Pro Medico
•
luty 2018
28
notatki z podróży
Pełna magii Republika Filipin swoimi granica-
mi obejmuje aż 7107wysp. Niespełnapołowa
posiada własną nazwę, a zaledwie kilkaset
jest zamieszkałych. Oblewają jewodyOceanu
Spokojnego. Populacja kraju liczy 102 mln
mieszkańców, co sprawia, że znajduje się
ona na 12 miejscu wśród najbardziej zalud-
nionych państw świata. Wyspiarze charakte-
ryzują się pogodnym usposobieniem, życz-
liwością i serdecznością. Między sobą często
używają zwrotów „Madame” i „Sir”. W wio-
skach i na mniejszych wyspach, szczególnie
pod sklepikami zwanymi sari-sari, miejscowi
chętnie częstują turystów lokalnym trunkiem
tuba lubbahalina.Tonic innego, jak samogon
otrzymany z palmy kokosowej.Takiewspólne
popijanie tuby stanowi okazję do snucia opo-
wieści o lokalnych zwyczajach i historii.
FILIPIŃSKIEOBLICZEHAZARDU
Nieodłączną część kultury filipińskiej stano-
wiąwalki kogutów.To lokalna zalegalizowana
forma hazardu. Arena, na której walczą pta-
ki, przypomina ring bokserski. Koguty dzieli
się na trzy kategorie wiekowe: 0-9 miesięcy,
9-20 i powyżej 20 miesięcy. Standardowy
trening przed walką trwa 21 dni. Zaczyna się
ogodz. 3.00 ranoprzy silnymoświetleniu, aby
przyzwyczaić ptaka do warunków na arenie.
Kogut wykonuje różne ćwiczenia wzmacnia-
jące jego mięśnie, skrzydła i pazury. Po sied-
miu dniach treningów, właściciel„w nagrodę”
przyprowadza kogutowi kurę (podobnie,
jak przyprowadzano kobiety gladiatorom
w starożytnym Rzymie). Dzięki temu wzrasta
mu poziom testosteronu, który pozytywnie
wpływa na rozwój muskulatury i siły. W dniu
walki, przed wejściem na arenę do lewej
nogi koguta przywiązuje się ostrze. Z wielo-
letnich obserwacji wynika, że w 99 procen-
tach pierwsze kopnięcie kogut wykonuje
właśnie tą łapą. Charakterystyczną cechą
miejscowych bukmacherów zgromadzonych
na widowni jest poklepywanie się po policz-
kach w celu podbicia i ustalenia stawki przez
dwóch oponentów. Walki kogutów są ważną
częścią codziennegożyciawyspiarzy, dlatego,
jeśli mamy mocne nerwy, powinniśmy choć
raz obejrzeć tego typu zawody.
LETNIEKLIMATYWGRUDNIU
Nasza przygoda na Filipinach rozpoczęła się
w grudniu, w okresie przedświątecznym.
Trasa Katowice – Ostrawa – Praga – Dubaj
– Manila – Mindoro wydawała się trwać
w nieskończoność i po dwóch dobach spę-
dzonych w podróży, każdy marzył tylko
o wygodnym łóżku. Rano obudziła nas tem-
peratura 35 stopni, a na widok ciemnoskó-
rych Mikołajów i „śnieżynek” krzątających się
wokół sztucznych choinek poczuliśmy się jak
w surrealistycznym śnie. Niestety, brak śniegu
i tropikalne krajobrazy powodowały, że trud-
no nam było tu doświadczyć rodzimej bożo-
narodzeniowej atmosfery. Katolicyzm zjawił
się na tych wyspach wraz z odkrywcą tego
obszaru Ferdynandem Magellanem i była
to jedyna kolonia hiszpańska w tym rejonie
świata. Filipińczycy są po dziś dzień w więk-
szości praktykującymi katolikami.
PODWODNYŚWIAT
Filipiny znajdują się w czołówce najlepszych
regionów nurkowych na świecie. Eksploracja
podwodnego świata w tej szerokości geogra-
ficznej dostarcza niezapomnianych wrażeń.
