Pro Medico
•
luty 2016
32
wspomnienia
Żegnamy Pana Profesora zw. dr. hab. n.
med. Adama Cekańskiego, Nestora pol-
skiej ginekologii i położnictwa, wielki
autorytet moralny i etyczny, wybitnego
lekarza, naszego Mistrza, oddanego wy-
chowawcę i nauczyciela wielu pokoleń
młodych adeptów sztuki lekarskiej, do-
brego i prawego Człowieka.
O takich ludziach kiedyś mówiło się: „do
tańca i do różańca”. Profesor był zawsze
człowiekim bardzo otwartym na innych,
z dużym poczuciem humoru. Ale potra-
fił być również dokładnym, skupionym
naukowcem, świetnym organizatorem
i szefem. Znane słowa:
„nie ma ludzi nie-
zastąpionych”
są tylko frazesem w obliczu
przejmującego odejścia takich wielkich
osobowości, jak Profesor Adam Cekański.
Był lekarzem – humanistą, zawsze wier-
nym Hippokratesowskiej idei medycyny.
Przez kilkadziesiąt lat pracy zawodowej
jako lekarz ginekolog i położnik, reali-
zował przesłanie, które przed laty sfor-
mułował profesor Władysław Biegański:
Pamiętajmy o tym, że medycyna urodziła
się z niedoli, a rodzicami jej chrzestnymi
były: miłosierdzie i współczucie.
Profesor Cekański pomagał swoim pa-
cjentkom z pełnym oddaniem i zaanga-
żowaniem. Do zestresowanych i przera-
żonych rodzących pacjentek mówił:
„Nie
bój się, Dzieciątko, będzie dobrze, damy
radę, urodzimy…"
To znaczyło: my – ra-
zem. Znaczyło: nie jesteś sama. Wiedział,
jak silnie działają takie słowa, serdeczny
gest.
Jego koledzy, którzy z Nim współpraco-
wali, mówią: był uosobieniem znakomi-
tego, opanowanego i szybko reagujące-
go położnika. Profesor zawsze podkreślał
ważną rolę, jaką pełnią położne i pie-
lęgniarki, które bardzo cenił, zyskując
również ich szacunek. Był zwolennikiem
oraz propagatorem idei godnego ma-
cierzyństwa, porodów rodzinnych, szkół
rodzenia – dostrzegał potrzebę dobrej
edukacji przyszłej matki oraz przygoto-
wania obojga rodziców do odpowiedzial-
nych ról, jakie będą pełnili po urodzeniu
dziecka.
Poświęcał się szkoleniom położnych, pi-
sał dla nich podręczniki, a kiedy w 1973 r.
powstała pierwsza na Śląsku szkoła ro-
dzenia – mimo wielu swoich zajęć, pro-
Śp. Profesor Adam Cekański
(1921-2016)
Był lekarzem – humanistą, zawsze wiernym
Hippokratesowskiej idei medycyny
***
Z głębokim żalem przyjęliśmy wiado-
mość o śmierci Prof. Adama Cekańskiego,
wybitnego lekarza, znakomitego nauczy-
ciela akademickiego, wychowawcy wielu
pokoleń lekarzy, Nestora śląskiego położ-
nictwa.
Odszedł od nas Człowiek Wielkiego Ser-
ca, Człowiek niezwykłej kultury i ogrom-
nej wiedzy, powszechnie obdarzany
szacunkiem i podziwem, człowiek wyjąt-
kowej życzliwości i ciepła. Odeszła jedna
z najwybitniejszych postaci ginekologii
i położnictwa w naszym kraju. Pozostawił
moc pozytywnych, dobrych wspomnień,
które częściowo wypełniają pustkę po
Nim – ale Go nie zastąpią.
