Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  10 / 36 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 10 / 36 Next Page
Page Background

Pro Medico

marzec 2018

10

dwie kadencje

Utrwaliliśmy ideę Lekarskiej Rodziny

ciąg dalszy ze str. 9

Karty Praw Lekarza

, kompendium grupu-

jące przepisy o naszych lekarskich pra-

wach, które otrzymał każdy członek naszej

Izby, a także wielu lekarzy z całej Polski.

Dobro chorego jest największym naszym

etycznym nakazem, ale dla jego przestrze-

gania konieczna jest świadomość i wie-

dza o podstawowych prawach lekarza,

pozwalająca właściwie odnieść się do róż-

nych nacisków i życzeń, czy wręcz żądań.

„Bezpieczny pacjent to bezpieczny lekarz”.

– W 2016 r. Śląska Izba Lekarska roz-

poczęła akcję edukacyjną „Nie żyj

złudzeniami, zdrowie jest najważ-

niejsze”. Te działania były skierowane

„na zewnątrz”, dla Państwa pacjentów.

Dlaczego tak?

– Celem akcji jest poprawa stanu zdrowot-

ności polskiego społeczeństwa poprzez

przekazywanie rzetelnej wiedzy dotyczą-

cej wybranych zagadnień medycznych

i wzmacnianiew tymwzględzie świadomo-

ści. Ale nie tylko. Służy ona też samym leka-

rzom. Coraz częściej nasi pacjenci oczekują,

że „zdrowie” mają dostarczać im przede

wszystkim lekarze, pielęgniarki, aptekarze

i inni pracownicy medyczni. Tymczasem

odpowiedzialności za zdrowie, wobec

ograniczonych – pomimo stałego postę-

pu – możliwości medycyny naprawczej, nie

ponoszą tylko lekarze, ale i pacjenci. I edy-

cja odbyła się pod hasłem„

Suplement to nie

lek”

, kiedy to ŚIL i Śląska Izba Aptekarska

stworzyły w jej ramach dekalog racjonalne-

go wyboru, wskazujący, co trzeba wiedzieć,

zanim kupi się suplement diety. II edycja

to panel „

Cesarka czy natura?

” – dotyczył

problemu niepokojącego wzrostu liczby

cesarskich cięć na życzenie.

III edycja dotyczyła „

Zasad udzielania

pierwszej pomocy

”. Wraz ze ŚOW NFZ prze-

prowadziliśmy akcję upowszechniającą

zasady udzielania pierwszej pomocy. W jej

ramach 10 tysięcy plakatów, na których

opisany został schemat działania w sytuacji

zagrożenia życia, trafiło do szpitali i przy-

chodni. Inna wersja plakatu trafiła do szkół

za pośrednictwem Kuratorium Oświaty...

– IV edycjamiała równie szeroki zasięg...

– Poradnik„

Niezbędne dla zdrowia”

powstał

znaszej inicjatywy, przyudzialeŚląskiej Izby

Aptekarskiej, Okręgowej Izby Pielęgniarek

i Położnych w Katowicach oraz Federacji

Pacjentów Polskich. Współuczestnicze-

nie w akcji Federacji Pacjentów Polskich

ma szczególną wartość dla świadomego,

a także przemyślanego udziału pacjentów

w procesie diagnostyczno-terapeutycz-

nym, co ma niebagatelne znaczenie dla

efektywności systemu ochrony zdrowia,

czyli dla nas, lekarzy. Mam nadzieję, że ŚIL

będzie kontynuowała takie akcje.

– Te działania były i są istotne dla

odbioru społecznego ŚIL. A skąd prze-

konanie, że dla lekarzy powinna być

ważna ich historia i tradycja, że to też

niezbędny element pozytywnego wize-

runku całego środowiska?

– Pamięć – to nieodłączna część lekarskiej

wspólnoty i tożsamości. Poszanowanie

historii, wielkiego dorobku poprzedników,

rozumienie swojej tożsamości w oparciu

o przeszłość, zwłaszcza w aspekcie pozy-

tywnym: w takiej atmosferze wzrastałem

w domu rodzinnym, tak uczyli mnie moi

Mistrzowie, do których zaliczam m.in.

prof. Andrzeja Łępkowskiego, prof. Wacła-

wa Kuśnierczyka czy prof. Tadeusza Ceyp-

ka. Kiedy rozpoczynałem w VI kadencji

program działań, nazwijmy to umownie,

lekarsko-historycznych, powołałem się

na cytat ze Stanisława Lema:

„Społeczeń-

stwo bez przeszłości to tylko zbiegowisko”.

Uważam, że podobnie jest ze środowi-

skiem lekarskim: bez dumy ze swoich

korzeni, tradycji, bez przywoływania

pięknych kart historii, bez szacunku dla

Mistrzów i Nauczycieli, możemy stać się

tylko jedną z wielu grup zawodowych,

którą łatwo, w razie politycznej potrzeby,

podzielić, zmanipulować, czy wręcz zdys-

kredytować w oczach opinii publicznej.

