wspomnienie
ogłoszenia
Reklama
…Kiedyś w godzinach popołudniowych w czasie zebrania
kółka chirurgicznego w pokoju lekarskim odwiedził nas
prof. Rutkowski i przedstawił pogląd na temat pracy lekarza
i atrybutów koniecznych do tego, aby mógł się on czuć tak-
że inteligentem. Ukończenie wyższych studiów bowiem nie
zawsze do tego upoważnia. Przedstawił nam obraz tego, co
nas czeka w całym lekarskim życiu.
– Wiedza medyczna – mówił – jest tak ogromna, że w ciągu
całego życia nikt nie jest w stanie objąć całości. Są poszcze-
gólne działy medycyny i specjalności. Ale np. w chirurgii też
nikt nie jest w stanie nauczyć się wszystkiego. Będzie bardzo
dobrze, jeśli będziecie odczuwać głód wiedzy i doznawać
uczucia niezaspokojenia. Pamiętajcie – kontynuował – że to
nie je tylko wiedza już nam znana. Codziennie na całym świe-
cie dzieje się coś nowego w zakresie chirurgii. To wszystko
powinno do nas docierać, tego wszystkiego trzeba się uczyć
i wdrażać to do praktyki dnia codziennego. W świetle tego
lekarz najczęściej nie może nadążyć z profesjonalną wiedzą,
a co z wiedzą ogólną? Czy człowiek pretendujący do miana
inteligenta nie powinien posiadać minimum wiadomości
z zakresu literatury pięknej, historii, filozofii? – Takie pytania
rzucone „w przestrzeń”, nieadresowane do nikogo, a równo-
cześnie adresowane do wszystkich, w młodych umysłach
zaszczepiały niepokój.
Po kilku latach z podwójną siłą myśli te wróciły do mnie,
a ten sposób kształtowania inteligenta przyświecał mi przez
wiele następnych lat.”
Fragmenty rozdziału „Studia” z książki
„Chirurgia i chirurg, Refleksje z okazji
50-lecia pracy” prof. Szczepana
Łukasiewicza, która w odcinkach
była drukowana w „Pro Medico”.




