Pro Medico
•
luty 2018
12
prawo medyczne
1) tak stanowią ustawy;
2) badanie lekarskie zostało przeprowadzo-
ne na żądanie uprawnionych, na podstawie
odrębnych ustaw, organów i instytucji; wów-
czas lekarz jest obowiązany poinformować
o stanie zdrowia pacjenta wyłącznie te orga-
ny i instytucje;
3) zachowanie tajemnicy może stanowić
niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia
pacjenta lub innych osób;
4) pacjent lub jego przedstawiciel ustawo-
wy wyraża zgodę na ujawnienie tajemnicy,
po uprzednim poinformowaniu o nieko-
rzystnych dla pacjenta skutkach jej ujaw-
nienia;
5) zachodzi potrzeba przekazania niezbęd-
nych informacji o pacjencie lekarzowi sądo-
wemu;
6) zachodzi potrzeba przekazania niezbęd-
nych informacji o pacjencie związanych
Tajemnica lekarska
ciąg dalszy ze str. 11
z udzielaniem świadczeń zdrowotnych inne-
mu lekarzowi lub uprawnionym osobom
uczestniczącymwudzielaniutychświadczeń.
5 sierpnia 2016 r. weszła w życie nowelizacja
ustawy o zawodach lekarza i lekarza den-
tysty, zgodnie z którą lekarz jest związany
tajemnicą zawodową również po śmierci
pacjenta, chyba że zgodę na ujawnienie
tajemnicy wyrazi osoba bliska w rozumieniu
art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 listopada
2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw
Pacjenta. Zwolnienia z tajemnicy lekarskiej
nie stosuje się, jeśli ujawnieniu tajemnicy
sprzeciwi się inna osoba bliska. Do kręgu
osób najbliższych ustawodawca zalicza
małżonka, krewnych lub powinowatych
do drugiego stopnia w linii prostej, przed-
stawiciela ustawowego, osobę pozostającą
we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną
przez pacjenta.
Bezprawne naruszenie przez lekarza tajem-
nicy zawodowej może stanowić delikt zawo-
dowy w oparciu o art. 53 ustawy o izbach
lekarskich, zgodnie z którym
„członkowie izb
lekarskichpodlegająodpowiedzialnościzawo-
dowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej
oraz przepisów związanych z wykonywaniem
zawodu lekarza”
.
Skutkiem naruszenia przez lekarza tajem-
nicy może być również odpowiedzialność
majątkowa. W myśl art. 4 ustawy o prawach
pacjenta i Rzeczniku Prawa Pacjenta„
w razie
zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd
może przyznać poszkodowanemu odpowied-
nią sumę tytułemzadośćuczynieniapieniężne-
go za doznaną krzywdę
”.
mec. Paweł Strzelec
RadcaPrawnyOIRPwLublinie
felieton
...cum grano salis...
„Niech jadą!”
– Mamusiu – pyta synek – ile lat jesteś żoną
tatusia?
– Sześć.
Dziecko dopytuje: –A ile lat jeszczemusisz?
Podobne pytanie powinni sobie zadać
absolwenci wydziałów lekarskich, stażyści
i rezydenci. Czy uzyskanie tytułu zawodowe-
go:
lekarz
jest równoznaczne ze skazaniem
na ponadnormatywną pracę w kilku miej-
scach i za pensję zbliżoną do płacy minimal-
nej, gdy zwolnienie warunkowe od wyroku
jest deklarowane wodległej przyszłości? Czy
nadal można być wiernym młodzieńczym
ideałom, wysłuchiwaniu obietnic bez pokry-
cia przy braku odpowiedzialności ośrodków
decyzyjnych?
Rząd od dawna kombinuje, jak pozbawić
młodych lekarzy szans na pracę w dobrych
warunkach i za godziwe wynagrodzenie.
Na razie w projektach są przepisy o zwrocie
kosztów„darmowych”studiów, o obowiązku
odpracowania sześcioletnich rozkoszy i stu-
denckiej beztroski, o zakazie wyjazdu za gra-
nicę... Ministerstwo zaproponowało nawet,
że lekarze zza granicy będą mogli uzyskać
prawo wykonywania zawodu na lepszych
warunkach formalnych, niż wykształceni
na polskich uczelniach.
Dialog rządzących z upominającymi się
o swoje lekarzami przypomina pokera. Z jed-
nej strony blefuje gracz z pieniędzmi i słabą
kartą, a z drugiej mocna karta (6,8%!), ale
bez kapitału, co paraliżuje aktywność w grze
o wysoką stawkę. Inaczej mówiąc: rząd
nie może podnieść wynagrodzeń lekarzy
do poziomu średniej krajowej, bo część spe-
cjalistów zrezygnuje z dodatkowego zatrud-
nienia w rozlicznych poradniach i chylący się
system ochrony zdrowia upadnie definityw-
nie. Natomiast rezydenci i młodzi lekarze nie
porzucą dodatkowego zatrudnienia i dyżu-
rów, bo przy braku rezerw finansowych
są nękani spłatami kredytów, z konieczności
pozostając na garnuszku rodziców. Zamiast
szukania prób wyjścia z impasu, padł w sej-
mie prowokacyjny imperatyw:
„Niech jadą!
”
Nie tylko młodzi, ale wszyscy lekarze w Pol-
sce, dostali w twarz: Jesteśmy niepotrzebni?!
Nawet marszałek senatu (podobno chirurg)
wcielił się w aktora z reklamowego spotu
dla portalu
pracuj.pl(koniecznie zobacz!)
z przesłaniem do lekarzy, że„
pieniądze szczę-
ścia nie dają”
, co miało uspokoić nastroje
wśród protestujących. Kompromitujące
wypowiedzi polityków można potraktować
jako dobrowolną deklarację zrzeczenia się
prawa do leczenia się u polskich lekarzy.
Coraz więcej „bystrzaków” mówi do kamer
telewizyjnych o tym, co to etyka lekarska,
przysięga Hippokratesa etc., a zapowiada
„Rząd zgodził się na żądania lekarzy”.
Fot. Z archiwum Autora




