Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  8 / 40 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 8 / 40 Next Page
Page Background

Pro Medico

luty 2015

6

pakiet onkologiczny

LEKARZEOPAKIECIE

ONKOLOGICZNYM

Lekarz rodzinny z Gliwic:

Moja przychodnia, która mieści się w Gli-

wicach, jest dziś (5.01.2015) zamknięta.

Jesteśmy zrzeszeni w Porozumieniu Zie-

lonogórskim i nie podpisaliśmy kontraktu

z NFZ. Nikt z moich kolegów nie podpisał.

Nawet nie wyobrażam sobie, jak przy tak

ogromnej dezinformacji i braku informacji

w ogóle można wdrożyć tak duże zmia-

ny. Nie czujemy się, jako lekarze rodzinni,

w pełni kompetentni do tego, by diagno-

zować choroby nowotworowe, a wytyczne

przekazane przez Ministerstwo Zdrowia są

skrajnie niejasne. Brakuje rzetelnej infor-

macji, brakuje szkolenia i brakuje środków

finansowych. Przy tak dużych zmianach

niemoże panować tak ogromny chaos.

Kierownik POZ z Chorzowa:

Moja przychodnia podpisała kontrakt

z NFZ, co nie zmienia faktu, że jesteśmy

zbulwersowani stanowiskiem i sposobem

przekazywania informacji przez pana

ministra Arłukowicza. Pan minister nie re-

prezentuje naszego środowiska, a nawet

szkodzi mu. Nie zdecydowaliśmy się na

niepodpisanie kontraktu, bo nie chcemy

pozostawić naszych pacjentów bez opieki,

przysięgaliśmy im pomagać i leczyć – to

nadal będziemy robić. Będziemy praco-

wać jak dotychczas, niezależnie od narzu-

conych nam nowych zasad. Gdybyśmy

chcieli prowadzić pacjentów ściśle według

karty onkologicznej, na leczenie zostałoby

jeszcze mniej czasu, a tacy pacjenci go nie

mają. Nowe przepisy, naszym zdaniem, nie

zostały przygotowane przez lekarzy – prak-

tyków, osoby, które na co dzień wiedzą, jak

wygląda nasza praca.

Lekarka POZ z Zawiercia:

Podpisaliśmy kontrakt z Funduszem, bo

nasza placówka jest bardzo duża. Niemam

żadnych informacji o pakiecie onkologicz-

nym i w sprawie danych używanych w kar-

cie onkologicznej. Sprawdziłam wykaz ba-

dań, jakie nam umożliwiono – jest żaden.

Zupełnie niewystarczający dla diagnostyki

pacjentów onkologicznych. Czuję się za to

obrażona i zniesmaczona stanowiskiem

oraz wypowiedziami ministra Arłukowicza.

Bez komentarza pozostawię jego stosu-

nek do środowiska lekarskiego. Czy pakiet

zadziała? Nie wiem. Nie potrafię sobie wy-

obrazić, jakma towyglądać w rzeczywisto-

ści. Wciąż słucham tylko wypowiedzi opar-

tych na teorii, niemających nic wspólnego

z praktyką, i czasami oglądam jakieś piękne

rysunki, „strzałeczki” mające nas przekonać

do zasadności wprowadzanych zmian.

Lekarz rodzinny z Chorzowa:

Moja placówka – duża w rejonie Chorzowa,

podobnie jak wszystkie, które znam – pod-

pisała kontrakt z Funduszem. Pracujemy jak

dotąd, choć nie ukrywam, że jest nerwowa

atmosfera. Mam więcej pracy związanej

z wystawianiem skierowań, jeszcze więcej

czasu poświęca się papierom, a nie pacjen-

tom. Zupełnie, jakby leczeniew zakresie POZ

nie było istotne, a liczyli się tylko specjaliści.

Przyznam, że nic nie wiem o pakiecie, infor-

macje zdobywam pocztą pantoflową, nie

było żadnego szkolenia, ani nawet instruk-

tarzu wypełnienia kart dla pacjentów onko-

logicznych. Tak więc moja praca po 1 stycz-

nia 2015 r. przebiega na zasadzie polegania

na intuicji. Uważam, że w obecnej sytuacji

obie strony sporu powinny zrobić krok do

przodu, ponieważ pacjent niemożew takich

okolicznościach być kartą przetargową. Co

do skrócenia kolejek – pakiet tej kwestii nie

rozwiąże. Nawet bezwprowadzanych zmian,

lekarze traktują pacjentów onkologicznych

priorytetowo, a szpitale robią wszystko, co

w ichmocy, bymaksymalnie skrócić czas dia-

gnostyki i jak najszybciej rozpocząć terapię.

