Background Image
Table of Contents Table of Contents
Previous Page  8 / 36 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 8 / 36 Next Page
Page Background

Pro Medico

marzec 2018

8

dwie kadencje

Wolałby Pan podsumowanie jednej

kadencji czy dwóch?

– VII kadencja była kontynuacją moje-

go programu zaprezentowanego Dele-

gatom podczas XXVIII OZL. Wolałbym

mówić o ośmiu latach przewodniczenia

ORL jako o pewnej całości, bo cele i zało-

żenia sformułowane w grudniu 2009 r.

były realizowane przez nas konsekwent-

nie do marca 2018 r.

Początek VI kadencji to czas, gdy

w przestrzeni publicznej pojawiło się

mniej lub bardziej jawne kwestiono-

wanie idei samorządu zawodowego,

a przede wszystkim obowiązkowej

przynależności wszystkich lekarzy

i lekarzy dentystów...

– ...jak zawsze, gdy decentralizacja pań-

stwa, myślenie w kategoriach obywatel-

skich i wspólnota osób wykonujących

ten sam zawód stają się „solą w oku”

nie tylko rządzących. Zaczęliśmy więc

od walki o naszą izbową tożsamość, prze-

ciw próbom zmierzającym do ogranicze-

nia roli izb lekarskich, reaktywowanych

w 1989 r. mozolnym trudem i solidarnym

wysiłkiem wielu środowisk skupiających

lekarzy i lekarzy dentystów. Przypomi-

naliśmy, że budowanie integracji i samo-

stanowienia polskiego środowiska lekar-

Rozmowa z dr. n. med. Jackiem Kozakiewiczem, prezesem ORL VI i VII kadencji

Utrwaliliśmy ideę Lekarskiej Rodziny

skiego sięga czasów, kiedy te działania

mocno utożsamiano z patriotyzmem.

Tę samorządność udało się wtedy obro-

nić. Tym bardziej cieszę się, że to na VI i VII

kadencję przypadły jubileusze 75-lecia

oraz 80-lecia powstania Śląskiej Izby

Lekarskiej, a także 25-lecia odrodzenia się

śląskiego samorządu lekarskiego.

– Wiele razy podkreślał Pan rolę NSZZ

„Solidarność”, dzięki któremu „udział

lekarzy w walkę o demokratyczną Pol-

skę i odrodzenie izb lekarskich stał się

nie do przecenienia”.

– Dla wielu z nas, w tym dla mnie, idee

samorządowe i solidarnościowe były i są,

w niemałym zakresie, tożsame. W 1980 r.,

jako lekarz z zaledwie kilkuletnim sta-

żem, zostałem wybrany do Komisji Zakła-

dowej NSZZ „Solidarność” na Śląskiej

Akademii Medycznej, co było dla mnie

ogromnym zaszczytem. A jak wielka

jest rola solidarności w tym podstawo-

wym znaczeniu, także jako zbiorowej

odpowiedzialności, przypomniały nam

wspólne protesty, np. ten we wrześniu

2016 r., kiedy to lekarze, lekarze dentyści,

studenci medycyny, pielęgniarki i przed-

stawiciele innych zawodów medycznych,

związkowcy i delegacje samorządów

lekarskich, dopiero zaczynający pracę i ci

z wieloletnim doświadczeniem – wszyscy

spotkaliśmy się na manifestacji w War-

szawie. Było to symboliczne zademon-

strowanie naszej jedności i solidarności,

tego, że problem niedofinansowania pol-

skiej ochrony zdrowia, pełnej nadmiernej

biurokracji, dotyczy wszystkich, na czele

z pacjentami, którym chcemy pomagać

najlepiej, jak potrafimy. Podobnie jest

z protestem rozpoczętym przez lekarzy

rezydentów jesienią 2017 r.

Każde zatomizowane, podzielone

środowisko jest słabsze, a jego głos

mniej słyszalny...

– Dlatego zależało mi na tym, żeby Ślą-

ska Izba Lekarska pozyskiwała nowych

sojuszników, by prowadziła dialog otwar-

ty na wiele środowisk. Wtedy nasze racje,

nasze oczekiwania, mają szanse na więk-

sze wzajemne zrozumienie. Wtedy też

okazuje się, że wiele nas łączy, także

wspólnych wartości. Jest też wówczas

szansa dzielić się swoimi pomysłami.

Zawarliśmy porozumienia o wspólnym

działaniu w niektórych obszarach, mię-

dzy innymi ze Śląskim Uniwersytetem

Medycznym, Uniwersytetem Śląskim,

Okręgową Radą Adwokacką w Katowi-

cach, Regionalną Izbą Gospodarczą. Nie

brakowało kontaktów i wspólnych przed-

Fot. Ks. Rafał Skitek