Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  33 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 33 / 40 Next Page
Page Background

31

Pro Medico

kwiecień 2015

wspomnienia sport

Ot, cóż to takiego wędkarstwo, powie-

działby ktoś. Łowienie ryb na wędkę, nic

więcej – nuda. Często ścieramy się z tym

mitem, ale z łatwością łamiemy go, biorąc

po raz pierwszy wędzisko do ręki i stając

w rwącej wodzie rzeki.

W tym roku (w dniach 14-17.05.2015 r.

w Ustroniu na rzece Wiśle) lekarze – wędka-

rze ponownie zagoszczą na Ziemi Śląskiej.

Historia zatoczyła krąg od czasów spotkania

nad Przemszą w 2001 r. kiedy to rozegrano

pierwsze zawody.

ŁOWIENIETONIENUDA

Grono gości przekroczyło wtedy nasze naj-

śmielsze oczekiwania, bowiem zgłosiło się

do zawodów ponad czterdziestu lekarzy. Od

tego czasu nasze coroczne zawody były po-

ligonem niezliczonych doświadczeń, przy-

gód, znajomości i przyjaźni na całe życie, nie-

jednokrotnie w znacznie większymgronie.

Ot, cóż to takiego wędkarstwo, powiedział-

by ktoś. Łowienie ryb na wędkę, nic więcej

– nuda. Często ścieramy się z tym mitem,

ale z łatwością łamiemy go, biorąc po raz

pierwszy wędzisko do ręki i stając w rwącej

wodzie rzeki. Fakty, że wędkarstwo ukochała

sobie królowa Elżbieta II i w wolnych chwi-

lach ochoczo wyprawiała się na łososie, że

w USA jest powszechną formą rekreacji, za-

równo wśród kobiet i mężczyzn i wreszcie,

żew II Rzeczpospolitej prężnie działały kluby

wędkarstwa muchowego dbające o rybo-

stan i ekologię, są chyba najlepszym komen-

tarzem.

NAJPIERW IDEA, POTEMMETODA

W wędkarstwie jako dziedzinie sportu i re-

kreacji najpierw pojawiła się idea, a potem

metoda. Wynika bowiem z gruntownej wie-

dzy entomologicznej, umiejętności obser-

wacji natury i często„szóstego zmysłu”. Węd-

karstwomuchowe znane jest odponad2000

lat, oczymwiemyzetruskichmanuskryptów,

gdzie podano pierwszą konstrukcję sztucz-

nej przynęty wiązanej na haczyku, a używa-

nej na terenach dzisiejszej Macedonii. Przez

wieki rozwijane, doprowadziło na przełomie

XIX i XX w. do szczytowego rozwoju metod

wędkowania i preparowania sztucznych

much. Wtedy też rozpoczęła swoją erę sztu-

ki, współzawodnictwa, ale i troski o łowiska

i ryby w swymnaturalnym siedlisku.

Przez kolejne lata 2005-2014 nasze spotka-

nia gościły na rzekach Poprad, Dunajec, Ka-

mienica, San, Solinka, zbiorniku Myczkowce

i wielu innych akwenach. W tym czasie tylko

raz nie rozegrano zawodów w 2010 r., z po-

wodu trwających kilka miesięcy powodzi.

Poza tym nie straszny był nam deszcz, wiatr

i zimno w zmaganiach się z żywiołem wody

i płochliwymi rybami, gdy, jak wspomina je-

den z reprezentantów kadry Polski ,„rozgrze-

wał nas biały orzełek na piersi”.

SPORTDLATWARDYCH LUDZI

Jest to sport dla twardych ludzi, co niejedno-

krotnie pokazywali nam mistrzowie zapra-

szani na zawody:

Józef Jeleński

,

Piotr Ko-

nieczny, Franciszek Szajnik, Adam Sikora,

JacekKolendowicz,Mietek„Harnaś”Dzia-

dura

i wielu innych wybitnych wędkarzy.

Początkowo nieśmiałe próby dorównania im

przerodziły sięwostrą rywalizację i dziświelu

z naszych kolegów lekarzy dorównuje umie-

jętnościami najlepszymzawodnikomwyczy-

nowym. Nieodłącznym elementem naszych

spotkań są jednak koleżeńskie treningi, wy-

miana doświadczeń i warsztaty flytyingu,

czyli budowania przynęt ze sztucznych ma-

teriałów, prowadzone przez zawodowców

z iściemikrochirurgiczną dokładnością.

Wielu znanych i cenionych Kolegów było

i jest uczestnikami naszych cyklicznych spo-

tkań, w tymprof.

ZbigniewReliga

– zamiło-

wany wędkarz spinningista, zajmujący nie-

jednokrotnie wysokiemiejsce w zawodach.

ODLEGŁE ŁOWISKA

Coroczne mistrzostwa nie są jednak w sta-

nie zaspokoić głodnych wypraw globtrote-

rów, wiec często wyruszamy w sezonie do

odległych łowisk w kraju i za granicą. I tak

w 2009 r. zwiedziliśmy piękne jeziora i rzeki

środkowej Szwecji, łowiąc okazy pstrągów,

szczupaków i okoni, w 2010 r. Słowenię, ze

swą królową rzek, jedną z piękniejszych na

świecie – Soczą, pięknie opisywaną przez

Ernesta Hemingwaya, również zapalonego

wędkarza. Odwiedziliśmy tam miasto Koba-

rid, przecięte wapiennymwąwozem z płyną-

cą w jego głębi szmaragdową rzeką, pełną

ogromnych pstrągów marmurkowych. Ło-

wiliśmy także w Irjdicy, Bacy i wypływającej

z Triglava, najzimniejszej znanej mi rzece

Tolmince. W następnych latach zwiedziliśmy

Savę Bohinkę, Chorwacką Gackę dwukrot-

nie, oraz cudowne rzeczki Bośniackie Rybnik,

Vrbas, Plivę czy uroczą pełna wodospadów

Unę i Unac. Każda z wód to swojego rodzaju

doznania, pełne przygód, pięknych krajo-

brazów i wyśmienitych kulinariów. W dalsze

wyprawy udaliśmy się do Patagonii wArgen-

tynie, łowiąc olbrzymie pstrągi tęczowe do-

chodzące do 10 kg. Plany następnych wyjaz-

dów tym razem do Skandynawii, już jesienią

tego roku.

REAKTYWACJA

A tymczasem, po ponad dekadzie, komitet

organizacyjny postanowił rozegrać XIV Mi-

strzostwa na wodach Odcinka Specjalnego

Wisła od miasta Wisła do miejscowości Stu-

mień, blisko jeziora goczałkowickiego. Przez

ten długi czas nabyliśmy wiedzę, doświad-

Z wędkarskim pozdrowieniem!

XIV Mistrzostwa Polski Lekarzy w Wędkarstwie Muchowym i Spinningowym

Nasze pierwsze spotkania...

Taaka ryba! -"sześćdziesiątak" z Dunajca .

ciąg dalszy na str. 32

fot.: Jacek Jarosik

fot.: Artur Gap