Pro Medico
•
czerwiec/lipiec 2016
10
Przypadek:
W ostatnim czasie głośna była sprawa doty-
cząca jednego ze śląskich szpitali, do którego
zgłosili się rodzice z dzieckiem, u którego wy-
stępowały objawy niedrożności przewodu po-
karmowego. Było to niedzielne przedpołudnie.
Rejestratorka otrzymała skierowanie z poradni
nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej z adno-
tacją „pilne”. Rejestratorka poprosiła chirurga,
informując go, że rodzice proszą o badanie
i nie wyrażają chęci pozostania w szpitalu. Ten
zszedł,zbadałdzieckopalpacyjnieiosłuchowo,
potwierdzając niedrożność przewodu pokar-
mowego. Rodzice poinformowali, że dziecko
mananastępny dzieńwyznaczony terminpla-
nowanego przyjęcia do zabiegu operacyjnego
w innym szpitalu. Wspólnie ustalili, że do tego
szpitala, z tymi skierowaniami rodzice się uda-
dzą niezwłocznie. Lekarz nakazał anulowa-
nie przyjęcia, które rozpoczęła wprowadzać
w system elektroniczny rejestratorka, a rodzice
udali się, nie oponując, własnym samocho-
dem, do tego drugiego szpitala. Niestety, nie
pojechali tam wprost, postanowili udać się
do domu, aby spakować potrzebne rzeczy,
wziąć dokumenty. Samo to już potwierdza,
że stan dziecka nie był bardzo ciężki. Trudno
daćwiarę,żegdybybyłoinaczej,torodzicezgo-
dziliby się na przejazd własnym transportem,
z ciężko chorym dzieckiem do innego szpitala.
A jeszcze transport ten świadomie opóźnia-
li. Gdyby nic się do tego momentu nie stało,
a dziecko trafiłoby do docelowego szpitala,
wszyscyuznaliby,żeniczłegosięniestało.Pew-
nie można byłoby mieć zastrzeżenia, że prze-
biegu badania i ustaleń z rodzicami lekarz nie
wpisał jako konsultacji w izbie przyjęć, a szcze-
gólnie nie potwierdził jej podpisami rodziców.
Niestety w trakcie pobytu w domu dziecko
zostało napojone przez ojca, zwymiotowało
i zakrztusiło się, co doprowadziło do jego zgo-
nu. Dzisiaj ex post wszyscy uważają, że postę-
powanie lekarza izby przyjęć było karygodne.
Znacznielepiejbyłobyjeoceniaćkrokpokroku,
nie patrząc na tragiczny finał.
W sprawach prowadzonych w przedmiocie
odpowiedzialności zawodowej czy karnej
w zakresie popełnienia błędu medycznego,
najbardziej wiążące stają się opinie powo-
łanych biegłych. To na podstawie oceny
zdarzeń dokonanych przez lekarzy pełnią-
cych funkcje biegłych w konkretnej sprawie
rzecznik lub prokurator może podjąć decy-
zję bądź o umorzeniu postępowania, bądź
o postawieniu zarzutu lekarzom biorącym
udział w leczeniu. Mają oni prawooczekiwać,
aby opinie w ich sprawie były sporządzane
rzetelnie i uczciwie.
Pisałem już o tym kil-
kakrotnie, że podstawą do oceny postę-
powania lekarzy jest art. 4 ustawy o za-
wodach lekarza i lekarza dentysty, który
mówi o zgodności działań diagnostycz-
no-terapeutycznych z aktualnym stanem
wiedzy przeprowadzonym z należytą sta-
rannością.
Mając możliwość zapoznania się z bardzo
wieloma opiniami sporządzonymi wróżnych
sprawach, nadal mam wrażenie, że znaczna
ich część pozostaje oceną zdarzeń
post fac-
tum
. Bardzo łatwo jest, wiedząc o niekorzyst-
nym zakończeniu procesu diagnostyczno-
terapeutycznego, o wystąpieniu powikłań,
czy nawet zgonu, wysnuwać wnioski o nie-
prawidłowości postępowania lekarskiego
na poszczególnych jego etapach. Czasem
bywa tak, że postępowanie oceniane jest
wprost pod kątem protokołu sekcji zwłok.
Taki sposób postępowania biegłego niestety
prowadzi częstokroć dobłędnychwniosków,
a wynikające z nich sugestie zawarte w opi-
nii, jakoby został popełniony błądmedyczny,
skutkują dla lekarzy gehenną wieloletnich
batalii o udowodnienie własnej niewinności.
Biegli zawsze powinni kierować się zasadą
ex ante.
W ocenie postępowania biegły wi-
nien posuwać się krok po kroku, analizując
informacje, którymi dysponował w danym
momencie lekarz prowadzący leczenie, ana-
lizować spostrzeżenia wynikające z badania
podmiotowego i przedmiotowego, obser-
Potencjalnie istnieje jeszcze duża grupa osób, które albo nie ukończyły pełnego
szkolenia (cztery moduły) albo nie brały udziału w poprzednich trzech edycjach –
rozważamy więc przeprowadzenie czwartej edycji szkolenia (cztery moduły, pro-
gram jak poprzednich edycji). Proponujemy przełom listopada i grudnia 2016 r.
Zorganizowanie szkolenia będzie możliwe w przypadku deklaracji uczestnictwa
w nim przynajmniej 25 osób. Informacje oraz zapisy (deklaracje) zainteresowa-
nych przyjmuje Ośrodek Kształcenia Lekarzy – tel. 32 60 44 225 (e-mail:
kursy@ izba-lekarska.org.pl)
Dr n. med. Ryszard Szozda,
przewodniczący Zespołu ds. orzekania
i opiniowania sądowo-lekarskiego ORL
z teki rzecznika
Ex ante
czy ex post?
art. 4 ustawy z dnia 05.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty
Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy
medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i le-
czenia chorób, zgodnie z zasadami etyki lekarskiej oraz z należytą starannością.
wacji klinicznych i otrzymywanych wyników
badań dodatkowych. Należy oceniać podej-
mowane na podstawie tych obserwacji de-
cyzje o kolejnych badaniach, prowadzeniu
i modyfikacji terapii. Nie sposób dobrze oce-
nić postępowanie lekarza, jeżeli biegły nie
dysponuje informacjami, w jakim dniu miały
miejsce zdarzenia – czy były to godziny nor-
malnej ordynacji oddziału, czy też godziny
dyżurowe, czy dyżur był w dzień powszedni,
czy też był to dyżur świąteczny? Ilu było le-
karzy na dyżurze i który z nich podejmował
decyzje? Niezwykle istotnympozostaje kwe-
stia, co w tym czasie działo się w oddziale –
ile było przyjęć, ile było wykonywanych za-
biegów operacyjnych, ilu poważnie chorych
pacjentów wymagało w tym czasie pomocy
lekarskiej?
Niestety te kwestie w opiniach z reguły
są całkowicie pomijane i czytając ich teksty
odnosi sięwrażenie, żew szpitalu był jedynie
poszkodowany pacjent, którym nikt należy-
cie się nie opiekował. Jest tu teżwina samych
lekarzy, którzy w przesłuchaniach komplet-
nie te aspekty pomijają.
Wydaje się, że w tej kwestii należy podnosić
świadomość tak tych, którzy opiniowania się
podejmują, jak i tych, w stosunku do których
opinie te powstają.
Dr n.med. TadeuszUrban
OkręgowyRzecznik
Odpowiedzialności Zawodowej
SZKOLENIE DLA KANDYDATÓW
NA BIEGŁYCH I BIEGŁYCH SĄDOWYCH
Komunikat




