Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  24 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 24 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

kwiecień 2018

22

felieton

(…) Śląskie środowiskoakademickie jest poruszone. Powstają aktywy

robotnicze, ojcowie studentów, członkowie partii uzbrojeni w przy-

cięte kable elektryczne zamiast brakujących pałek i razem z milicją

przerzucani są dla tłumienia demonstracji studenckich w ośrodkach,

wktórychichdzieciniestudiują.WKatowicach,nastutysięcznymwie-

cu towarzyszy partyjnych sekretarz KW PZPR Edward Gierek poparł

antyżydowską i antyinteligencką nagonkę rozpętaną przez Włady-

sława Gomułkę. Tymczasem nasi studenci zebrali kilkaset podpisów

pod petycją do władz centralnych o przywrócenie„Dziadów” i praw

studentom relegowanym na Uniwersytecie Warszawskim. Służba

bezpieczeństwa budzi w nocy kierowników księgarń, aby zarekwiro-

wać nakład książki ideologa partii prof. Schaffa„

Marksizma jednostka

ludzka

”, wyrzucając go następnie z KC PZPR. Moja pacjentka, kierow-

niczka księgarni, ze swoją ekspedientką miały po jednym egzempla-

rzuwczytaniu i ichnie oddały. Przestraszona kierowniczka przyniosła

książki do naszego księdza proboszcza, nie chciała ich bowiemspalić.

Ksiądz odmówił jej przyjęcia (miał już za sobą internowanie razem

z kardynałem Stefanem Wyszyńskim), ale oświadczył, aby

„książki

oddała dr. Wawrzynkowi, który czyta wszystko, od lewa do prawa

”. Tak

stałem się właścicielem dwóch zakazanych egzemplarzy Adama

Schaffa. Podczas demonstracji studenckich na Politechnice Śląskiej

w Gliwicach zatrzymano naszego studenta Andrzeja May-Majew-

skiego, a nasz rektor prof. Witold Niepołomski (1962-1971) zawiesił

go wprawach studenckich. Andrzej stał się naszą ofiarąmarca 1968.

W sali wykładowej PSK-1 w Zabrzu zwołano obowiązkowe otwarte

zebranie Partii (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza – przyp. red.)

dla wszystkich pracowników Akademii. Spędzono prawie 200 osób,

które czekały na przybycie lektora Komitetu Wojewódzkiego Partii,

który miał nas pouczyć o przyczynach zlikwidowania nakładu„Mark-

sizm a jednostka ludzka”. Lektor spóźnił się 20 minut, nie przeprosił,

od razu rozpoczął atak na Adama Schaffa za przeciwstawienie jed-

nostki marksizmowi oraz ideologię marksistowską jednostce, jak

i wprowadzenie terminu„alienacja”do ideologii socjalizmu.

Zorientowałem się, że nieprzygotowany lektor „kręci” wokół tytułu,

a książki nie przeczytał. Poparuminutachprzerwałem jego słowotok,

zarzucającmu lekceważenie 200medyków, którzy czekając na niego

20 minut stracili w sumie 4000 minut, to jest ponad 65 godzin pracy,

a jeszcze na dodatek, za nieprzeczytanie książki i kręcenie koło tytu-

łu. Jeżeli nie ma nam nic nowego do powiedzenia, to niech swoje

wystąpienie przerwie, by dalej nie kompromitować organizacji, którą

reprezentuje! Sala na stojąco wyklaskała lektora! Egzekutywa PZPR

wnaszej Uczelni, a szczególnie kilku ortodoksyjnych towarzyszy, szu-

kając Syjonistów i Żydów, rozpatrywała moje„prożydowskie” zacho-

wanie…

Obecny na tym zebraniu przewodniczący Związku Zawodowego

Zbyszek Szczurek na szczęście rozładował temat, mówiąc:

„Zygę

robiliście już Szwabem, teraz robicie z niego Żyda. Jeżeli okaże się, że jest

pochodzenia czeskiego, to będzie lepszy od Gustawa Holoubka”.

Tak

mnie obronił, o czym koledzy natychmiast poinformowali. W naszej

uczelnianej partii było paru oddanych sprawie socjalizmu, ale więk-

szość mądrych ludzi. Mimo wszystko usunięto z Kliniki Neurologii

starszego asystenta Jerzego Morstyna – doskonale zapowiadają-

cego się lekarza. Jako uzasadnienie podano, że Jurek nie może być

wychowawcą młodzieży studenckiej „z takim profilem ideologicz-

nym”. Nigdy nie dowiedzieliśmy się, co to za profil. Profesor Stani-

sław Żebrowski przywrócił mu jednak etat szpitalny, jako wyjątkowo

zdolnemu neurologowi. Po wyjeździe prof. Żebrowskiego do Algie-

rii w 1971 r. jego następcom nie udało się Jurka Morstyna obronić,

mimo że był dzieckiem obozu koncentracyjnego, dzieckiem holo-

kaustu. Nie dał się sprowokować, nie wyjechał do Izraela, pozostał

wiernymobywatelemRP. (...)

Wiosna 1968 skończyła się 20 sierpnia o godz. 23.00. Napaścią wojsk

Układu Warszawskiego na Czechosłowację. (...) Nasz kolega Andrzej

May-Majewski po roku przerwy wrócił na uczelnię, dzięki zabiegom

i interwencji prof. Jerzego Szaflarskiego, którego za towdniu inaugu-

racji 1968 r. zwolniono ze stanowiska prorektora ds. nauki.

ZygaWawrzynek

Tekst jest przedrukiem fragmentów artykułu opublikowanego w „Pro

Medico” w2008 r.

Kartka z pamiętnika

Marzec 1968 roku na ŚlAM

pomina się o znaczeniu różnych profilaktycz-

nych zachowań dla zdrowia. Przypomina się

każdego dnia, że zdrowie w pierwszej kolej-

ności zależy od nas samych. Przewodnikiem

w tymsą natomiast krótkie spoty reklamowe

(także dotyczące znaczenia codziennego

szczotkowania zębów) i innych zachowań

prozdrowotnych.

Śni mi się, że Narodowy Fundusz Zdrowia

godziwie i uczciwie płaci stomatologom za

procedury profilaktyczne.

Profilaktyka stomatologiczna w polskim stylu

Śni mi się, że każdy obywatel, który chce

korzystać z leczenia refundowanego przez

NFZ, ma obowiązek zgłaszania się na wizyty

kontrolne co pół roku. Tylko satysfakcjonują-

cy stopień higieny jamy ustnej, wraz z odby-

ciem wszystkich procedur profilaktycznych

(usuwanie złogów, fluoryzacja kontaktowa)

dwa razy w roku, zezwala na korzystanie

w pełni z refundowanego koszyka świad-

czeń stomatologicznych.

Śni mi się, że lekarze konsultują pacjentów

u stomatologa przed każdym ważniejszym

zabiegiem kardiologicznym, onkologicz-

nym czy okulistycznym oraz pamiętają

o sanacji jamy ustnej w związku z innymi

schorzeniami.

Śni mi się, że pediatra przypomina o koniecz-

ności wizyty u dentysty dla małych pacjen-

tów. Śni mi się, że stomatolodzy nie boją się

moichmarzeń...

dr n.med. AgnieszkaA. Pawlik

ciąg dalszy ze str. 21

historia