Profesor był człowiekiem niezwykle
skromnym, nie lubił długich, górnolot-
nych przemówień, szczególnie tych,
w których przedstawiano Jego zasługi
i osiągnięcia. Sprawiał wrażenie zażeno-
wanego, gdy otrzymywał, jakże należne
Mu, zaszczytne wyróżnienia i nagrody.
wadził tam systematycznie wykłady, nie
pobierając za to wynagrodzenia.
Wkład Profesora w rozwój śląskiej gine-
kologii i położnictwa jest nie do przece-
nienia. Odszedł jeden z naszych wielkich
przedstawicieli, któremu z wdzięczności
za wybitne osiągnięcia i zasługi Śląska Izba
Lekarska przyznała w 2011 r. swoje najwyż-
sze wyróżnienie: Wawrzyn Lekarski.
W styczniu 2013 r. udało nam się poprosić
Profesora Cekańskiego o nagranie Jego
refleksji w cyklu Śląskiej Izby Lekarskiej
„Dziedzictwo Hippokratesa”, przedstawia-
jącym lauretatów Wawrzynu Lekarskiego.
We fragmencie dedykowanymmłodym le-
karzom – ku pamięci – mówił:
„Chcesz być
lekarzem – całe życie staraj się doszkalać,
uczyć, pomagać. Zawsze pamiętaj, że pa-
cjenta i lekarza powinna obowiązywać rela-
cja największego zaufania – to bym radził"
.
Nie tak dawno, bo w październiku minio-
nego roku, Profesor Cekański, jako jeden
z lekarzy – Seniorów, Nestorów naszego
lekarskiego powołania, wziął udział w uro-
czystym spotkaniu podczas wyjazdowego
posiedzenia Prezydium ORL w Bytomiu,
mieście, z którym był tak mocno związany.
Miałem wtedy zaszczyt jeszcze raz podzię-
kować Mu za wieloletnią pracę, zaanga-
żowanie, profesjonalizm i pełne oddanie
nadrzędnemu celowi, jakim jest dobro
pacjenta. Profesor Cekański powiedział mi
wtedy
„bardzo ważna jest dla mnie troska
o seniorów zawodu lekarskiego i Mistrzów,
których powinniśmy pamiętać, naśladować
ich, cenić i honorować.”
Sam często wspo-
minał o swoich nauczycielach zawodu,
pięknie potrafił docenić, jak wiele im za-
wdzięcza.
Szanowny Panie Profesorze: był Pan i po-
zostanie dla nas takim właśnie Mistrzem.
Będziemy cenić Pana dokonania i starać
się Pana naśladować, choć to niełatwe wy-
zwanie.
Każdy człowiek żyje w pamięci bliskich. Le-
karz, który wydziera śmierci jej żniwo, ma
dar przywracania zdrowia, żyje też w tych,
którym pomógł i których uratował. A le-
karz – położnik, jak Profesor Cekański, któ-
ry przyjął na świat tysiące dzieci, również
w pamięci ich matek. W tej szczególnej pa-
mięci o najważniejszym dniu w ich życiu,
kiedy dokonał się kolejny cud natury, jakim
są narodziny, a Ich lekarz – był wtedy przy
nich.
Szanowny Panie Profesorze!
Odszedł Pan już na wieczny, lekarski dyżur.
Pana przesłanie etyczne, realizowane
przez tyle wypełnionych ofiarną pracą
lat, stało się dla nas testamentem, który
powinniśmy odczytać, zrozumieć i wy-
pełnić.
Szanowna Rodzino Zmarłego, Najbliżsi,
Przyjaciele, Współpracownicy i Ucznio-
wie, wszyscy, którzy przyszliście towa-
rzyszyć Profesorowi w ostatniej drodze,
przyjmijcie wyrazy głębokiego żalu
i smutku, jakie składam Wam w imieniu
śląskiej rodziny lekarskiej oraz własnym.
Prezes ORL Jacek Kozakiewicz
(fragmenty mowy pożegnalnej,
wygłoszonej 9 stycznia 2016 r. w Bytomiu)
fot.: red. Adam Turula