Do takiej ścieżki postępowania pakiet nie

jest potrzebny. Reagować w takich przypad-

kach należy natychmiast – i na Śląsku, wmo-

jej opinii, takwłaśniedotądbyło. A teraz, przy

wprowadzonych zmianach i kompletnej

dezinformacji, musimy działać, ufając, póki

co, tylko swemu doświadczeniu.

Lekarz POZ ze Świętochłowic:

Przychodnia, która mnie zatrudnia, podpisa-

ła kontrakt z NFZ, wiem, że nasz pracodawca

przeprowadził szkolenie z pakietu onkolo-

gicznego dla lekarzy, którzy chcieli wziąć

Lekarze o pakiecie – sonda

W dniach 2-5 stycznia br. (a więc jeszcze przed końcem negocjacji) zapytaliśmy

o ocenę sytuacji kilkoro lekarzy ŚIL. Sonda nie jest już aktualna, ale stanowi

signum temporis warunków, w jakich pracowali na początku roku lekarze POZ.

PS

7 stycznia br. ogłoszono, że po kolejnej turze kilkunastugodzinach negocjacji mię-

dzy przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego, a Ministerstwem Zdrowia

obie strony porozumiały się. Jednak nie wystąpiły na wspólnej konferencji praso-

wej, by przedstawić warunki, na jakich do tego doszło. Do chwili zamknięcia tego

numeru, tj. 9 stycznia, próżno szukać oficjalnego podsumowania przebiegu i finału

rozmów. Bezpośrednim następstwem porozumienia jest zmiana zarządzenia NFZ

dotyczącego podstawowej opieki zdrowotnej, w którym uwzględniono niektóre

wynegocjowane warunki (m.in. wzrost stawki bazowej za pacjenta do 140,04 zł,

wprowadzenie przez Fundusz umów z lekarzami na czas nieokreślony czy koniecz-

ność informowania o kontrolach w przychodniach z przynajmniej 48-godzinnym

wyprzedzeniem).

Z kolei prasa codzienna, publikując teksty dotyczące tej sprawy, skupiła się głów-

nie na trzecim – nieuczestniczącym bezpośrednio w rozmowach, ale najważniej-

szym podmiocie konfliktu: pacjencie. Wystarczy zacytować tytuły: „Co zgoda da

pacjentom”, „Czy pacjenci przetrzymają” (Gazeta Wyborcza), „Porozumienie. Gabi-

nety otwarte” (Rzeczpospolita).

w nim udział. Muszę przyznać, że dla mnie

wciąż jest w tym pakiecie wiele niejasności

i niewiadomych, jeśli będę przyjmował pa-

cjentów według nowych zasad, postaram

się wszelkie informacje uzyskać od mojego

pracodawcy. W naszym środowisku panuje

teraz duży rozdźwięk jeśli chodzi o ocenę

pakietu, jedni podpisują, drudzy nie, trzeci

w imieniu pracowników... Gdybym sammiał

decydować, umowy z Funduszemnie podpi-

sałbym. Leczenie pacjentówonkologicznych

– wmojej opinii – powinno być podyktowa-

ne doświadczeniem i intuicją lekarza, a nie

schematami tworzonymi przez ludzi niema-

jących na co dzień kontaktu z pacjentem

i jego problemami. Zachowanie ministra

natomiast uważamza aroganckie, po prostu.

Lekarz rodzinny z Rudy Śląskiej:

Pracuję w POZ, który podpisał umowę z Na-

rodowym Funduszem Zdrowia. Pewnie jak

wszędzie, także u nas panuje od początku

nowego roku chaos, wynikający z dezinfor-

macji. To, co wiemy już na pewno, to fakt, że

w zakresie zaproponowanych nam stawek

nie da się wykonać wszystkich świadczeń,

jakie narzucił nam resort.

Nasi lekarze byli co prawda na szkoleniu

„z pakietu” w Katowicach, ale wątpliwości

pozostały. Nikt nie wybrał się natomiast do

Warszawy, bo uznaliśmy, że skandalicznym

pomysłem było ściąganie tylu lekarzy do

stolicy, zamiast zorganizować przyjazd kilku

ekspertówna Śląsk. No i ponadwszystkoboli

nas, gdy panminister nazywa lekarzy biznes-

menami. Takiej sytuacji jeszcze nie było, to

oburzające.

Oprac. AleksandraWiśniowska

współpracaAZŚ, GO

Imiona i nazwiska rozmówców

– dowiadomości Redakcji