17
Pro Medico
•
marzec 2016
młodzi lekarze
Prezes J. Kozakiewicz gratuluje najlepszym absolwentom.
peutyczny, nieważne jak bardzo zaawansowany technologicznie,
sprowadza się do kontaktu między dwojgiem ludzi, co stanowi
w moim odczuciu istotę medycyny. Z chwilą nawiązania się tego
kontaktu wykraczamy poza granice nauki i wkraczamy w obszar
sztuki. Lekarz musi prezentować postawę humanistyczną, inaczej
bowiem nie będzie w stanie tego kontaktu nawiązać.
DR RADOSŁAW LISZKA
W jesiennej sesji Lekarskiego Egzaminu Końcowego zdobył
171 punktów i tym samym uzyskał czwartą lokatę w kraju. Jest
absolwentem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego
im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, rocznik 2015. Podczas studiów
działał w Studenckim Kole Naukowym przy Klinice Nefrologii, przy
Klinice Chirurgii Serca oraz przy Katedrze i Klinice Pulmonologii
i Nowotworów Płuc. Interesuje się kardiologią inwazyjną i onkolo-
gią. Obecnie odbywa staż w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycz-
nym nr 3 w Rybniku.
JoannaWójcik: W jesiennej sesji LEK zdobył Pan 171 punktów
i tym samym uzyskał czwartą lokatę w kraju. Jakie znaczenie
ma dla Pana ten sukces?
RadosławLiszka:
Wynik, który uzyskałemz Lekarskiego Egzaminu
Końcowego, na pewno dodał mi pewności siebie, pozwolił spraw-
dzić swoją wiedzę zdobytą podczas studiów w wystandaryzowa-
nym teście oraz otworzył możliwość wyboru wymarzonej specjali-
zacji w bardzo dobrym szpitalu.
Wymarzonej, czyli jakiej?
Od zawsze moimmedycznym„oczkiemw głowie”była kardiologia
i planuję rozpocząć rezydenturę w tej dziedzinie w jednym ze ślą-
skich szpitali.
Czy ma Pan opracowaną jakąś konkretną technikę przygoto-
wania do egzaminu, w tymprzypadku LEK?
LEK obejmuje bardzo szeroki zakres materiału i aby dobrze się do
niego przygotować, w moim przypadku najważniejsza była syste-
matyczność, dobre rozplanowanie nauki oraz podporządkowanie
dnia jednemu celowi – LEK-owi. Postanowiłem również wolne
chwile spędzać aktywnie na pływaniu i bieganiu, co pozwalało
mi nabrać energii do kolejnych godzin spędzonych nad książka-
mi. Sukces, jaki osiągnąłem, nie byłby możliwy bez wsparcia mojej
żony i rodziców.
Na razie odbywa Pan staż. Na jednym z portali internetowych
znalazłam taki opis zadań lekarza stażysty: „Stażysta służy do
mierzenia ciśnienia, wkładania wyników badań do historii cho-
roby, potem przekładania tych wyników z historii do teczek,
zanoszenia ich do sekretariatu oraz przepisywania wyników
badań z kartek do komputera lub na odwrót." Jak jest w Pana
przypadku?
U mnie początek stażu wyglądał inaczej, zacząłem od Szpitalnego
Oddziału Ratunkowego, na którym wykonywałem podobne czyn-
ności jak starsi lekarze, oczywiście pod ich nadzorem. Po tych kilku
miesiącach stażu umocniłem się w przekonaniu, że wybrałem do-
brą drogę zawodową. Zetknięcie się w szpitalu z różnymi pacjenta-
mi i ich schorzeniami pokazuje nam, młodym lekarzom, koniecz-
ność ciągłego doskonalenia i poszerzania swojej wiedzy. Na stażu
na pewno nie ominie mnie uzupełnianie dokumentacji medycznej
i segregowanie wyników, ale w obecnych czasach jest to również
duża część pracy lekarza, której trzeba się nauczyć. Z moich pierw-
szych obserwacji wynika niestety także, że lekarz ma za mało czasu
na zwykłą rozmowę z pacjentem, wytłumaczenie mu jego dolegli-
wości, skorygowanie jego wyobrażenia na temat choroby, najczę-
ściej na podstawie wiedzy z internetu, z rzetelną wiedzą lekarską.