Nasza grupa nurkowa realizowała swoje pod-
wodne przygody w rejonie Apo Reef Natural
Park, który rozciąga się u zachodnichwybrze-
ży wyspy Mindoro. To drugi co do wielkości
system rafowy na świecie (ok. 34 km²). Można
tu spotkać rekiny, wężemorskie,manty i bara-
kudy. Niezwykłym doświadczeniem w tym
regionie jest możliwość pływania z rekinami
wielorybimi. Te gigantyczne ryby dożywają
nawet 70 lat. Ich skóra o grubości do 10 cm
chroni je przed drapieżnikami. Największy
odnotowany okaz miał ok. 13 m długości
i ważył 22 tony. Choć te informacje brzmią
nieco przerażająco, zwierzęta te nie stanowią
zagrożenia dla człowieka. Żywią się głównie
planktonem. Spotkanie oko w oko z rekinem
wielorybim z pewnością jest przeżyciem
zapadającymna długowpamięć.
W życiu codziennym prawie cały czas jeste-
śmy skazani na kontakt z ludźmi, z otaczają-
cą nas „pędzącą” rzeczywistością. Nie zawsze
jednak sprawia nam to przyjemność, czasami
chcemy i potrzebujemy pobyć choć przez
chwilę sami.To, codajenampodwodny świat,
to właśnie chwilowe odosobnienie i możli-
wość obcowania z samym sobą i nieznanym,
tajemniczym światem. Czasem to podróż
w przeszłość i historię (mam tu na myśli nur-
Pływanie z rekinami i wielorybami
O urokach Filipin opowiada dr Artur Kościelny, z zawodu lekarz dentysta, z zamiłowania instruktor nurkowania, który podróżuje
po świecie w poszukiwaniu nowych podwodnych wrażeń.
kowanie wrakowe), a czasami w przyszłość,
gdy zaczyna działać nasza nieograniczona
wyobraźnia. Opuszczając się coraz niżej
wzdłuż pionowych ścian, znajdujemy się
w wodzie przejrzystej jak kryształ. W promie-
niach słońca rafa skrzy się niczym barwny
klejnot. Czeka tu na nas wiele niezapomnia-
nych przygód i chwil – dotknięcie zabójczej,
niebieskiej ośmiornicy Hapalochlaena lunu-
lata podczas zabawy z błazenkiem, spotkanie
oko w oko z ciężarnym samcem konika mor-
skiego, obserwowanie zmiany ubarwienia
mątwy, przechodzącej jakby od niechcenia
z koloru piasku do koralu, albo zabawa z del-
finem butlonosym (a może to on bawił się
ze mną?), czy też obserwowanie, jak poluje
najbardziej jadowity na świecie wąż morski
grzbietopręg, a potem chwila przerażenia,
gdy zmienia kierunek i na chwilę owija się
wokół mojej nogi.
INNYŚWIAT
Po wyjściu na ląd zostają w pamięci bajeczne
i romantyczne wieczory – siedzisz pod palmą
kokosowąna śnieżnobiałej plaży, czujesz pod
stopami chłodny piasek, w dłoni trzymasz
lodowatego drinka, a łagodna, wieczorna
morska bryza owiewa twarz. Widok falujące-
go morza dopełniają rzędy bancas, tradycyj-
nych łodzi z drewna i bambusa, w ciągu dnia
obsługujących turystów... Filipiny są na tyle
różnorodne, że można tu stale podróżować
do nowych regionów i odkrywać niezwykłe
miejsca. Dopoznania tegoarchipelagu szcze-
gólnie zachęca fakt, że nadal nie ma tu zbyt
wielu turystów, a do tego Polacy nie potrze-
bują wizy, by się tam dostać. Warto więc
wyruszyć do tego bajecznego kraju i odna-
leźć wnimprawdziwą radość życia.
Artur Kościelny
Lekarz dentysta w swoim drugim żywiole...
Fot. Irena Stangierska




