Oskar Bożek
Rejon: K10.016/25 Katowice (UCK ul. Medyków, ŚUM ul. Medyków, GCZD, ŚUM GCZD)
Uczelnia: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Rok uzyskania dyplomu: 2015
Doświadczenie zawodowe: Ze Śląską Izbą Lekarską jestem związany od okresu studiów, kiedy jako przedstawiciel Samorządu Studenckiego z powodzeniem współpracowałem z ŚIL.
Przez ostatnie dwie kadencje w pełnię funkcję Redaktora strony internetowej Śląskiej Izby Lekarskiej, starając się zachować jej przejrzystość i maksymalną funkcjonalność.
Jestem członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej ostatniej kadencji oraz wiceprzewodniczącym Komisji Młodych Lekarzy, aktywnym członkiem tychże organów.
Od wielu lat uczestniczę także w spotkaniach Komisji Młodych Lekarzy na szczeblu krajowym, angażując się w kwestie kształcenia podyplomowego.
Jestem także delegatem na Krajowy Zjazd Lekarzy - najwyższy organ Samorządu Lekarskiego, który w ostatniej kadencji wprowadził w życie szereg istotnych dla naszego życia zawodowego zmian, w tym tę, że Ty, drogi czytelniku, możesz oddać na mnie głos w formie elektronicznej.
Poza Śląską Izbą Lekarską pracuję w UCK w Katowicach jako specjalista radiolog oraz nauczyciel akademicki, pełnię funkcję kierownika ćwiczeń dla studentów anglojęzycznych. Z UCK jestem związany od początku swojego życia zawodowego, z SUM - jeszcze dłużej.
W strukturach Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego drugą kadencję pełnię funkcję wiceprzewodniczącego Sekcji Gastroenterologicznej.
Jako radiolog moim priorytetem zawsze jest pomoc kolegom-lekarzom - na pierwszym miejscu stawiam współpracę z otoczeniem, co ostatecznie przekłada się na dobro pacjenta.
Plany: Śląska Izba Lekarska zrzesza lekarzy wielu pokoleń - jeśli nie już, to za chwilę wejdą w nasze szeregi lekarze urodzeni w XXI wieku, a jednocześnie naszymi członkami są lekarze-seniorzy. Nie jest łatwo przedstawić ofertę dla tak szerokiej, zróżnicowanej grupy ludzi. W swojej działalności stawiam na dalszą informatyzację i odbiurokratyzowanie ŚIL - każda kartka papieru wyprodukowana przez lekarza trafiająca do ŚIL to o kartka za dużo (ekologia!).
Chciałbym, żeby moja Izba Lekarska pomagała mi w bieżącym wykonywaniu zawodu - nie tylko prowadziła szkolenia czy wydarzenia integracyjne, ale - zamiast stanowić urząd przed którym należy się pochylić (np. prowadząc działalność gospodarczą) rozwiązywała nasze bieżące problemy, również indywidualne.
Mniej zajmowania się sobą wzajem - więcej troski o lekarza. Jednym z ważniejszych moich celów w działalności zawodowej jest przesuwanie obszaru działań ŚIL tak, aby korzyści odnosili nie stali bywalcy wydarzeń ŚIL czy działacze - Izba Lekarska musi działać inkluzywnie!
Mam nadzieję, że konflikty trapiące Samorząd bieżącej kadencji w kolejnej zamienią się w prawdziwą, a nie tylko deklarowaną jedność w interesie nas wszystkich - lekarzy.