musi działać samodzielnie w zastępstwie przedstawiciela ustawo- wego, gdyż nie może nawiązać z nim kontaktu. Jak ma się wtedy zachować? TDN: Musi postępować zgodnie z tym co nakazuje mu wiedza medyczna i art. 30 u.z.l. Jeśli, w razie zwłoki z uzyskiwa- niem zgody uprawnionych podmiotów, życie lub zdrowie pacjenta byłoby narażo- ne na poważne niebezpieczeństwo musi wziąć na swoje barki ciężar decyzji. Andrzej Siudyka OkręgowaRadaLekarska wKatowicach Uderzenie w POZ-ty odroczone Można powiedzieć, że sukces jest częściowy. Śląska Izba Lekarska od początku tego roku czyniła wielkie starania o likwidację kursu dla lekarzy internistów i pediatrów, którego ukończenie było warunkiem bycia dalej lekarzem POZ (pisałem o tymwmajowym Pro Medico). Okręgowy Zjazd Lekarzy w Katowicach, który odbył się w tym roku, wystosował do Minister Zdrowia rezolucję ws. znie- sienia obowiązku odbywania tego kursu. W kwietniu tego roku pojawił się pro- jekt ustawy o zmianie ustawy o Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego oraz niektórych innych ustaw. Pojawiły się w nim zapisy o przedłużeniu obowiązy- wania zapisów tego absurdalnego kursu z 1 stycznia 2025 do 1 stycznia 2027 roku. Następnie Śląska Izba Lekarska w dniu 30 kwietnia 2024 roku zgłosiła uwagi do tego projektu, w których zawniosko- wała o usunięcie zapisów o obowiązku odbycia tego kursu. Problemu nie rozwią- zano, lecz przedłużono go o dwa lata. W związku z powyższym Okręgowa Rada Lekarska na swoim posiedzeniu 22 maja 2024 roku ponownie zajęła się tym tema- tem. Na posiedzenie zostali zaproszeni Konsultant Wojewódzki w dziedzinie Medycyny Rodzinnej dr n. med. Ireneusz Szymczyk oraz Prezes Związku Praco- dawców Ochrony Zdrowia Województwa Śląskiego „Porozumienie Zielonogórskie” dr n. med. Mariusz Wójtowicz. Dr Irene- usz Szymczyk przedstawił sytuację POZ w województwie śląskim. Zwrócił uwagę, że wnaszymwojewództwie wPOZ jedynie 18% to lekarze rodzinni. Dr Mariusz Wój- towicz natomiast zwrócił uwagę na fakt, że program kursu jest zbieżny z progra- mem specjalizacji internistów i pediatrów i jako taki nie ma uzasadnienia. Zadeklaro- wał, że powyższy problem zgłosi władzom Federacji PZ, która aktualnie tym tematem nie zajmuje się. Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej dr n. med. Tadeusz Urban zade- klarował dalszą współpracę ORL z zapro- szonymi w rozwiązaniu tego problemu. Mamy nadzieję, że sygnały płynące do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie, w tym duże zaangażowanie ŚIL spowodu- ją powrót do normalności i usunięcie tego kontrowersyjnego kursu z ostatecznych zapisów ustawowych.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5