29
Pro Medico
•
czerwiec/lipiec 2016
stomatologia
stomatologia
misje chary aywne
Wspominając kilkamiesięcy temu na ła-
mach„Pro Medico”medyczną wyprawę
do Ugandy „zagroziłam” Państwu ko-
lejną podróżą – tym razem do Tanzanii.
W wiosce Mwanga u stóp Kilimanjaro
spędziłam kilka niezapomnianych ty-
godni, wspomagając medyczny projekt
koordynowany przez Fundację Kultury
Świata.
W Mwandze, w północnej Tanzanii znaj-
duje się ośrodek zdrowia Neema Health
Centre, założony w 1990 r. przez zgro-
madzenie zakonne Grail Sisters. Od tego
czasu jest stale rozbudowywany i przy
ciągle rosnącej liczbie pacjentów rozsze-
rza swoją działalność o kolejne medycz-
ne specjalności. W 2014 r. dzięki pomocy
Fundacji udało się wybudować Oddział
Chirurgiczny, a także zakupić nowoczesny
aparat USG.
CZAROWNIK KONKURUJE
Z LEKARZEM
W Tanzanii od lat ludzie są przywiązani
do tradycyjnych wierzeń, a czarownicy
stanowią dla lekarzy (także lokalnych)
poważną konkurencję. Działania tych
„uzdrowicieli”, mimo że prawnie zakazane
i traktowane jak przestępstwo, nierzadko
kończą się śmiercią pacjentów albo cięż-
kimi powikłaniami. Ludzie korzystający
z usług czarowników tłumaczą się, że nie
stać ich na konwencjonalną medycynę, re-
prezentowaną w dużej mierze (zwłaszcza
na wsiach) przez pielęgniarki lub „clinical
officers”, czyli odpowiednik felczerów. Le-
karzy w Tanzanii jest bardzo mało, niektó-
rych specjalistów – np.: kardiochirurgów
czy transplantologów nie ma wcale i pa-
cjent potrzebujący ich pomocy sam musi
jej poszukać i za nią zapłacić – najczęściej
w Indiach. Nie istnieje system ubezpie-
czeń i za wszelkie medyczne usługi, leki,
szczepienia czy opatrunki pacjent płaci
sam.
CHOROBY ZNANE Z PODRĘCZNIKÓW
W Neema Health Centre pracuje na stałe
jedna lekarka – siostra Avelina. Poza nią
jest dentystka, kilku felczerów, pielęgniar-
ki, laboranci oraz położne. Borykają się
się z najróżniejszymi chorobami (niektóre
udało mi się zobaczyć dopiero w Mwan-
dze, wcześniej znałam je tylko z kart pod-
ręczników), brakiem sprzętu, nierzadko
leków, a co najbardziej uciążliwe – z prze-
rwami w dostawach prądu oraz brakiem
bieżącej wody. Mimo przeszkód, radzą
sobie, jak mogą – są dostępne generato-
ry, zbiorniki na deszczówkę (skuteczne,
co zrozumiałe, tylko w porze deszczowej),
chcą wybudować studnię. Brakuje też do-
stępu do nowoczesnej wiedzy medycznej
– mimo że w ośrodku jest USG – mało kto
potrafi wykorzystać wszystkie możliwości,
jakie daje aparat.
W związku z brakiem ciągłego dostępu
do bieżącej wody, nowy blok operacyjny
musi jeszcze zaczekać na otwarcie, więc
pacjenci wymagający poważnej interwen-
cji chirurga muszą się udać do szpitala
Karibu Daktari!
„Po co zawracasz sobie głowę Afryką?”
Z pacjentami i personelem RCHC Neema; od lewej siostra dr Avelina, po prawej (w niebieskiej
chustce) – siostra Prisilla – laborantka.
w Moshi odległego o ok. 70 km od Mwan-
gi, najczęściej transportowani przez rodzi-
nę (jeśli posiada jakikolwiek środek trans-
portu) albo komunikacją publiczną.
Personel w Mwandze badając pacjentów
korzysta najczęściej z własnych rąk i oczu;
mało kto ma chociażby własny stetoskop...
W laboratorium można wykonać jedynie
podstawowe badania (morfologię, po-
ziom glukozy, test na obecność malarii,
test ciążowy oraz badanie ogólne moczu).
Żeby diagnozować pacjenta dalej – zno-
wu należy go posłać do Moshi... Mimo
że znaczną część pacjentów stanowią
dzieci – sprzętu typowo pediatrycznego
(choćby mankietu do mierzenia ciśnienia)
– również brakuje.
LEKARZEM JEST SIĘWSZĘDZIE
Przez te kilka tygodni konsultowałam
i badałam wielu pacjentów (w pamięci
chyba najbardziej pozostali Masajowie,
którzy w tradycyjnych strojach wchodzili
do szpitala, a przed nim pozostawiali sta-
do bydła), starając się przekazać trochę
nowoczesnych standardów i wiedzy per-
sonelowi. Udało się również przeprowa-
dzić intensywny kurs ultrasonografii i„ma-
łej chirurgii”. Mam nadzieję, że pacjentom
i personelowi Neema Health Centre
w Mwandze udało się choć trochę pomóc
i przyspieszyć tak diagnostykę, jak i dalsze
leczenie.
Oprócz„propozycji” typu:
„może się jeszcze
pomaluj na czarno
” (komentarz pozwolę
sobie i Państwu podarować), spotykam
się czasem z pytaniem – po co zawracasz
sobie głowę Afryką?
A dlaczego nie? Przecież lekarzem jestem
wszędzie! I tak, odpowiadając pytaniem
na pytanie, kończę, oczekując kolejnej wy-
prawy.
Dr Renata Popik,
starszy asystent
Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej
SzpitalaMiejskiego wRudzie Śląskiej
Personel w Mwandze, badając pacjentów,
korzysta najczęściej z własnych rąk i oczu;
mało kto ma chociażby własny stetoskop...
fot.: Z archiwum dr Renaty Popik