Uczenie się rozmowy z pacjentem, a nie tylko zebranie wywiadu
i wypełnienie historii choroby, są ważnymi elementami naszego
stażu podyplomowego, jednak administracja jest nieodzowną czę-
ścią rzeczywistości lekarskiej i trzeba jej się nauczyć oraz do niej
przywyknąć.
DRWERONIKAGAWRON
W jesiennej sesji Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego
zdobyła 167 punktów i tym samym uzyskała drugie miejsce w kraju.
Jest absolwentką PierwszegoWydziału Lekarskiego zOddziałemSto-
matologicznymUniwersytetu Medycznego w Lublinie, rocznik 2015.
Podczas studiów była członkiem Naukowego Koła Radiologicznego
oraz Polskiego Towarzystwa Studentów Stomatologii. Interesuje
się stomatologią estetyczną i ortodoncją. Obecnie odbywa staż
w Akademickim Centrum Stomatologii i Medycyny Specjalistycz-
nej w Bytomiu.
Joanna Wójcik: 167 punktów i drugie miejsce w kraju to Pani
wynik z Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego sesji
jesiennej 2015 r.Toduży sukces napoczątkupracy zawodowej.
Tak. To prawda, długo na to pracowałam. Choć na razie wynik z eg-
zaminu nie przełożył się w żaden sposób na moją pracę zawodo-
wą, tomamnadzieję, że dami to wprzyszłości możliwość dalszego
kształcenia się w ramach specjalizacji. Samo przygotowanie się do
egzaminu nie było łatwe. Kluczowa była dla mnie systematyczna
praca przez cały okres studiów. Wynik z egzaminu zawdzięczam
przede wszystkim dużej ilości nauki, ale ogromne podziękowania
kieruję do najbliższych, którzy ze mną wytrzymali czas przygoto-
wań do egzaminu oraz do najbardziej wymagających asystentów
na uczelni.
Plany specjalizacyjne?
Plany dotyczące specjalizacji oczywiście są, choć nie do końca jesz-
cze sprecyzowane. Niestety, liczba miejsc jest bardzo mała, dodat-
kowymograniczeniem jest możliwość aplikowania tylko w jednym
województwie. Myślę, że ostateczną decyzję podejmę pod koniec
stażu. Ten rok jest dla mnie ważny, bo, oprócz szkolenia swoich
umiejętności praktycznych, mogę sprawdzić się w danych dziedzi-
nach stomatologii. Obecnie odbywam staż cząstkowy w Poradni
Wieku Rozwojowego, więc doświadczam trudności związanych
z pracą z dziećmi, często bardzo małymi. Specyfika takiej pracy
różni się od pracy z dorosłymi, w większości dzieci przychodzą do
nas bardzo przestraszone, lękliwe, często ze złymi doświadczenia-
mi. Zdobycie zaufania u takich pacjentów jest bardzo trudne, ale
satysfakcja po udanym leczeniu wynagradza wszelkie trudności.
Pani Doktor... Zwracają się tak już do Pani pacjenci? Jak się
Pani czuje jako lekarz?
Na początku było dziwnie słyszeć, jak ktoś się zwraca domnie„pani
doktor”, teraz już się przyzwyczaiłam i miło to słyszeć po pięciu la-
tach nauki, choć zdarzają się sytuacje, w których nadal jestem bra-
na za studentkę. Pierwsze kroki w zawodzie, więc trochę brakuje
mi jeszcze pewności siebie, ale myślę, że to minie z czasem, i mam
nadzieję, że przez cały okres mojej pracy zawodowej będę czuć się
w tej roli tak dobrze, jak teraz.
JoannaWójcik
fot.: Alicja van der Coghen




