31
Pro Medico
•
czerwiec/lipiec 2016
wspomnienie
Adiunkt Michał Pietrzyk był doktorem
nauk medycznych, specjalistą w zakresie
anestezjologii i urologii, autorem licznych
prac naukowych i współautorem podręcz-
ników dydaktycznych. Przez całe swoje
życie zawodowe związany był ze Śląską
Akademią Medyczną w Katowicach.
Początkowo pracował jako ordynator Od-
działu Anestezjologii w Zabrzu, potem
jako adiunkt dydaktyczny Kliniki Urologii
w Zabrzu. Jednak żadne osiągnięcia me-
dyczne nie są w stanie przesłonić Jego
wielkości jako Człowieka.
Był doskonałym dydaktykiem, wnikliwym
lekarzem, dla którego dobro powierzo-
nych mu chorych zawsze było najważ-
niejsze. Tak samo traktował portiera, jak
i profesora. Miał zawsze cywilną odwagę
mówić prawdę, nawet jeżeli nie była ona
wygodna. Szanował ludzi, jeżeli mógł,
pomagał każdemu, kto Jego pomocy po-
trzebował. Był zdyscyplinowany i wyma-
gający. Zawsze jednak najwięcej wymagał
od siebie samego. Miał dar rozładowywa-
nia trudnych, konfliktowych sytuacji. Swo-
im pojawieniem się wprowadzał zawsze
przyjazną atmosferę. Często żartował
i prowokował otoczenie do żartów z sa-
mego siebie. Opowiadał dowcipy i zabaw-
ne sytuacje, w których sam uczestniczył.
Kochał książki, pasjonował się fotografią
i motoryzacją. W młodości marzył o mo-
tocyklu, którego nigdy nie miał. Sensem
Jego życia była praca i rodzina: Żona Ma-
rychna, synowie Maciek i Adaś, którzy
dzięki Jego opowiadaniom byli nam do-
brze znani.
Trudno jest pisać o przyjacielu, że był...
Jestem głęboko przekonana, że On Jest.
Jest przede wszystkimw sercach i myślach
najbliższych, w tym całym dobru, jakie wy-
świadczał innym, w nieustających żartach
i anegdotach, w zapachu sali operacyj-
nej, gdzie spędził wiele lat swojego życia,
w murach Kliniki Zabrzańskiej, która była
drugim domem.
Jestem też przekonana, że wreszcie
ma upragniony motocykl i śmiga nim wy-
soko nad nami.
W jedno tylko nie mogę uwierzyć: że już
nie usłyszymy Jego głosu i nigdy już tu się
nie spotkamy.
Wiem za to z całą pewnością, że są ludzie
niezastąpieni i do nich należał właśnie śp.
Adiunkt Michał Pietrzyk.
Zofia Krauze-Balwińska
Pracownicy Kliniki Urologii
w Zabrzu
Pracownicy Przychodni Medicor
wGliwicach
18 kwietnia 2016 r. na poznańskim cmentarzu pożegnaliśmy Pana Profe-
sora Witolda Jurczyka, naukowca, lekarza, wizjonera.
Profesor dr hab. n. med. Witold Jurczyk był specjalistą w dziedzinie ane-
stezjologii i intensywnej terapii oraz chirurgii. Nauczyciel akademicki
związany z Uniwersytetem Medycznym w Poznaniu, którego był pro-
rektorem przez dwie kadencje. Promotor kilkudziesięciu rozpraw dok-
torskich i kilkunastu postępowań habilitacyjnych. Współtworzył polską
anestezjologię i intensywną terapię. Był prezesem Towarzystwa Polskich
Anestezjologów, specjalistą krajowym anestezjologii i medycyny ratunko-
wej. Profesor był założycielem polskiego Oddziału Europejskiej Fundacji
Nauczania w anestezjologii, twórcą koncepcji ustawicznego kształcenia.
Powołał do życia certyfikowane przez Unię Europejską kursy kształcenia,
w których uczestniczą kolejne pokolenia anestezjologów. Stworzył jedyny
w Polsce Zakład Anestezjologii Doświadczalnej. Założył Muzeum Aneste-
zjologii, któremu przez lata patronował. Zawsze aktywny, pełen nowych
pomysłów i idei, które z entuzjazmem wcielał w życie.
Odszedł przyjaciel i mentor anestezjologów.
Cześć Jego pamięci!
Ewa Kucewicz-Czech
prezes
Śląskiego Oddziału PTAIT
Śp. Profesor Witold Jurczyk
(1931-2016)
Naukowiec, lekarz, wizjoner
Śp. Doktor Michał Pietrzyk
(1938-2016)
Trudno pisać o Przyjacielu, że był...
Imwiększe drzewo, tym dłuższy cień rzuca
Imwiększy człowiek, tymwiększy żal, kiedy odchodzi
Jedno tylko napawa optymizmem, że to, co zrobił w swoim życiu ubogaciło innych.
W cieniu drzewa odpoczywamy, przy wielkim człowieku wzrastamy.




