25
Pro Medico
•
grudzień 2016/styczeń 2017
tak było
W tamtym czasie, w latach 70., umie-
ralność okołoporodowa noworodków
w Bytomiu była bardzo wysoka (1971 r. –
45 promili, 1972 r. – 44 promile), znacząco
wyższa niż w innych regionach kraju.
Niski poziom świadomości ciężarnych
pacjentek był zatrważający. Jak zaznacza
prof. Poręba:
„Zdarzały się przypadki, że ko-
biety przyjeżdżały po tygodniu od odejścia
wód płodowych, z przechodzoną ciążą,
a nawet ciążą obumarłą. Dzieci rodziły się
w bardzo ciężkim stanie, często z niedowa-
gą. Niektóre umierały, a my, lekarze, nic nie
mogliśmy zrobić. Wówczas po raz pierwszy
pomyślałem, że jedynym rozwiązaniem tej
sytuacji może być utworzenie na Śląsku
szkoły rodzenia, jako placówki, która po-
magałaby kobietom ciężarnym dowiedzieć
się, jak prawidłowo dbać o siebie w ciąży,
jak urodzić oraz jak zajmować się noworod-
kiem. Chciałem, aby była to opieka kom-
pleksowa. Tylko tak mogła poprawić się
sytuacja opieki nad kobietą ciężarną”.
Prof. Poręba podjął się tego zadania.
Dzięki wsparciu mgr.
Pawła Spyry
– wi-
ceprezydenta Bytomia oraz gen.
Jerzego
Ziętka
– wojewody katowickiego, po-
wstała pierwsza szkoła rodzenia na Śląsku
zlokalizowana w Bytomiu, który w nie-
długim czasie został wiodącym w tym
zakresie ośrodkiem. Miasto zapewniło
lokal i pomogło w jego remoncie. Gen.
Ziętek zadbał o finanse i dał wsparcie
organizacyjne. Prace ruszyły pełną parą.
Pomieszczenia przystosowano pod ką-
tem komfortu matki i dziecka. Utworzo-
no sale wykładowe oraz sale ćwiczeń.
Nieodpłatnej współpracy podjęło się
wielu lekarzy, m.in. prof.
Adam Cekań-
ski
, prof.
Rozalia Osuch
, dr
Olimpia
Lempart
, dr
Janusz Skowron
, dr
Sławo-
mir Urgacz
. Prof. Poręba zorganizował
personel medyczny, który kompleksowo
zajmował się kobietami ciężarnymi. Pro-
wadzono zajęcia teoretyczne i praktycz-
ne. Jak wspomina prof. Poręba:
„Zdarzało
się, że w lekcjach pokazowych uczestniczy-
ła moja córka jako niemowlę. Moja żona –
neonatolog uczyła kobiety i ich mężów, jak
prawidłowo przewijać dziecko, jak je kąpać
i karmić. Te zajęcia cieszyły się dużym zain-
teresowaniem, kobiety chętnie przychodzi-
ły, nawet w późnych porach wieczornych.
Często pytały o niezrozumiałe kwestie, bu-
dziła się w nich świadomość ciężarnej”.
Powstanie szkoły rodzenia w Bytomiu od-
biło się szerokim echem nawet w Stanach
Zjednoczonych, głównie wśród Polonii
medycznej. Dr
Pogonowska
, mieszkają-
ca w USA, interesowała się jakością opieki
nad matką i dzieckiem w Polsce. Wydele-
gowany przez nią zespół, poprzez skiero-
wanie z Ministerstwa Zdrowia, odwiedził
Szkołę Rodzenia w Bytomiu, uznając ten
ośrodek za najbardziej kompleksowy
i najlepiej przygotowany. Dr Pogonowska
zaproponowała prof. Porębie staż w USA.
Ze względu na konieczność ukończenia
pracy habilitacyjnej, profesor odstąpił
swoje miejsce dr. Urgaczowi, który do dzi-
siaj pracuje w USA i należy do znakomi-
tych specjalistów w dziedzinie ginekologii
i położnictwa.
Szkoły rodzenia zaczęły powstawać
we wszystkich dużych miastach na Śląsku.
Zarówno przy poradniach, szpitalach oraz
jako samodzielne placówki. W latach 80.
było ich 26 na terenie całego wojewódz-
twa. Opieka okołoporodowa znacząco się
poprawiła.
Joanna Wójcik
Człek się rodzi, moc truchleje...
Historia szkół rodzenia na Śląsku rozpoczyna się w roku 1973. Prof. Ryszard Porę-
ba – wówczas młody asystent w Klinice Ginekologii i Położnictwa ŚlAM, pracujący
w charakterze wolontariusza, wyjeżdża na szkolenie do Łodzi, do prof. Włodzi-
mierza Fijałkowskiego, w której istniała już szkoła rodzenia. Porównuje obserwa-
cje medyczne i zauważa, iż poziom edukacji pacjentek, które uczęszczały na za-
jęcia do szkoły rodzenia, jest zdecydowanie wyższy.
Szanowne Koleżanki,
Szanowni Koledzy
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia
i nadchodzącego Nowego Roku Pańskiego 2017
składam serdeczne życzenia zdrowia, dobrego samopoczucia,
radości życia i wielu pięknych, jasnych dni
z błogosławieństwem Bożej Dzieciny.
Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru
przyniesie nam wszystkim spokój i radość.
Niech opromieni nas jej piękno, a Nowy Rok niech obsypie nas
pomyślnością i szczęściem... i niech spełnią się marzenia.
dr Irena Utrata
Przewodnicząca Komisji ds. Emerytów i Rencistów
ORL w Katowicach
Obraz licencjonowany przez Drukarnia Chroma




