Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  34 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 34 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

grudzień 2015/styczeń 2016

32

wspomnienia

misje charytatywne

ciąg dalszy ze str. 27

2 listopada 2015 r. odbył się tradycyjny,

już XI „Koncert Pro Memoria” organizo-

wany przez Komisję Kultury Śląskiej Izby

Lekarskiej, dla upamiętnienia 114 Koleża-

nek i Kolegów, którzy „odeszli na wieczny

dyżur” w ostatnim roku tj. od 1 listopada

2014 r. do 31 października 2015 r.

Pomimo niedogodnego terminu (Dzień

Zaduszny), koncert zaszczycili swo-

ją obecnością liczni członkowie rodzin

zmarłych Koleżanek i Kolegów oraz

lekarze, a wśród nich dr dr

Krystyna

i Jacek Kozakiewicz

, dr

Jerzy Dosiak

,

prof. dr

Zofia i Stefan Pojda

.

W koncercie obok członków, wzięli udział

goście i przyjaciele Komisji Kultury:

Jerzy

Musiał

– tenor,

Magdalena Rutkowska

pedagog Państwowej Szkoły Muzycznej

w Olkuszu w klasie skrzypiec, ks.

Czesław

Rechul

– śpiew i gitara oraz niezawodny

Romuald Gizdoń

– fortepian.

Wykonawcy koncertu muzyką, śpiewem

i poezją wyrazili wspominanym lekarzom

szacunek oraz wdzięczność za ich po-

święcenie i pracę.

Koncert prowadził dr

Jan Kłopotowski

,

prezentując na ekranie portrety zmarłych

lekarzy uzupełnione krótką informacją

zawodową o nich.

Prezentacje przedzielały występy arty-

styczne, które rozpoczął dr

Norbert Pru-

del

, który zagrał dwa nokturny Fryderyka

Chopina: op. E-moll op. 72 Nr 2 i Cis-moll

„Lento con espresione”.

W kolejnych „przerywnikach” wystąpiła

dr

Bogumiła Żołędziowska-Galas

wyko-

nując angielską wersję piosenki „My way”

oraz wspólnie z

Jerzym Musiałem

duet

z musicalu„Upiór w operze”, po czym Pan

Jerzy Musiał zaśpiewał solową arię o sil-

nym nasyceniu emocjonalnym „Largo”

z opery„Kserkses” G. F. Haendla.

W następnych punktach muzycznych wy-

stąpili

Magdalena Rutkowska

– skrzypce

i

Romuald Gizdoń

– fortepian wykonując

wzniosły hymn sakralny „Panis angelicus”,

po czym wspólnie z ks. Czesławem Re-

chulem i dr

Bibianą Sobczyk

wykonali

dwie, również sakralne, pieśni z reper-

tuaru Zespołu Guadalupe: „Obudź mnie”

Agnieszki Beszłej

i „Nie musisz mówić

nic” nieznanych twórców. Charakter tych

utworów bardzo wpisał się w nastrój tego

wyjątkowego koncertu.

W repertuarze muzycznym wystąpili też:

dr

Grzegorz Góral

i Romuald Gizdoń wy-

konując napisane wspólnie dwie nowe

piosenki – „Odejście z chorego cienia”

i „Nad mogiłą”; dr

Lidia Netczuk

, która

zaśpiewała: „Modlitwę” Bułata Okudżawy

i„Mein idische Mame”Mariana Hemara,

dr

Elżbieta Janowska-Drong,

w której

wykonaniu usłyszeliśmy najpiękniejszą

wersję „Ave Maria” Charles'a Gounoda

i Jana Sebastiana Bacha oraz jedną z naj-

piękniejszych piosenek europejskich

„Non ti cordar di me” Eduardo de Curtisa.

Prezentację portretów zmarłych lekarzy

przedzielały też utwory poetyckie, które

czytali dr

Elżbieta Stańkowska

: „Kiedy

umrę kochanie” Haliny Poświatowskiej,

„Pamięć” Reni Sonik i „Nadzieja” Czesława

Miłosza; dr

Eugeniusz Depta

– własne

wiersze: „Czas”, „Nie mam czasu”, „Ostatni

dzień” i „Zapytam Boga dlaczego”; dr

Ste-

fan August

– własny wiersz pt. „Cmen-

tarz na Górze Krzyży; dr Jan Kłopotowski

– w zastępstwie autorów niemogących

przybyć osobiście na koncert, przedsta-

wił wiersze dr

Zofii Krause-Balwińskiej

„Przychodzimy”, „Sortujemy” i „Odejście”

oraz dr.

Wojciecha Bednarskiego

„Histo-

ria z konsekwencjami” i„Kropla goryczy”.

Koncert zakończył dr Norbert Prudel wy-

konaniem mazurków Fryderyka Chopina.

Wszystkich wykonawców publiczność na-

grodziła długimi oklaskami.

J. S. Kłopotowski

i ich zachowań zdążyło nieodwracalnie

zapaść w pamięć, ale 7-letni Kenny „prze-

bił" chyba wszystkich. Bystry dzieciak

słusznie stwierdził, że ma prawostronną

przepuklinę pachwinową – przetłuma-

czył swojej (nie mówiącej po angielsku

i niepiśmiennej) mamie co usłyszał o bez-

płatnym leczeniu w FHC IV w Kakooge

i poprosił, żeby przyprowadziła go na ope-

rację. I w ten oto sposób zaradny siedmio-

latek trafił na nasz stół operacyjny.

Warto wspomnieć, że te ugandyjskie kil-

kulatki to zazwyczaj mali poligloci. Z urzę-

du posługują się językami obowiązujący-

mi w Ugandzie czyli angielskim i luganda,

a że często mają rodziców i dziadków, nie

wspominając o koleżeństwie – pochodzą-

cych z różnych plemion zamieszkujących

Perłę Afryki – to posługują się też biegle

językami plemiennymi bliskich i współto-

warzyszy zabaw.

Udało się szczęśliwie i bez powikłań zo-

perować (choć i tak nie wszystkie po-

trzebujące) dzieciaki. Dla wielu dzieci

dzieląca ich rodzinną wioskę od szpitala

w Kakooge odległość nawet 20 km stała

się barierą nie do pokonania, a niewielka

kwota za

matatu

, czyli lokalną taksówkę

(2-3 dolary) – nieosiągalna. Ale kto wie –

może za rok... :) W końcu gdyby mi ktoś

powiedział, że z chirurga ogólnego prze-

kwalifikuję się, nawet na chwilę, w chirur-

ga dziecięcego – nie uwierzyłabym, ale

nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trud-

ne do wykonania'

'. Tym bardziej się cieszę,

że dałam radę i, idąc za ciosem, niedługo

znów zabiorę Państwa w kolejną medycz-

ną wyprawę do Afryki.

Dr Renata Popik,

specjalista chirurgii ogólnej,

starszy asystent

Oddziału Chirurgii Ogólnej

i Naczyniowej SzpitalaMiejskiego

wRudzie Śląskiej

kultura

PRO MEMORIA 2015

Lekarze i artyści biorący udział wuroczystości, P.T.: Jan Kłopotowski, Grzegorz Góral, LidiaNet-

czuk, RomualdGizdoń, Bibiana Sobczyk, EugeniuszDepta, Elżbieta Janowska-Drong, Bogumiła

Żołędziowska-Galas, JerzyMusiał, Norbert Prudel, Elżbieta Stańkowska, StefanAugust.

Nie ma rzeczy niemożliwych

fot.: Joanna Wójcik