Pro Medico
•
kwiecień 2017
32
listy
Żeglowanie czas zacząć…
VIII Ogólnopolskie Regaty Żeglarskie
Lekarzy w klasie puck
odbędą się 27-28 maja 2017 r. – Zatoka Pucka,
zapisy do 10 maja 2017 r.:
Okręgowa Izba Lekarska
w Gdańsku
(wyłącznie mailowo
oil@oilgdansk.pl)
XIII Ogólnopolskie
Mistrzostwa Izb Lekarskich w Żeglarstwie
w klasie OMEGA Morzyczyn,
jezioro Miedwie,
16-18.06.2017 r.
Informacje o bieżących wydarzeniach sportowych
znaleźć można również na stronie internetowej ŚIL,
w zakładce„Sport, kultura i rekreacja".
Tym razem był to telefon do redakcji. Mama młodego lekarza
-rezydenta na kardiologii, która też jest lekarzem ze Śląskiej Izby
Lekarskiej, postanowiła podzielić się sukcesem Syna,
Bartosza
Wesołowskiego
. Pan doktor wziął udział w znanym teleturnieju
telewizji publicznej„Jeden z dziesięciu”. Nie tylko wziął udział, ale
i „zakasował” wiedzą pozostałych uczestników. Choć teleturniej
ponoć nie wymaga „dogłębnej wiedzy specjalistycznej”, to jed-
nak są to pytania ze stu dziedzin nauki, wcale nie tak oczywiste.
Do wygranej potrzebna jest i bardzo szeroka wiedza i szczęście,
ale też umiejętność panowania nad stresem. Przyszły kardiolog
to ma już opanowane, co było widać w telewizji...
Grażyna Ogrodowska
„Śląska rodzina lekarska...” – te słowa często wypowiada prezes
Jacek Kozakiewicz. Ponieważ jest prezesem „medialnym”, uwa-
żałem, że ten slogan jest znakomity. Rzeczywistość mi pokazała,
że to nie slogan, to fakt. Śląska rodzina lekarska istnieje, o czym
przekonałem się osobiście, gdy znalazłem się „po drugiej stronie
lustra”. Było to tak:
Przypadkowo poprosiłem o badanie USG. Po jego zakończeniu
podeszła do mnie bardzo zatroskana Pani Doktor wykonująca
badanie i powiedziała, że „musimy porozmawiać”. Już wiedzia-
łem... Spytałem tylko, co trzeba robić dalej? Odpowiedziała, że TK
z kontrastem. Po oznaczeniu poziomu kreatyniny w godzinę póź-
niej badanie TK wykonano. Gdy wszedłem do sterowni i spojrza-
łem na monitor, wszystko stało się jasne. Rozpoznanie zawierało
w sobie to słowo. Telefon do przyjaciół i za dwie godziny odpo-
wiedź: weź skierowanie do Poradni na konsultację. Następnego
dnia poszedłem do swojego POZ, gdzie Pani Doktor skierowa-
nie wypisała, zlecając EKG, RTG klatki piersiowej i wykonanie
badań dodatkowych. W poniedziałek pojechałem na konsulta-
cję do szpitala dysponującego najlepszą kadrą i możliwościami,
w tym moim przypadku. Pilotowany przez moją byłą asystentkę
zostałem zbadany, ustaliłem termin przyjęcia i wykonania ope-
racji. Do Szpitala przywiózł mnie mój były asystent. Rejestracja,
konsultacja anestezjologiczna i internistyczna – i tak stałem
się pacjentem na Oddziale. Następnego dnia zabieg, który, jak
to zwykle bywa z lekarzami, musiał być z problemami.
Dzięki dużej wiedzy, umiejętnościom, jak również szybkim decy-
zjom moich byłych asystentek i ich obecnego Szefa – żyję!
Chcę podziękować Ani, Gabrysi i Krzysztofowi, operatorowi
i lekarzowi prowadzącemu oraz Paniom Pielęgniarkom aneste-
zjologicznym za ich super pracę.
Gdy obudziłem się wieczorem, zobaczyłem moich byłych współ-
pracowników, zarówno tych, z którymi spędziłem kilkanaście lat,
jak i tych, których przyjmowałem jako rezydentów. Byłem kiedyś
ich „ojcem”, a teraz od czterech lat już „dziadkiem – emerytem”,
ale oni pamiętali o mnie i byli ze mną tego wieczoru i w kolej-
ne dni, zarówno telefonicznie, jak osobiście. Rodzina lekarska
byłaby osamotniona i niewiele znacząca, szczególnie w szpita-
lach, gdyby nie najważniejsze towarzyszki jej pracy: pielęgniarki.
Moje wspaniale Pielęgniarki też o mnie pamiętały i w ich imieniu
i własnym odwiedziła mnie ich obecna Oddziałowa, przywożąc
mi w termosie duszoną marchewkę, która okazała się ambrozją,
w porównaniu ze szpitalnym jedzeniem z cateringu. Tego smaku
marchewki nie zapomnę nigdy... To po prostu Rodzina, w któ-
rej istnieją więzi i potrzeba pomocy, gdy któryś z jej członków
potrzebuje tego wsparcia. Ta moja Lekarska Rodzina nadal jest
ze mną, czego dała też dowód w rocznicę moich urodzin.
Mam nadzieję, że Nasza Śląska Rodzina Lekarska jeszcze bardziej
się zjednoczy i nigdy nie zapomnimy o naszym największym
sojuszniku w codziennej pracy: Paniach Pielęgniarkach.
Lekarz, który stał się pacjentem…
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)
Reklamy
Zaproszenie
Śląska rodzina lekarska istnieje
***
LISTY