Takich przykładów mieliśmy przecież nie-

mało.

Historycy, którzy przeprowadza-

li z Panem wywiad do „Czasypisma”,

z satysfakcją nazwali ŚIL „Instytutem

Pamięci Lekarskiej”, biorąc też poduwa-

gę Pana pomysł powołania w naszym

regionie Muzeum Historii Medycyny

i Farmacji czy utworzenia wŚIL Ośrodka

Dokumentacji Historycznej.

– Nie można mówić o utrwalaniu pamięci,

jej poszanowaniu i zachowaniu dorobku,

jeżeli nie będziemy mieli miejsca, gdzie

można będzie ten dorobek przecho-

wywać. Takie miejsce już jest, w Domu

Lekarza (dla ODH), teraz finalizuje się

w Rybniku idea Muzeum, miejsca, które

nie tylko przywoła dorobek poprzednich

pokoleń, ale spełni rolę edukacyjną dla

młodego pokolenia. Lekarzom należy

się, by podkreślać, że w trudnej polskiej

historii sprostali przysiędze Hippokrate-

sa i powołaniu lekarskiemu, że wiele jest

przykładów ich postawy wręcz boha-

terskiej. To musi przetrwać w zbiorowej

pamięci. Ważny jest przekaz, który szcze-

gólnie trafia do najmłodszego pokolenia,

jak np. przesłanie laureatów Wawrzynu

Lekarskiego, nagrane przez nas w formie

cyklu

„Dziedzictwo Hippokratesa”

na dvd,

dostępne w sieci poprzez youtube, także

w zakładce na naszej stronie internetowej.

Kiedy np. 300 młodych lekarzy zgroma-

dzonych w naszym Domu Lekarza pod-

czas projekcji tych filmów nagle cichnie

i z niemal zapartym tchem wsłuchuje się

w słowa prof. Kokota czy prof. Nasiłow-

skiego, to również upewnia nas, że ta idea

była trafiona. Zachęcamwszystkich, młod-

szych i starszych, do obejrzenia – napraw-

dę warto.

– Kończy Pan drugą kadencją pracę

w roli prezesa ORL. Co chciałby Pan

przekazać swojemu następcy?

„Nie ma w świecie rad, które byłyby zupeł-

nie bezpieczne...

” przestrzegał filozof,

Leszek Kołakowski... Przekażę więc nie

rady, a garść refleksji.

Choć minione lata były czasem wytężonej

pracy Koleżanek i Kolegów, także licznych

i znaczących sukcesów, pojawiało się też

dla lekarzy coraz więcej zagrożeń praw-

nych, administracyjnych i finansowych

wynikających z wieloletnich, dobrze zna-

nych bolączek polskiej ochrony zdrowia.

Staraliśmy się im przeciwdziałać, zapobie-

gać czy walczyć z nimi, ale nie zawsze było

to możliwe i nie zawsze skuteczne, tak, jak

chcielibyśmy. Życzę więc z całego serca,

by udało się townastępnej kadencji. By nie

zabrakło sił, energii, odwagi, wytrwałości

i optymizmu. Izba lekarska z oczywistych

powodów nie jest i nie może być reme-

dium na wszystkie dotkliwe niedocią-

gnięcia, ale trzeba różnymi sposobami,

różnymi drogami, przekonywać decyden-

tów i społeczeństwo, m.in. poprzez inne

środowiska, że zdrowie jest rzeczywiście

największym dobrym, a mówiąc językiem

współczesnym – największym kapitałem,

zarówno indywidualnym, jak i publicz-

nym. Że bezpieczeństwo pacjenta jest nie-

rozerwalnie związane z bezpieczeństwem

lekarza, wykonującego przecież niezwykle

odpowiedzialny zawód. W ostatnim pro-

teście zyskaliśmy zrozumienie znacznej

części społeczeństwa. To bezcenny, nie-

powtarzalny – śmiem twierdzić – kapitał,

którego nie wolno zmarnować.

Jesteśmy środowiskiem mocno zróżnico-

wanym (co jednocześnie stanowi o naszej

sile), ale są cele, wokół których musimy

wszyscy się zjednoczyć. Lata „Solidarno-

ści” pokazały, że tylko wówczas jest szan-

sa na osiągnięcie celów, przynajmniej

tych najważniejszych. Polscy lekarze chcą

pracować w kraju i zasługują na stworze-

nie wreszcie właściwych i bezpiecznych

warunków pracy, odpowiednio wynagra-

dzanych. Nie stać nas na to, by tracić, jak

w ostatnich latach, kolejne grupy lekarzy,

poszukiwanych i cenionych w licznych kra-

jach, nie tylko europejskich. Poniesionych

strat i tak nie będzie łatwo nadrobić!

Rozmawiała: Grażyna Ogrodowska