31
Pro Medico
•
październik 2017
wspomnienia
W dniu 12.06.2017 roku zmarł dr n. med.
Franciszek Maga – lekarz, społecznik,
świadek historii.
Urodził się 6 grudnia 1923 roku w Bestwi-
nie. Jego szczęśliwe dzieciństwo zosta-
ło przerwane przez koszmar wojny.
Doświadczony niemieckimi i sowiec-
kimi działaniami wiedział, że rozum
i praca będą decydować o jakości jego
życia. Dlatego po wojnie kontynuował
naukę w Liceum Ogólnokształcącym
im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej,
by w 1946 r. odebrać świadectwo doj-
rzałości. W latach 1946-1952 studiował
na Akademii Medycznej w Krakowie,
w tym czasie został zatrudniony jako
młodszy asystent przy Katedrze Anatomii
Opisowej i Topograficznej.
Po studiach został zmuszony do służ-
by wojskowej w Wojskowym Korpusie
Węglowym i oddelegowany początkowo
do pracy w Klinice dla Zakaźnie Chorych,
Śląskiej Akademii Medycznej w Bytomiu,
a po dwóch latach do Jednostki Wojsko-
wej przy kopalni Prezydent w Chorzowie.
W tym czasie uzyskał dyplom specjalisty
w zakresie radiologii, pracując w Szpitalu
nr 3 w Chorzowie. Po zwolnieniu ze służ-
by wojskowej, w 1957 roku, rozpoczął
pracę w Ośrodku Zdrowia w Bestwinie,
gdzie odnalazł kolejne powołanie – pra-
cę dla lokalnej społeczności. W 1970 roku
uzyskał stopień naukowy doktora nauk
medycznych na podstawie rozprawy
„Badania rodzinne nad wydalaniem beta-
niny w moczu”.
Praca ta stała się mocnym
przyczynkiem do nauki.
W roku 1978 uzyskał I
o
specjalizacji
z zakresu chorób wewnętrznych, a rok
później tytuł lekarza specjalisty II
o
, rów-
norzędny ze specjalizacją z zakresu
medycyny rodzinnej. Doktor był aktyw-
ny także w Samorządach Lekarskich,
przez jedną kadencję sprawując funkcję
zastępcy Rzecznika Dobra Służby Zdro-
wia oraz dwa lata jako członek Komisji
Kontroli Zawodowej w Wojewódzkim
Wydziale Zdrowia w Katowicach.
Poza służbą chorym, realizował się jako
społecznik, inicjując budowę nowego
Ośrodka Zdrowia w Bestwinie – w nim
pracował niemal aż do końca swych dni.
Jego zasługą jest gazyfikacja wsi, budo-
wa Urzędu Pocztowego, Domu Strażaka,
Domu Sportowca, przedszkola i kaplicy
cmentarnej.
Nie sposób wyliczyć wszystkich odzna-
czeń, jakimi zmarły został uhonorowany
w ciągu całego życia. Do najważniejszych
z nich można zaliczyć uhonorowanie
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodze-
nia Polski, Odznaką Honorową Polskiego
Czerwonego Krzyża, tytułem „
Polak Roku
1987”
, Nagrodą im. Wojciecha Korfantego
za konsekwencję w działaniu i pasję spo-
łecznikowską na rzecz swojej małej Ojczy-
zny w 1995 roku. W jednym z wywia-
dów mówił „
nie pracowałem dla medali”
i faktycznie zawsze okazywał wrodzoną
skromność. Przed śmiercią doktor opu-
blikował 400-stronicowe dzieło
„Bestwi-
na i moja droga”
, w którym przedstawia
historię swojego życia na tle dziejów
Bestwiny i całego kraju.
Doktor Franciszek Maga był mężem Zofii
Maga, ojcem trojga dzieci. Doczekał się
siedmiorga wnucząt i czworo prawnucząt.
Pokolenia mieszkańców Bestwiny wła-
śnie Jemu zawdzięczają swe zdrowie,
a Bestwina zawdzięcza Mu swój współ-
czesny wizerunek. Przez wielu nazywa-
ny „Bestwińskim Judymem” lub „Czło-
wiekiem na miarę epoki”. Umarł, robiąc
to, co kocha, pracując prawie do ostatnich
swoich dni. Był szanowany i ceniony przez
pacjentów, dla każdego miał czas, dobrą
radę, uśmiech, słowa pocieszenia.
Dla najbliższych był autorytetem moral-
nym, wzorem pracowitości oraz uczciwo-
ści i pozostanie dla nich najukochańszym
Mężem, Ojcem, Dziadkiem, Pradziadkiem.
Dr n. med. Grzegorz Hajduk
Urodził się w 1929 r. studia medyczne rozpo-
czął w 1948 r. w Śląskiej Akademii Medycznej
w Katowicach. Ze względu na bardzo dobre
wyniki w nauce, w ramach nagrody został
skierowany do Brna, w ówczesnej Czecho-
słowacji, gdzie studiował dwa lata. Po ukoń-
czeniu studiówzostał przyjęty do pracywKli-
nice Ftyzjatrii ŚlAM w Zabrzu. Tam pracował
i kształcił się pod kierownictwem szefa kliniki,
którym był wówczas prof. Leonard Deloff.
Tam też obronił doktorat.
Przez długie lata był dyrektorem Szpitala
Przeciwzakaźnego w Sosnowcu. Kiedy wła-
dze podjęły decyzję o likwidacji tego Szpitala,
kontynuował pracę jako ordynator Oddzia-
łu Pulmonologii Szpitala Miejskiego nr 2
w Sosnowcu.
Wielu lekarzy odbywających staże specjali-
zacyjne miało okazję się z Nim zetknąć. Miał
ujmujący sposób bycia w stosunku do kole-
gów lekarzy, pacjentów, w gronie przyjaciół
i rodziny. Lekarz – to nie był dla Niego tylko
zawód, lecz i powołanie.
Niezwykle błyskotliwy, dowcipny, obdarzony
świetną pamięcią: kontakty z Nimbyły czymś
wyjątkowym – zarówno w sensie towarzy-
skim, jak i intelektualnym.
Do końca życia był Człowiekiem pozosta-
jącym w serdecznych relacjach z wieloma
osobami. Stanowił prawdziwy autorytet, nie
tylkowgronie rodzinnym, z którego zdaniem
się liczono. Nie wahał się wyrażać swojego
zdania wobroniewartości, także i wtedy, gdy
trzeba było przeciwstawić się opinii innych.
Dr n. med. Marian Michalik zmarł 12 kwietnia
2017 r. Dla wszystkich, którzy mieli okazję Go
poznać, pozostanie na zawsze wpamięci!
lek. med. i stom. Janusz Szuliński
Śp. Droktor Franciszek Maga
(1923-2017)
Człowiek na miarę epoki
Śp. Droktor
Marian
Michalik
(1929-2017)
Ceniony i lubiany przez
lekarzy i pacjentów...




